Zaprojektowanie domu letniego, który jest jednocześnie przestronny i niewielki, otwarty na otoczenie, ale i niedostępny dla intruzów, wydaje się zadaniem karkołomnym. Karkołomnym, ale nie niemożliwym. Architekci Andrzej Marek i Jan Sikora z pracowni Marek+Sikora Architektura podjęli wyzwanie i stworzyli Dark House.

 

 

Bryła tego letniego domku kształtem nawiązuje do popularnego wyobrażenia na temat domu. Cztery ściany, spadzisty dach i komin przywodzą na myśl dziecięce rysunki, ale cały pomysł na Dark House jest dość niekonwencjonalny. Dark House bowiem to dom zamykany nie tylko na klucz. Część nocną domu, tę z łóżkiem na antresoli i niewielką strefą wypoczynkową, umieszczono na szynach, dając możliwość dosunięcia jej do części dziennej, mieszczącej mini salon z aneksem kuchennym i kominkiem, łazienkę oraz przestrzeń do przechowywania.

 

A zatem przyjeżdżasz – rozsuwasz, wyjeżdżasz – zasuwasz. Zaskakującym pomysłem wydaje się tu brak okien w zewnętrznych ścianach budynku, ale o to właśnie chodzi. W wersji całkowicie zamkniętej dom jest zwartą bryłą pozbawioną drzwi i okien, co stanowi zabezpieczenie przed ewentualnym intruzem pod nieobecność właścicieli. Po całkowitym rozsunięciu powierzchnia wypoczynkowa powiększa się natomiast o drewniany taras pomiędzy dwiema częściami budynku, osłonięty przed przypadkowymi spojrzeniami.

 

 

Dark House został zaprojektowany dla inwestora, który chce się wyciszyć i odciąć się od sąsiadów, choć niekoniecznie od natury i otoczenia. Zmienna geometria budynku pozwala łączyć te z pozoru sprzeczne cechy. Pełne ściany zewnętrzne chronią prywatność, a całkowicie przeszklone i rozsuwane ściany pomiędzy dwiema częściami domu zapewniają świetne doświetlenie.