Matterport – najnowsza zdobycz technologiczna – kamera, a w zasadzie skaner umożliwiający pokazywanie wnętrz w sposób do tej pory nie znany znalazł się właśnie na wyposażeniu koszalińskiego biura Indahouse Nieruchomości Lepiej.

 

Od początku swej niespełna czteroletniej historii Indahouse stawia na nowoczesne narzędzia pracy. Aparat fotograficzny, wideo, wirtualny spacer, ujęcia z drona – wszystko to ma służyć udoskonalaniu prezentacji nieruchomości w Internecie.

Krzysztof Rożnowski, który wraz z żoną jest właścicielem biura, mówi: – Zmienia się rynek, zmieniają się oczekiwania klientów, zmieniają się zwyczaje zakupowe, kupujący operują przede wszystkim w Internecie. My jako pośrednicy w obrocie nieruchomościami bierzemy to pod uwagę i dostosowujemy się do nowych warunków. Wykorzystanie wirtualnej rzeczywistości do konstruowania nowoczesnej w formie oferty wzmacnia jej skuteczność, ale przede wszystkim oszczędza czas, nasz i klienta.

Mateusz Mierzejewski, doradca z Indahouse Nieruchomości Lepiej, dodaje: – Jest to szczególnie pomocne w przypadku kontaktowania się z klientem spoza naszego terenu albo wręcz z zagranicy. Jeśli możemy mu wszystko dokładnie pokazać, wykonać dodatkowe fotografie zgodnie z jego życzeniem, dostarczamy mu dużo więcej informacji, niż w standardowym opisie. Wszystko to pomaga mu podjąć decyzję. Nie bez znaczenia w przypadku kierowania ofert na rynek zagraniczny jest współpraca z zagranicznymi biurami nieruchomości, w których również umieszczamy niektóre oferty. Mamy również mocno rozbudowaną sieć współpracy z biurami nieruchomości w całej Polsce. Agenci z tych biur nie znają osobiście naszych ofert nieruchomości, ale nasza prezentacja ułatwia im wnikliwe zapoznanie się z ofertą, selekcję oraz prezentację klientowi chcącemu zainwestować pieniądze w naszej okolicy: kupić fabrykę, magazyn, pensjonat czy mieszkanie blisko morza. Jeżeli podstawowe parametry oferty (cena, lokalizacja, powierzchnia) spełniają kryteria kupującego, nasza prezentacja będzie wyjątkowo pomocna w podjęciu decyzji czy warto jechać 200 – 500 – czy 1000 kilometrów.

– Marketing wizualny 3D pozwala kupującym rzeczywiście poruszać się po nieruchomości tak, jakby naprawdę tam był i oglądać ją pod dowolnym kątem. Odpowiadamy tym samym na wiele pytań jeszcze przed realną prezentacją nieruchomości – mówi Anna Rożnowska. – Wirtualne wycieczki, filmy nakręcone we wnętrzach czy ujęcia z drona ożywiają ofertę, pozwalają zanurzyć się w prezentację, stworzyć emocjonalne połączenie.
Najnowszy nabytek Indahouse przynosi z sobą kolejne możliwości. Jest to Matterport – specjalistyczny skaner nieruchomości. Wirtualny spacer po nieruchomości daje „całkowite poczucie domu” staje się wciągającym doświadczeniem dzięki widokowi nieruchomości z nieznanej do tej pory perspektywy dollhouse view – domku lalek.

– Dajemy kupującemu możliwość obejrzenia nieruchomości bez wychodzenia z domu, w fotelu lub na wyświetlaczu telefonu w wolnej chwili. Szanując czas sprzedających i kupujących wolny od „pustych przebiegów” minimalizujemy ilość prezentacji nieruchomości, przyspieszamy sprzedaż. System jest bardzo nowoczesny, można go rozbudowywać o kolejne udogodnienia, ale to w niedalekiej przyszłości – opisuje pan Krzysztof. – Można na przykład nałożyć okulary 3D i wejść w wirtualną rzeczywistość. Dzięki temu po pierwsze czujemy się, jak byśmy byli naprawdę w jakimś wnętrzu, a po drugie – możemy również w tym wnętrzu coś przestawiać, coś dodawać, czyli niejako na próbę je umeblować. To robi niesamowite wrażenie.

