W Koszalinie współistnieją dwie szkoły artystyczne, obie kształcące na najwyższym poziomie: Zespół Państwowych Szkół Muzycznych im. Grażyny Bacewicz i Zespół Szkół Plastycznych im. Władysława Hasiora. Obie znakomite, lokujące się w ścisłej krajowej czołówce. W obu młodzież oprócz edukacji ogólnej odbywa tę, która ma rozwinąć jej talenty. O ile uczniowie „Muzyka” w ciągu roku mają sporo okazji zaprezentować się lokalnemu środowisku, o tyle ich koledzy z „Plastyka” takich okazji mają nieco mniej. Tymczasem uczniowie zarówno jednej jak i drugiej szkoły mają się czym chwalić. W dniach 2-5 grudnia br. podczas dorocznego kiermaszu prac uczniów szkoły plastycznej, będzie można efekty ich pracy nie tylko obejrzeć, ale i zakupić.

 

Jedną z osób, które już wiedzą, że podczas kiermaszu można za niewielkie pieniądze kupić naprawdę ciekawe rzeczy, czasami o zaskakująco wysokich walorach artystycznych, jest Jarosław Loos, biznesmen, założyciel i szef Fabryki Okien PUF oraz grupy okiennej Q4Windows. Część jego nabytków można podziwiać w prezesowskim gabinecie i biurach firmy – w tym niezwykle dojrzałe grafiki i oleje.

Jarosław Loos poszedł o krok dalej. PUF podpisał ze szkołą porozumienie o sponsoringu.

 

dav

dav

Okno na sztukę

Urszula Januszewska, dyrektor „Plastyka”, mówi: – Umowa o mecenacie artystycznym „Okno na sztukę” zawarta została pomiędzy naszą szkołą a firmą reprezentowaną przez pana Jarosława Loosa. Jest to porozumienie, które dotyczy finansowania udziału młodzieży w ogólnopolskich plenerach artystycznych oraz w pokonkursowych wernisażach, podczas których uczniowie odbierają zdobyte nagrody. Konkursy i plenery to dla nich okazja do konfrontacji z młodzieżą innych szkół plastycznych, ale również możliwość samorozwoju. Podczas wyjazdów przez kontakt z jurorami, którymi są zazwyczaj wybitni profesorowie i artyści, młodzi ludzie wiele zyskują, nie tylko w sferze artystycznej, ale także w zakresie motywacji do dalszej, wytężonej pracy. Uczniowie koszalińskiego „Plastyka” zdobywają około 50-60 nagród rocznie, zarówno w konkursach i plenerach ogólnopolskich, jak i międzynarodowych. Dotychczas tego typu wyjazdy – czasami do odległych miast Polski – finansowali sami rodzice, a dofinansowywała rada rodziców. Dla niektórych osób koszty te były dużym obciążeniem, poziom zamożności jest przecież różny. Trzeba pamiętać, że rodzice naszych uczniów ponoszą systematycznie wydatki na materiały plastyczne – blejtramy, farby, grafity i tym podobne, a także na klasowe i międzyszkolne plenery rysunkowo-malarskie. Teraz, kiedy mamy zagwarantowane zewnętrzne źródło finansowania, możemy skupić się na tym co najistotniejsze – stwarzaniu uczniom możliwości rozwoju i odnoszenia sukcesów.

