Kiedy wspominam licealny wyjazd do Francji, zawsze przypomina mi się powitalna kolacja w domu przesympatycznych Francuzów, której zwieńczeniem, obok deski serów, Bordeaux i winogron było awokado pozbawione pestki, z sosem vinegret. Zważywszy na wtedy dość przaśne realia kulinarne w Polsce, awokado znałam raczej z obrazków niż wyrafinowanych dań. Pamiętam jak dziś, jak awokado z tym kwaśno-pikantnym sosem rosło mi w ustach i z jakim wysiłkiem robiłam dobrą minę do złej gry. Na pierwszej kolacji nie wypadało przecież okazać zniesmaczenia. Całe szczęście dorosłam do awokado. Dziś je bardzo lubię, choć niektórzy mawiają, że „smakuje jak mydło”. Ja takie opinie uważam raczej za komplement. Ta neutralność smakowa nadaje mu olbrzymie możliwości kulinarnego komponowania z innymi dodatkami, a osobiście wyczuwam w nim raczej lekko jajeczno-orzechową nutę.

 

Awokado pochodzi z południowej Ameryki, w Europie zostało rozpowszechnione dopiero od lat 70. XX wieku. Te odmiany, które możemy kupić w sklepach (zwykle „Hass” lub „Fuerte”) to zaledwie „kropla w morzu” – znanych jest bowiem ponad 600 odmian różniących się nieco kształtem, kolorem i smakiem.

Aztekowie nazywali drzewo awokado (tak, owoce awokado rosną na wysokich drzewach) – drzewem Ahuacati, czyli „drzewem z jądrami”. Największym producentem awokado jest Meksyk, choć owoc ten jest także uprawiany w południowo-wschodniej Azji i północno-zachodniej Afryce.

Awokado jest nietypowym owocem, ponieważ składa się głównie z tłuszczów (ponad 15%), przy czym większość stanowią „dobre” tłuszcze jedno- i wielonienasycone. Zawiera sporo kwasu oleinowego, który wspiera zachowanie prawidłowych proporcji między „dobrym” (HDL) i „złym” (LDL) cholesterolem, zapobiegając miażdżycy. W unikalnych proporcjach zawiera tłuszcze jednonienasycone, wielonienasycone i nasycone, ograniczając ryzyko chorób serca i naczyń krwionośnych.

Awokado jest bardzo dobrym źródłem białka – zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy, w tym tyrozynę, wspierającą procesy myślowe i koncentrację. Pomaga zapobiegać demencji. Jest obfite w przeciwutleniacze: witaminę C, E, luteinę, beta-karoten, wspierając układ odpornościowy i zmysł wzroku.

Awokado jest też jednym z niewielu produktów, które zawierają duże ilości jednego z ważniejszych antyoksydantów – glutationu. Glutation bierze udział, wspólnie z witaminą C w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym i ich starzeniem się.

Jest istotnym wsparciem naszej bariery odpornościowej – limfocytów, zwalczających bakterie, wirusy i inne patogeny.

Awokado to także skarbnica potasu (100g owocu zawiera ponad 600 mg) oraz witaminy K, o czym powinny pamiętać osoby przyjmujące przeciwzakrzepowe leki starszej generacji (warfarynę).

Gruszka masłowa, bo tak też kiedyś było nazywane awokado, zawiera także witaminy z grupy B: kwas foliowy, witaminę B6, kwas pantotenowy, biotynę, a także wiele makro- i mikroelementów: wapń, magnez, żelazo, fosfor, mangan, miedź, cynk. Działają one dobroczynnie na włosy i paznokcie, zapobiegając ich łamliwości, wypadaniu i rozdwajaniu.

Awokado to moc steroli roślinnych. Beta-sitosterol jest naturalnym sterolem roślinnym, który może pomóc w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu. Ponadto sterole wykazują wpływ przeciwzapalny, przeciwgorączkowy, przeciwzawałowy, przeciwzakrzepowy i przeciwnowotworowy. Mogą one być wykorzystywane w zmniejszaniu reakcji zapalnej w chorobach autoimmunologicznych. Mimo, że w 100 gramach awokado znajduje się 10g węglowodanów ogółem, to aż 7 gramów to błonnik pokarmowy. Awokado jest jednym z najbardziej wartościowych produktów żywnościowych, jakie stworzyła natura, szczególnie zalecane osobom z grupy ryzyka chorób układu krążenia, hipercholesterolemią, miażdżycą, cukrzycą i nadciśnieniem tętniczym.

Jak jeść awokado? W Japonii wykorzystywane jest do sushi, w Meksyku do pasty guacamole, a w Brazylii do przygotowywania mlecznego napoju z lodem.

Dojrzały, miękki miąższ awokado jest świetnym zamiennikiem masła i stanowi dobrą bazę do past, może być dodawane do sałatek, na kanapki, do koktajli czy deserów. Ze względu na swój neutralny smak świetnie komponuje się z wyrazistymi w smaku przyprawami. Niestety, awokado, które kupujemy w sklepie jest twarde i zazwyczaj niedojrzałe, dlatego, zanim coś z niego przygotujemy, powinno poleżeć kilka dni w domu w temperaturze pokojowej. By przyspieszyć dojrzewanie, można je zawinąć w papier albo schować do papierowej torby na 2-3 dni.

Awokado należy do owoców, które po pokrojeniu szybko się utleniają i brunatnieją, co obniża walory estetyczne, owoce najlepiej obierać i kroić najlepiej tuż przed spożyciem, a jeśli chcemy ograniczyć brunatnienie, można je skropić sokiem z cytryny lub przechować w pojemniczku w oliwie.

Być może nie wszyscy wiedzą, ale awokado zawiera także toksyczny dla niektórych zwierząt persin, dlatego nie podawajmy tego owocu naszym pupilom.

 

Przepis na awokado zapiekane z jajkiem (2 porcje)

1 bardzo dojrzałe awokado

2 małe jaja kurze (można wykorzystać także przepiórcze)

Sól, pieprz

1 łyżka szczypiorku

Awokado kroimy na pół, wyciągamy pestkę. Miejsce po pestce delikatnie powiększamy wyciągając część miąższu. Owoce układamy skórką do dołu w naczyniu żaroodpornym. Do zagłębień po pestkach wbijamy po jednym jajku, oprószamy odrobiną soli i pieprzu. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200 st. C na 10-15 minut, do momentu aż białko się zetnie.

 

Przepis na czekoladowy mus z awokado z płatkami migdałowymi (2 porcje)

1 bardzo dojrzałe awokado

3 łyżki prawdziwego kakao

1 łyżeczka ksylitolu/erytrytolu (zamiennik cukru)

2 łyżki napoju roślinnego, np. migdałowego

Szczypta soli morskiej

100g mrożonych malin

1 łyżka płatków migdałowych

Awokado zmiksować z kakao, ksylitolem i napojem migdałowym oraz szczyptą soli. Mus wyłożyć do naczynia, dodać rozmrożone maliny i udekorować płatkami migdałowymi.

 


Awokado jest jednym z najbardziej wartościowych produktów żywnościowych, jakie stworzyła natura, szczególnie zalecane osobom z grupy ryzyka chorób układu krążenia, hipercholesterolemią, miażdżycą, cukrzycą i nadciśnieniem tętniczym.