Po raz pierwszy mieliśmy okazję jednocześnie wypróbować trzy modele aut tej samej kategorii pochodzących od jednego producenta. Firma Krotoski-Cichy umożliwiła nam test SUV-ów marki SEAT. Nie będziemy omawiać ich szczegółowo, każdego z osobna. Spróbujemy wyciągnąć wspólny mianownik w z tego ciekawego doświadczenia.

SEATY-1027m

Na pierwszy ogień wzięliśmy najmniejszy w rodzinie model – SEAT Arona w wersji Xcellence. Wsiadaliśmy do niej z pewną dozą nieufności. Po pierwsze: to był w ogóle nasz pierwszy kontakt z hiszpańską marką wchodzącą w skład grupy Volskswagen. Po drugie: auto wydało nam się na początku nieduże, więc zachodziła obawa, że dla wysokiego kierowcy może być w nim za ciasno. I tu od razu dementujemy: miejsca jest tyle, że nad głową prawie dwumetrowego mężczyzny zostaje jeszcze kilka centymetrów. Kolejny natychmiastowy wniosek: ten samochód prowadzi się niezwykle lekko; wspomaganie kierownicy jest niezwykle wydajne.

Ogólne wrażenie – doskonałe. To jest niezwykle zwinny, dynamiczny crossover miejski. Wygodnie w nim się siedzi, bo wysoko, a fotele są świetnie wyprofilowane. Widoczność bez zarzutu. Jednolitrowy silnik daje moc 115 KM, co przy stosunkowo małej masie pojazdu w zupełności wystarcza.

Testowany egzemplarz wyposażony był w sześciobiegową manualną skrzynię biegów oraz funkcję Start/Stop. Wiem, że wiele osób wyłącza ją z irytacji – nie lubią gdy w czasie oczekiwania na zmianę świateł na skrzyżowaniu silnik na chwilę gaśnie, a potem samodzielnie się włącza. Uważają, że to zbyteczny gadżet, który nie daje szczególnych oszczędności. Błąd. Funkcja Start/Stop jest wymyślona właśnie dla jazdy po mieście, kiedy wielokrotnie zatrzymujemy się i ruszamy; przekłada się ona na odczuwalne ograniczenie zużycia benzyny.
Drugi w kolejności był Taracco, wersja Xcellence, największy w rodzinie SUV-ów marki SEAT. Potężny wóz z dwulitrowym silnikiem 2.0 TDI i siedmiobiegową automatyczną skrzynią biegów DSG 4Drive. Samochód, który po chwili sprawia, że czujemy się w nim, jak byśmy nim jeździli od zawsze. Przyjazny w obsłudze, choć posiadający chyba wszystkie znane obecnie systemy bezpieczeństwa i podnoszące komfort.

O ile nazwa tego modelu została nadana zgodnie z seatowską tradycją wykorzystywania nazw hiszpańskich miast (Tarragona, w czasach rzymskich znana jako Tarraco), o tyle jego stylistyka wprowadza nowe elementy w projektowaniu samochodów marki. Przede wszystkim dotyczy to przedniej partii nadwozia, w której wyróżnia się wyraźny grill chłodnicy. Solidna czarna kratownica odróżnia ten samochód od SUV-ów Ateca i Arona. Towarzyszą jej wyraziste, trójkątne reflektory LED. Seat już od dawna przywiązuje wagę do oświetlenia w swoich modelach – zarówno po kątem stylistycznym, jak i technicznym. Tak samo jest w Tarraco, w którym w obu wersjach wyposażenia (Style i Xcellence) światła LED są w standardzie.

W kabinie miejsca jest pod dostatkiem – zarówno z przodu, jak i z tyłu. Pojemny jest także bagażnik, który ma 760 litrów. Tarraco występuje również w wersji siedmioosobowej. Wtedy trzeci rząd siedzeń dla dwóch osób jest składany. Jeśli siedzenia są złożone, tworzą płaską podłogę bagażnika.

Fotel kierowcy wyposażony jest w elektryczną regulację ustawień, zatem odpowiednią pozycję za kierownicą można znaleźć szybko i łatwo. Podczas jazdy po szosie Tarraco zachowuje się jak limuzyna. Kierowca może liczyć na nienaganną współpracę zawieszenia z napędem. Tarraco sprawdza się również w mieście, bo kierowca siedzi wyżej niż w zwykłej osobówce, a dziury i krawężniki dla jego dużych kół nie stanowią problemu. Z kolei parkowanie ułatwiają czujniki, a w bogatszych wersjach także kamery z przodu i z tyłu.

