Bez jedzenia i seksu ludzkość by wymarła. Jedno z drugim mam zresztą wiele wspólnego. Zarówno to co jemy, jak i to jak jemy, ma kolosalny wpływ na nasze życie seksualne i poczucie szczęścia. Warto więc delektować się i nie skupiać się tylko na szybkim zaspokojeniu apetytu. Odpowiednia dawka aktywności fizycznej i właściwa dieta potrafią istotnie zwiększyć poziom pożądania i definiować nasz popęd seksualny, potencję, płodność i życiową satysfakcję.

Z badań Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej wynika, że na zaburzenia erekcji cierpi półtora miliona Polaków, a problem ten wcale nie jest domeną „starszych panów”. Aż 25 procent mężczyzn w sile wieku (41-50 lat życia) ma problem z potencją.

Zaburzenia erekcji bardzo często są związane z chorobami organicznymi: miażdżycą, otyłością i cukrzycą, które przyczyniają się do organicznego uszkodzenia naczyń krwionośnych. Dowiedziono, że zaburzenia erekcji mogą wyprzedzać nawet o 2-4 lata pojawienie się choroby wieńcowej, ponieważ naczynia ciał jamistych wcześniej ulegają zwężeniu i „zatkaniu” (mają średnicę zaledwie 1-2 mm).

Nadciśnienie tętnicze, otyłość, wysoki poziom cholesterolu LDL i kwasów tłuszczowych, palenie papierosów doprowadzają do zaburzeń hormonalnych, spadku poziomu testosteronu i uszkodzenia wyściółki naczyń krwionośnych, czyli tzw. śródbłonka. To właśnie on odpowiada za produkcję tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Tlenek azotu powstaje z L-argininy, aminokwasu występującego w wielu produktach roślinnych. Udowodniono też, że zwiększone spożycie cukru zmniejsza produkcję tlenku azotu i nasila stres oksydacyjny, który negatywnie wpływa na stan naczyń i jakość nasienia.

Dostarczanie odpowiedniej porcji przeciwutleniaczy częściowo niweluje powstawanie wolnych rodników. Borówki, jeżyny, inne ciemnoczerwone, granatowe warzywa i owoce, gorzka czekolada, oliwa, zielona herbata i kawa, a właściwie zawarta w niej kofeina to źródła licznych związków polifenolowych, które stymulują syntezę tlenku azotu i chronią go przed szybkim rozpadem.

Bogatym źródłem cytruliny, z której powstaje arginina, a następnie tlenek azotu jest arbuz, wykorzystywany do produkcji suplementów diety. Bardzo korzystne działanie wykazuje także sok z granatu, preparaty żeń-szenia (może podnosić ciśnienie tętnicze) oraz pycnogenol otrzymywany z kory sosny. Wśród innych ważnych antyoksydantów należy wymienić: witaminę C, A, E oraz selen.

Otyłość jest stanem przewlekłego stresu i zapalenia na poziomie komórkowym. U mężczyzn przyczynia się do niedoboru testosteronu, podwyższonego poziomu estrogenów, insulinooporności i pogorszenia parametrów nasienia. Co ciekawe, jego jakość może także pogorszyć zbyt szybkie i nieodpowiednie odchudzanie, co zaobserwowano u mężczyzn po operacjach bariatrycznych.

Zaburzenia hormonalne są również częstym powodem pojawienia się problemów ze sprawnością seksualną mężczyzny. Towarzyszą nadczynności i niedoczynności tarczycy, hipogonadyzmowi czy nadmiernemu poziomowi prolaktyny oraz chorobom nadnerczy. Mężczyźni z otyłością, z zespołem metabolicznym, a także z cukrzycą typu 2 mają zmniejszone wartości wolnego i związanego testosteronu oraz zmniejszone wartości SHBG (białka wiążącego hormony płciowe).

Otyłość, a właściwie nadmiar tkanki tłuszczowej, wpływa na zmniejszenie SHBG, a tym samym na ilość testosteronu krążącego we krwi. Jest ona również często przyczyną zaburzeń seksualnych u mężczyzn i kobiet. Duża otyłość brzuszna jednego z partnerów może wręcz uniemożliwiać seks, poza tym wpływa negatywnie na poczucie kobiecości, a u mężczyzn powoduje złe samopoczucie, co dodatkowo bywa wzmocnione „niepowodzeniami w łóżku”.