Nagrody i dyplomy uzyskiwane przez młodzież liceum plastycznego to potwierdzenie talentu, ale również podstawa do starań o stypendia. – Systematycznie i z sukcesem zgłaszamy kandydatów do Nagrody Prezydenta Miasta Koszalina, Nagrody Prezesa Rady Ministrów, Nagrody Dyrektora Centrum Edukacji Artystycznej oraz Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To są indywidualne sukcesy uczniów i ich nauczycieli, o których roli nie można zapominać. Bez zaangażowania i umiejętności dobrego pedagoga i jednocześnie artysty, nie ma sukcesu ucznia – mówi Urszula Januszewska. – Prace plastyczne powstają w zaciszu pracowni lub domu. Młody człowiek staje sam na sam ze swoją wrażliwością i umiejętnościami naprzeciwko płótna czy kawałka papieru i za pomocą środków plastycznego wyrazu stwarza nową rzeczywistość. Taką, która zachwyca, zadziwia a czasami przeraża, ale na pewno porusza każdego odbiorcę sztuki. Ten akt twórczy dokonuje się z dala od obserwatorów. Jedyny splendor jaki spływa na młodego artystę plastyka, to moment gdy jego praca zostaje pokazana szerokiej publiczności podczas wernisażu albo wtedy, gdy odbiera on nagrodę.
Koszaliński „Plastyk” od lat należy do najlepszych w Polsce. Lokuje się stale w pierwszej piątce na ponad 60 tego typu szkół plastycznych. Jego uczniowie uczestniczą w dziesiątkach konkursów i plenerów. W większości zajmują czołowe lokaty, w wielu zwyciężają. Lista laureatów z ostatniego roku jest długa. Informacje o osiągnięciach wychowanków „Plastyka” odnaleźć można na stronie internetowej szkoły.

 

Plener projektowy w Skokach

 

Pięć lat nauki

Jaka jest organizacja „Plastyka” po niedawnej reformie szkolnictwa?
Pani dyrektor tłumaczy: – Do tej pory była Ogólnokształcąca Szkoła Sztuk Pięknych trwająca 6 lat: 3 lata gimnazjum i 3 lata liceum plastycznego. Obok tej szkoły funkcjonowało liceum plastyczne trwające 4 lata, przeznaczone dla uczniów kończących zwykłe gimnazja. W tej chwili Ogólnokształcąca Szkoła Sztuk Pięknych wygasa. Mamy ostatnie klasy po gimnazjum plastycznym, którego już nie ma. W tym roku, do liceum plastycznego, przyjęliśmy jedną klasę po gimnazjum i dwie klasy po szkole podstawowej. Po podstawówce edukacja w liceum plastycznym jest pięcioletnia, tak jak kiedyś. Zmieniła się także nazwa szkoły. Teraz jest to Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych imienia Władysława Hasiora w Koszalinie. Wróciliśmy do starej nazwy sprzed lat.

Nauka w szkole plastycznej trwa o rok dłużej niż w zwykłym liceum. – Realizujemy ten sam program, jak każde inne liceum w Polsce. Do tego mamy bardzo dużo przedmiotów artystycznych. U nas uczeń nie kończy zajęć o godzinie 13 lub 14, jak w większości szkół ogólnokształcących. Podstawowe, obowiązkowe zajęcia trwają do 16, a dodatkowe do 18-19. Żeby się rozwijać, trzeba ćwiczyć. Maturę nasi absolwenci zdają taką samą jak ci, którzy są w Dubois, Broniewskim lub technikach. I zdają ją bardzo dobrze. Matura jest przecież dla nich przepustką na studia, również te artystyczne. Godziny spędzane nad nauką przedmiotów ogólnokształcących i artystycznych pokazują ogromny wkład uczniów szkoły plastycznej w swoje wykształcenie, ale także, a może przede wszystkim – wielkie zaangażowanie i wrażliwość nauczycieli pracujących z tak wyjątkową młodzieżą – podkreśla Urszula Januszewska.

 

Uczennica Oliwia Dubielak

 

Rekrutacja

Rekrutacja odbywa się na początku czerwca. Wcześniej szkoła prowadzi warsztaty w różnych pracowniach, a tuż przed egzaminem – spotkania konsultacyjne.

Kandydaci do liceum plastycznego muszą wykazać się pewnymi podstawowymi umiejętnościami i potencjałem artystycznym. Realizują trzy zadania: rysunek postaci wykonany ołówkiem na karcie formatu A3; martwą naturę wykonywaną za pomocą farb plakatowych lub akrylowych na takim samym formacie oraz rzeźbę – niewielką formę przestrzenną lub płaskorzeźbę wykonaną w glinie.

– Oprócz tego jest jeszcze rozmowa o sztuce – mówi Urszula Januszewska. – Na stronie naszej szkoły można znaleźć tematy i zagadnienia. Do rozmowy warto się przygotować. Rozpoczyna się ona od zaprezentowania wypowiedzi na jeden, wybrany spośród podanych na naszej stronie tematów. Następnie kandydat odpowiada na dwa wylosowane pytania z zakresu podstawy programowej z plastyki. Uczniem Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych może zostać ten, kto uzyska pozytywne noty za wykonany przez siebie rysunek, rzeźbę, pracę malarską oraz rozmowę o sztuce.

