Lato w pełni. Wraz z promieniami słonecznymi chłoniemy dobroczynną witaminę D3 i wypoczywamy. Coraz bardziej świadomi, chronimy skórę kremami z filtrem, a oczy okularami przeciwsłonecznymi. O czym warto pamiętać, kupując te ostatnie? Jakie okulary wybrać, żeby nie narażać wzroku na uszkodzenia, radzą właściciele Okularni, państwo Katarzyna i Damian Ubranowiczowie.

 

Pomyśleć, że przed wiekami pierwsze okulary z przydymionymi szkiełkami służyły m.in. do podtrzymywania protez nosowych osobom chorym na syfilis (odpadający nos i światłowstręt to niektóre z przykrych objawów tej popularnej wówczas choroby). W XI i XII w. w Chinach okulary zakładali tylko sędziowie podczas procesów. I to takie, przez które niczego nie dało się zobaczyć. Mieli nie widzieć, kto zeznaje, a kwarcowe płytki – szkiełka pozwalały im ukryć emocje. Europejscy marynarze zasłaniali przed słońcem oczy kopułkami wydrążonymi w kości lub drewnie, w których wycinali wąskie szczelinki. Naśladowali w ten sposób Inuitów, czyli Eskimosów, bo to u nich podpatrzyli ten patent.

Okulary przeciwsłoneczne przebyły niemal tysiącletnią transformację. Zmieniło się ich przeznaczenie, konstrukcja, ewoluowała stylistyka. Stały się powszechnie dostępne, a ich przeznaczenie ochronne często zdominowane zostało kwestią wizerunkową. Jednak o tym, jak ważną rolę odgrywają dla oczu, przypomina Katarzyna Urbanowicz, optometrystka, która wraz z mężem Damianem prowadzi dwa salony optyczne Okularnia.

– Dziś możemy wyglądać pięknie, stylowo i jednocześnie mieć możliwość zabezpieczenia oczu przed promieniowaniem słonecznym. Trzeba pamiętać, że ochrona jest najważniejsza. Wyposażone w filtry szkła stanowią osłonę zarówno przed promieniami w zakresie widzialnym, jak i ultrafioletem. Latem, kiedy słońce szczególnie intensywnie operuje, okulary przeciwsłoneczne to konieczność. Dzięki nim możemy ustrzec się uszkodzeń wzroku, jak zaćma korowa, świetlne zapalenie spojówki, czy czerniak. W Okularni mamy wyłącznie okulary certyfikowane z gwarancją prawidłowego zabezpieczenia.

 

Co się dzieje, kiedy kupimy okulary bez filtra UV?

– To katastrofa dla oczu. Przyciemnione szkła powodują pozorny komfort, źrenice są rozszerzone, a brak filtrów oznacza otwartą drogę do wnętrza oka dla niebezpiecznych promieni UV. Nie dajmy się zwieść bardzo okazyjnej cenie, bo okulary bez filtra to prosta droga do zwyrodnień siatkówki, plamki żółtej, a w skrajnych przypadkach do utraty wzroku. Apeluję – nie kupujmy naszym dzieciom tzw. zabawkowych okularów przeciwsłonecznych. Soczewka w oku dziecka jest delikatna i bardziej narażona na utrafiolet. Niech bezpieczeństwo będzie najważniejszym trendem mody.

 

Jak przed słońcem mogą się chronić osoby, które na co dzień muszą nosić okulary lub soczewki korekcyjne?

– W Okularni zadbamy również o komfort osób wymagających korekty wzroku – wyjaśnia Damian Urbanowicz, właściciel salonu. – Badamy wzrok, dobieramy szkła i oprawy, tak aby okulary przeciwsłoneczne były jednocześnie korekcyjnymi. Dla osób, które już mają okulary korekcyjne możemy polecić przeciwsłoneczne nakładki. W każdym przypadku gwarantujemy ochronę przed promieniami ultrafioletowymi.

RADA: Kupujmy tylko te okulary przeciwsłoneczne, które są oznaczone napisem UV400, ale nie w formie naklejki, tylko trwałego oznaczenia na wewnętrznej stronie oprawek lub certyfikatu, jaki może okazać sprzedawca w salonie optycznym.

 

Soczewki w kolorze brązowym, zielonym, grafitowym lub szarym są idealne dla naszego klimatu.
W tropiki wybierzmy soczewki najciemniejsze – czarne, a do samochodu (nawet w pochmurny dzień ) soczewki żółte, pomarańczowe lub różowe. I cieszmy się słonecznym latem!

 

Okularnia zaprasza:
Koszalin ul. Poprzeczna 1a,
tel. 735 008 009
Sianów ul. Armii Krajowej 20,
tel. 606 500 142