Prawidłowa masa ciała wydaje się mieć duży wpływ na libido, jakość i ilość spermy, a także na czas potrzebny do osiągnięcia pobudzenia i orgazmu. Badania potwierdzają, iż zarówno zbyt duża masa ciała, jak i zbyt niska wiążą się z niewłaściwym poziomem libido oraz z problemami związanymi z płodnością. Okazuje się również, iż zaburzenia seksualne są powszechne w różnych typach zaburzeń odżywiania. Zbyt niskie BMI jest związane z utratą libido, lękiem przed współżyciem, a także unikaniem związków seksualnych.

Zaburzenia potencji mogą wiązać się z niedoborem witaminy D. W opublikowanym w 2014 roku badaniu podjęto próbę zbadania zależności pomiędzy stężeniem witaminy 25(OH)D we krwi a zaburzeniami erekcji wśród mężczyzn w wieku 30–60 lat. Wykazano, że ciężkość zaburzeń erekcji koreluje ze stężeniem witaminy D w organizmie – im większy występuje niedobór, tym częstsze i cięższe zaburzenia potencji. U mężczyzn z niedoborem witaminy D i problemami z erekcją obserwuje się o 40 procent częstszy rozwój zwapnienia tętnic wieńcowych w porównaniu z osobami zdrowymi. Stężenie witaminy D w surowicy i zwapnienie tętnic mają silną odwrotną zależność – im niższe stężenie witaminy D w surowicy, tym większe ryzyko zwapnienia naczyń tętniczych. Im bardziej zwapniałe tętniczki tym mniej elastyczne i chętne do współpracy.

Udowodniono również korzystne działanie witaminy D w odchudzaniu i spalaniu tkanki tłuszczowej oraz utrzymaniu prawidłowej masy ciała. Od jej stężenia zależy także poziom testosteronu.

Cynk to pierwiastek niezbędny dla męskiej (i żeńskiej) płodności. Zwiększenie stężenia cynku u niepłodnych mężczyzn związane jest ze zwiększeniem ilości i poprawą jakości nasienia oraz większą liczbą plemników o prawidłowej budowie. Niedobór cynku wpływa na wszystkie parametry nasienia. Powinni o tym szczególnie pamiętać panowie starający się o dziecko.

Nadmierne restrykcje dietetyczne, trzymanie się bardzo sztywnych zasad, diety eliminacyjne i bardzo duża aktywność sportowa może utrudniać udane życie seksualne, ponieważ naszemu libido nie sprzyja zmęczenie, nadmierna koncentracja na jednej dziedzinie życia i zbyt duża samokontrola. Pamiętajmy o tym. Rozsądny, wyważony sposób żywienia sprzyja dłuższemu zachowaniu sprawności seksualnej.

A afrodyzjaki? Czy warto je stosować? Wprawdzie niewiele z nich ma potwierdzoną skuteczność, jednak wiele z nich to produkty o wyjątkowych walorach smakowych i bogatym składzie, które mogą stanowić szczyptę dodatkowej przyjemności. Cynamon, czekolada, wanilia, chili, goździki, szparagi, ostrygi, imbir, kardamon, awokado, korzeń maca, lubczyk… lista nie ma końca. Ilu ludzi – tyle afrodyzjaków – na talerzu, jak w sypialni – każdemu smakuje co innego.

Chcesz cieszyć się udanym seksem – zastosuj się do tych zaleceń:

  1. Unikaj otyłości – zadbaj o właściwą masę ciała i 150 minut umiarkowanego wysiłku fizycznego w tygodniu.
  2. Pamiętaj o kilku porcjach warzyw dziennie.
  3. Zmniejsz spożycie produktów mięsnych, szczególnie tłustych na rzecz ryb, chudego nabiału i jaj.
  4. Unikaj produktów wysoko przetworzonych: solonych, wędzonych, konserwowanych, niezdrowych przekąsek i fast-foodów.
  5. Używaj mniej soli.
  6. Staraj się unikać cukru, jedz produkty zbożowe z pełnego przemiału.
  7. Używaj w kuchni olejów roślinnych zamiast boczku, bekonu, smalcu i masła.
  8. Jedz rośliny strączkowe.
  9. Nie nadużywaj alkoholu, szczególnie piwa.
  10. Kontroluj ciśnienie tętnicze krwi i poziom glukozy.
  11. Suplementuj witaminę D3, by utrzymać poziom między 30 a 40 ng/ml

Gabinet Dietetyczny Agnieszka Kobalczyk-Rohde
ul. Stoczniowców 11-13 (w Przychodni Specjalistycznej PulsMed)
www.facebook.com/koszalin.dietetyk
Kontakt: tel. 791 208 330; e-mail: koszalin.dietetyk@gmail.com