Dyrektor hotelu Leda SPA **** w Kołobrzegu, członek Lokalnej Organizacji Turystycznej. Zaangażowana w spawy lokalnej społeczności oraz działania charytatywne. Oczarowana modą na lokalne specjały, jedzenie dobre gatunkowo współwłaściciel restauracji La Maison. Fanka nauk politologicznych i dziennikarstwa co jest zgodne z jej wykształceniem. Prywatnie szczęśliwa; córka, siostra, żona i podwójna mama.

 

 

Monika Różewska 1Kiedy byłam dzieckiem, chciałam zostać…
… a kim ja być nie chciałam. „Przeszłam” przez lekarza, weterynarza, piosenkarkę i wiele, wiele innych. Dziś z tych wszystkich opcji zostało mi po prostu bycie osobą, na którą można liczyć i która lubi pracować z ludźmi i dla ludzi.

 

W szkole…
… mama zawsze musiała zostać po zebraniu, by wysłuchać od nauczyciela, że córka zdolna i mądra tylko ciągle rozmawia podczas lekcji.

 

Moja pierwsza praca…
… podczas wakacji sprzątałam w obiektach użytku publicznego – szkołach, salach gimnastycznych; ciężka praca fizyczna, jednak uczyła pokory, wczesnego wstawania i systematyczności. Pierwsza poważna praca to dział sprzedaży w hurtowni artykułów budowlanych miałam wtedy 19 lat, pracowałam na zlecenie, kiedy miałam wolne od zajęć na uczelni.

 

Pierwsze zarobione pieniądze…
… chyba nie było szału, ale pamiętam, że chciałam kupić sobie za te pieniądze oryginale buty marki adidas. Męczyło mnie jednak, że one takie drogie, a ja tyle czasu musiałam pracować, by zarobić potrzebną kwotę. Ostatecznie stwierdziłam, że ich nie chcę. Kochany tata dał pieniądze na te buty, twierdząc że znam już wartość pieniędzy.

 

Żeby odnieść sukces w zawodzie…
… należy cały czas pracować tak jakby było się w pracy pierwszego dnia: odczuwać dreszcz ekscytacji, uczyć się nieustannie czegoś nowego, nie twierdzić że wie się już wszystko, pokornie przyjmować niepowodzenia i wyciągać z nich wnioski. Cieszyć się z każdego sukcesu, by każdy sukces pokazywał nam jak wiele możemy jeszcze osiągnąć wspaniałych rzeczy.

 

Dobry szef…
… ktoś komu można ufać, tak po ludzku; który ochrzani gdy trzeba, pochwali, gdy się zasłuży i wesprze gdy przyjdzie zła chwila.

 

U współpracowników cenię…
… szczerość i zaangażowanie, czyli klucz do sukcesu.

 

Nie zatrudniłabym…
… kogoś kto nie rozumie filozofii pracy z ludźmi.

 

Prywatnie jestem…
… kobietą uzależnioną od kontroli czasu. Bardzo męcząca cecha.

 

Dzień zaczynam…
… od „Mamo a gdzie jest..? „Mamo, czy mogę…?,”czyli pytań moich córek.

 

Rodzina…
… mąż Marcin, najcudowniejszy mężczyzna na świecie, dwie córki Matylda (6 lat) i Marcelina (4 lata), cudowne dziewczynki, które mówią więcej niż ja, choć myślałam, że to niemożliwe.

 

Zawsze znajdę czas…
… dla rodziny i przyjaciół, bo relacje są dla mnie najważniejsze i na wyjazd na narty.

 

Moim marzeniem jest…
… by relacje międzyludzkie były oparte na szczerości; by ekologia i dbanie o środowisko stały się naszym „sportem narodowym”.

 

Kiedy nie pracuję…
… spędzam czas z rodziną i przyjaciółmi.

 

Moje hobby to…
… lubię czytać; to chyba jedyna czynność, która pozwala mi od razu mieć dobry humor.

 

Sport jest dla mnie…
… czymś, co mam nadzieję niedługo będzie ważną częścią moich poranków.

 

Dewiza, którą chcę przekazać innym…
… ciesz się tym, co tu i teraz; bądź a nie miej.