Paulina Ciszewska, doradca z Indahouse Nieruchomości Lepiej, wspomina: – Zdarzyła mi się sytuacja, że klienci, którzy wcześniej, jeszcze przed właściwą prezentacją, obejrzeli wirtualny spacer przeanalizowali informacje na temat pewnego mieszkania i na swój użytek ustalili nawet szerokość ściany, dzięki czemu mogli stwierdzić, czy w określonym miejscu zmieści się ich szafa.

Mateusz Mierzejewski dodaje: – Klient wie z góry wszystko, co powinien wiedzieć przed prezentacją. Wie na przykład, jak wygląda otoczenie domu. Zna precyzyjnie usytuowanie względem stron świata. Może sprawdzić, czy w pobliżu jest coś, co może w jakikolwiek sposób być kiedyś dokuczliwe. Umawia się z nami na prezentację na miejscu tylko po to, by już w szczegółach zweryfikować swoje obserwacje.

– Nowe technologie w naszej pracy, trzeba to jasno powiedzieć, to nie tylko same urządzenia – podkreśla Krzysztof Rożnowski. – To wszystko łączy się w całość w Internecie. Potrzebna jest wiedza na temat marketingu w mediach społecznościowych, umiejętność analizowania i wyciągania wniosków z dostarczanych przez nie informacji zwrotnych. To, że istnieją wyspecjalizowane portale czy serwisy poświęcone nieruchomościom, nie załatwia automatycznie sprawy. Trzeba się nauczyć w tym wszystkim poruszać. Trzeba wiedzieć, jak zbudować pożądany efektywny zasięg, jak określać grupy docelowe i jak w związku z ich określeniem należy budować przekaz. To jest wiedza, do której dochodzi się stopniowo i która nam w tej chwili bardzo pomaga w codziennym działaniu. Jednocześnie powoduje ona, że jesteśmy dobrze odbierani przez naszych klientów, bo także dla nich to wszystko jest wygodne, staje się przejrzyste. W ten sposób oszczędzają czas i mają poczucie że to, co od nas otrzymują, przygotowane pod konkretne ich potrzeby. Stworzenie kompleksowej oferty to pokazanie jej z różnych perspektyw, „zaadresowanie jej do konkretnej grupy odbiorców”. Wyjątkowość oferty powoduje, że osoby które ją widziały przekazują ją dalej swoim znajomym czy po prostu udostępniają ją dalej, jako ciekawostkę, nowość, dzięki czemu uzyskujemy ogromne zasięgi lokalnie, w kraju ale i za granicą, zależnie od grupy docelowej, do której kierujemy ofertę.

Anna Rożnowska dodaje: – My sami się wciąż uczymy, korzystamy z rozmaitych szkoleń i kursów. Staramy się działać na poziomie w pełni profesjonalnym. Polski rynek nieruchomości cały czas się definiuje. Budowane są lokalne i ponadregionalne systemy wymiany ofert między biurami nieruchomości, rynek się „globalizuje”. Krokiem w tym kierunku jest inicjatywa własnego serwisu internetowego pod nazwą Dobryadres.pl, na którym w tym momencie znajduje się najwięcej ofert nieruchomości z Koszalina i okolic.

Serwis Dobryadres.pl powołali do życia członkowie Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Pośredników Obrotu Nieruchomościami, do którego oprócz szczecińskich i stargardzkich należy również kilkanaście koszalińskich biur i agencji pośrednictwa. Serwis poświęcony jest rynkowi nieruchomości i zawiera aktualne oferty kupna i sprzedaży. Jak podkreślają jego założyciele, otwarty jest na wszystkich graczy obecnych na rynku. Jest więc zasilany ofertami nie tylko biur stowarzyszonych, ale również innych działających w branży firm.
Mateusz Mierzejewski mówi: – Nie bez znaczenia dla naszego rynkowego sukcesu jest praca na wyłączność, jaką praktykujemy, a która nie jest jeszcze u nas powszechnie stosowaną metodą działania. Odbieramy sympatyczne sygnały, że to klientom odpowiada. Widzą, że pracując na wyłączność angażujemy się w promocję ich nieruchomości w maksymalny sposób. Doceniają to, że jesteśmy w stanie szybko znaleźć nabywcę i że uzyskujemy dobre ceny.