Pani dyrektor dodaje: – Jeżeli przychodzi do nas uczeń nieradzący sobie z przedmiotami ogólnokształcącymi, może się okazać w trakcie nauki, że brakuje mu czasu na przedmioty artystyczne. „Plastyk” nie jest dla takich osób najlepszą szkołą. Panuje mit, że w „Plastyku” jest „luzik”. U nas uczeń pracuje podwójnie. Jeżeli chce odnosić sukcesy, musi sobie radzić z oboma obszarami, czyli wiedzą ogólną i kształceniem artystycznym. Jeśli będzie musiał poświęcać cały czas na nadrabianie zaległości czy braków z matematyki albo języka obcego, to kiedy ma angażować się w pracę twórczą? A jeśli skupi się tylko na przedmiotach artystycznych i pominie ogólnokształcące, może mieć kłopot ze zdaniem egzaminu maturalnego, który jest jego przepustką na studia, także artystyczne.

 

Losy absolwentów

Społeczność szkoły jest mała: średnio liczy około 180 uczniów i 40 nauczycieli. Kiedy uczniowie odchodzą, wybierają się na studia, nadal mają kontakt z nauczycielami i kolegami ze szkoły. Wiadomo więc, gdzie się uczą, jak im się powodzi, na ile dobrze szkoła plastyczna przygotowała ich do dorosłego życia. Zdecydowana większość decyduje się na uczelnie artystyczne i dostaje się tam bezproblemowo, bo wybiera je zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, umiejętnościami i predyspozycjami.

Pani Urszula komentuje: – Pasja w szkole przejawia się tym, że oczywiście młody człowiek uczy się wielu dyscyplin plastycznych, ale większość popołudni spędza w określonej pracowni. Dostaje się później na wybrany kierunek w Akademiach Sztuk Pięknych w Gdańsku, Warszawie, Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu na drugiej, trzeciej lokacie. Uczniowie nasi wybierają na uczelniach artystycznych rzeźbę, malarstwo, ceramikę, tkaninę, scenografię, konserwację zabytków, historię sztuki i inne. My – w liceum plastycznym dajemy im podstawy. W szkołach wyższych – kierowani przez profesorów – szlifują swoje talenty.

Jak podkreśla pani dyrektor, wszyscy uczniowie uczą się rysunku, malarstwa, rzeźby, podstaw projektowania, ale każdy wybiera też specjalizację, z której w ostatniej klasie realizuje pracę dyplomową i otrzymuje tytuł plastyka. Specjalizacje spośród których mogą wybierać to projektowanie graficzne, snycerstwo, tkanina artystyczna, ceramika artystyczna i fotografia artystyczna.

 

Grudniowy kiermasz

Jednym ze sposobów pozyskiwania funduszy na potrzeby szkolnej społeczności, a jednocześnie okazją do pokazania efektów nauki, są doroczne kiermasze prac uczniów organizowane w okresie przedświątecznym.

Urszula Januszewska zaprasza na tegoroczny: – Kiermasze wpisały się na stałe do naszego kalendarza. W tym roku zapraszamy do szkoły przy ul. Racławickiej 9 od 2 do 5 grudnia, od godziny 10 do 18. Zaprezentujemy prace z dziedziny rzeźby, malarstwa, tkaniny, ceramiki, projektowania graficznego, fotografii, snycerstwa – rzeźby w drewnie. Będą one wyeksponowane w przestrzeni całej szkoły. Ceny, przystępne dla każdego, rozpoczynają się od 50 groszy. Uzyskane pieniądze pozostaną do dyspozycji rady rodziców, współpracującej ściśle z samorządem uczniowskim naszej szkoły. Umożliwią one zakup materiałów plastycznych, wyposażenia, a także nagród w szkolnych konkursach. Miło nam będzie gościć również w tym roku licznie odwiedzających nas mieszkańców Koszalina i okolic.