I wreszcie SEAT Ateca – nasz faworyt. Wersja Ateca FR 2.0 TSI 4Drive jaką jeździliśmy to najbogatsza specyfikacja tego modelu i zarazem najdroższa, a także najszybsza i wyglądająca najlepiej. Ma w sobie to coś, czego wielu SUV-om brakuje — sportowy charakter. Nieprzesadnie wyeksponowane dodatki nadwozia, będące mieszanką luksusu i sportowego sznytu elementy wnętrza z wygodnymi, ale i dobrze trzymającymi ciało fotelami i wreszcie silnik, do którego dobrze dobrano nastawy zawieszenia – wszystko tworzy spójną całość.
Już rzut oka na dane techniczne każe tę wersję traktować poważnie: przyspieszenie do setki zajmuje 7,9 s, prędkość maksymalna to 212 km/h. Do tego doskonała dwusprzęgłowa skrzynia DSG zmieniająca biegi błyskawicznie i bez szarpnięć. Nawet ostre ruszanie z miejsca nie wywołuje buksowania kół, auto przyspiesza równomiernie, zostawiając w tyle inne pojazdy.

Duża moc kusi, aby spróbować sportowej jazdy. Trzeba wtedy wybrać pokrętłem przy dźwigni biegów funkcję Sport. Dzięki systemowi Seat Drive Profile mamy do wyboru kilka trybów jazdy: Eco, Normal, Individual, Sport, Off-road, Snow. W każdym zmieniają się ustawienia silnika, skrzyni biegów, zawieszenia, układu kierowniczego.
Po wybraniu trybu Sport układ kierowniczy i zawieszenie utwardzają się, a komputer sterujący silnikiem i skrzynią dba o to, aby na poszczególnych biegach obroty były wyższe – pozwala to osiągnąć dużą dynamikę jazdy.
Podsumowując naszą przygodę z trójką SUV-ów marki SEAT: każdy samochód inny, ale z wieloma cechami wspólnymi. Patrząc z handlowego punktu widzenia, bardzo przemyślana propozycja, bo znajdzie w niej auto dla siebie aktywna kobieta (np. nieduża, zgrabna Arona), wymagający doświadczony kierowca z żyłką sportową (Ateca FR) i ktoś ceniący elementy luksusu połączonego z praktycznością (Tarraco).

W Koszalinie poznanie tych aut umożliwia autoryzowany serwis SEAT działający od połowy ubiegłego roku w kompleksie firmy Krotoski-Cichy przy ulicy Gnieźnieńskiej. Auta demonstracyjne służące zwykle jako zastępcze można na miejscu obejrzeć i uzyskać wszelkie potrzebne informacje.

 

SEAT Arona 1.0 TSI

Pojemność skokowa: 999 cm3
Rodzaj silnika: R3, turbo, benzynowy
Moc: 115 KM przy 5000-5500 obr./min
Moment obrotowy: 200 Nm przy 2000-3500 obr./min
Skrzynia biegów: 6-biegowa ręczna
Prędkość maksymalna: 182 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h: 9,8 s
Średnie zużycie paliwa (dane prod.): 5,0 l/100 km
Cena testowanego auta: 90 417 zł

SEAT Ateca FR 2.0 TSI/190 KM

Pojemność skokowa: 1996 cm3
Silnik: R4, turbo, beznzyna
Moc: 190 KM przy 4200 obr./min
Moment obrotowy: 320 Nm przy 1450-4200 obr./min
Skrzynia biegów i napęd: aut. DSG 7-biegów, 4Drive
Prędkość maks. 212 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h: 9 s
Średnie zużycie paliwa (dane prod.): 7,0 l/100 km
Masa własna: 1536 kg
Cena testowanego auta: 146 967 zł

SEAT Tarraco 2.0 TDI 150 KM DSG 4Drive

Pojemność skokowa: 1968 cm3
Silnik: turbodiesel, R4
Moc: 150 KM przy 3500-4000 obr./min.
Moment obr.: 340 Nm od 1750-3000 obr./min.
Skrzynia biegów: aut, 7b
Wymiary (dł./szer./wys.): 473,5/183,9/165,8 cm
Pojemność bagażnika: 760/700 (wersja 7 os.) litrów
Przyspeiszenie 0-100 km/h: 9,8 s
Prędkość maksymalna: 198 km/h
Średnie zużycie paliwa (dane prod.): 8,4l/100 km
Cena testowanego auta: 204 388 zł