103 załogi, najwięcej w dotychczasowej historii imprezy, wzięło udział w trzydniowym (28-30.06.2019 r.) XV Nadmorskim Zlocie VW Garbus & Co . Tradycyjnie turyści i wczasowicze drugiego dnia zlotu mogli podziwiać paradny przejazd uliczkami Niechorza, Rewala i Pogorzelicy.

Miejscem, w którym zlotowicze się zatrzymują, jest Camping Duet w Niechorzu. Przyjechały 103 załogi – najwięcej w dotychczasowej historii zlotu. W paradzie wozów uliczkami Niechorza, Rewala i Pogorzelicy wzięła udział większa część z nich, w tym 46 garbusów.

Dlaczego pojawiły się na zlocie nie tylko legendarne Volkswageny? Owo „&Co.” w nazwie oznacza, że jest to impreza również dla innych aut chłodzonych powietrzem. Stąd kilka, ale dosłownie tylko kilka, egzemplarzy bez znaczka VW na masce.

Podobnych spotkań jak to doroczne w Niechorzu latem odbywa się w Polsce dużo. Ten zlot jest jednak inny niż pozostałe. Jego przygotowanie nie odbywa się w sposób sformalizowany, w oparciu o klub miłośników kultowych aut VW. Tutaj działa spontaniczna energia grupy przyjaciół. Wśród nich ogromny wkład pracy organizacyjnej wkładają co roku pan Mirosław Hussakowski, pani Joanna Kępka oraz państwo Anna i Tomasz Szałapscy.

Garbus był przez dziesięciolecia technicznym ambasadorem Niemiec Zachodnich. Wyróżniało go charakterystyczne brzmienie silnika, stylistyka i wyjątkowo sympatyczny wygląd.

Jego historia rozpoczęła się 17 stycznia 1934 roku, kiedy Ferdinand Porsche spisał swoje „Exposé dotyczące budowy niemieckiego samochodu dla ludu”. Zdaniem Porschego powinien być on pełnowartościowym i niezawodnym pojazdem o stosunkowo lekkiej konstrukcji, dla czterech osób, zdolnym rozwijać prędkość 100 km/h i pokonywać wzniesienia o nachyleniu 30 procent.

W grudniu 1945 roku, wraz ze zmontowaniem 55 samochodów, rozpoczęła się seryjna produkcja garbusa.
Twórcy auta nie mieli pojęcia, że to początek ogromnego sukcesu. Eksport rozpoczął się w sierpniu 1947 roku – do Holandii. Rok później eksport został rozszerzony na Danię, Luksemburg, Szwecję, Belgię i Szwajcarię, zaś 8 stycznia 1949 roku pierwsze garbusy wyruszyły drogą morską do USA.

Jeszcze w roku 1949 zjechał z taśmy produkcyjnej 50-tysięczny garbus. W Wolfsburgu, głównej siedzibie koncernu VW, przyzwyczajono się szybko do dużych liczb: w 1950 roku taśmę opuścił 100-tysięczny egzemplarz. W kolejnym roku Volkswagen osiągnął już ćwierć miliona wyprodukowanych sztuk. W roku 1952 produkcja roczna po raz pierwszy przekroczyła liczbę 100 tysięcy sztuk. Półmilionowy garbus został wyprodukowany w 1953 roku (udział VW w produkcji samochodów osobowych w Republice Federalnej Niemiec wyniósł wtedy 42,5 procent). W 1955 roku zakład opuścił milionowy wóz, a roczna produkcja zwiększyła się do 280.000 sztuk. Dziesięciomilionowy garbus został wyprodukowany w 1967 roku.

W 1972 roku miało miejsce wyjątkowe wydarzenie: 17 lutego z taśmy produkcyjnej zjechał garbus numer 15 007 034. Przekroczona została dotychczasowa rekordowa wielkość produkcji Forda (słynny model T). Volkswagen został „mistrzem świata”.

W 1974 roku zakończyła się jego produkcja w zakładach w Wolfsburgu, w 1978 roku – w Emden (ostatni wyprodukowany tu egzemplarz od razu trafił do muzeum). Nadal wielki popyt w Europie był zaspakajany w pierwszej kolejności garbusami z Belgii, następnie z Meksyku. W Meksyku właśnie, w 1981 roku, padł kolejny rekord w historii przedsiębiorstwa: 15 maja owego roku z taśmy produkcyjnej w Puebla zjechał dwudziestomilionowy garbus. Ostateczna liczba egzemplarzy osiągnęła 21 milionów egzemplarzy.
Po raz kolejny Nadmorski Zlot VW Garbus & Co. w Niechorzu wsparła Grupa Krotoski – Cichy, a konkretnie koszaliński dealer marki Volkswagen z kierownikiem placówki Łukaszem Machockim na czele. Pokazała ona dwa najnowsze modele VW z rodziny SUV: T-ROC oraz T-CROOS.