Mówi się, że dodatki z najbardziej pospolitego ubioru mogą uczynić oryginalną kreację. Podobnie jest z dekoracjami weselnymi – nadają ceremonii stylu, uroku, elegancji, estetyzują i porządkują przestrzeń. Źle dobrane, niestety, potrafią popsuć całość. Na liście spraw do załatwienia wedding plannerów zajmują bardzo ważne miejsce, bo dotyczą właściwie każdego elementu uroczystości. Paulina Leszczyńska, właścicielka firmy Wymarzone Wesele podpowiada, co i jak dekorować.

 

Czasy stołów z białymi obrusami pomiętymi w tzw. bezę, ustrojone wazonami i serwetkami upiętymi w łabędzie oraz balonów w roli jedynej dekoracji sali tanecznej na szczęście odchodzą do przeszłości. Podobnie jak gołych krzeseł czy różanych serc z napisem „sto lat” wieszanych za stołem państwa młodych. Przez lata te właśnie standardy dekoratorskie obowiązywały przy organizacji wesel, przez co wszystkie na zdjęciach wyglądają dziś podobnie, a o wizualnej atrakcyjności trudno mówić.

Dziś rynek ślubny oferuje multum rozwiązań, akcesoriów, trwa dobra moda na stylowe wesela, a wedding plannerki są kopalniami pomysłów, jeśli chodzi o dekorowanie ceremonii. To jedno z najważniejszych, najtrudniejszych i najbardziej czasochłonnych zadań, jakie się im powierza. Wymaga skoordynowania wielu elementów, zamówień i usług – zwłaszcza, jeśli parze młodej zależy na konsekwencji kolorystycznej czy stylistycznej – ale także wyobraźni plastycznej, dobrego gustu, kreatywności. Dekorowane jest każde miejsce, w jakim będą przebywać państwo młodzi i nie tylko. – Do dekoracji ślubnej należy też bukiet pani młodej, butonierka pana młodego, czasem dla ojca, korsarz dla świadkowej i kwiaty-podziękowania dla rodziców – wymienia Paulina Leszczyńska, właścicielka koszalińskiej Agencji Ślubnej Wymarzone Wesele. – Ponadto samochód. Można udekorować maskę, boki. Mogą to być kompozycje kwiatowe, wstążki, kokardy, ornamenty lub tradycyjnie puszki czy balony. Ewentualnie możemy ozdobić wejście do domu panny młodej: płot, drzwi, klatkę schodową.

Paulina Leszczyńska przyznaje, że wiele ze zleceń, które przyjmuje firma Wymarzone Wesele dotyczy głównie, a nawet wyłącznie dekoracji. – Zdecydowałam się stworzyć na Facebooku osobny profil poświęcony wyłącznie dekoracjom – przyznaje. – Jest tam mnóstwo inspiracji, zdjęcia ze ślubów, jakie organizowałam czy elementów dekoracji, które wykonuję. Planuję, że dekoracje będą osobną częścią działalności mojej firmy.

 

DSC_0909

Kościół

Najważniejszą sprawą, jaką musimy załatwić w kościele jest… rozmowa z księdzem. Należy ustalić, w jakim stopniu i czym możemy wnętrze świątyni udekorować. Głównie będą to kwiaty, najczęściej lilie, gladiole, gerbery. – Zdarza się, że księża korzystają tylko i wyłącznie z usług wybranej kwiaciarni i to ona przygotuje kompozycje, jakie staną przed ołtarzem, przy mównicy czy innych miejscach – wskazuje Paulina Leszczyńska. – Moim zadaniem jest wtedy jedynie sprawdzić, czy są dobrze i ładnie rozstawione, ale bywa, że mam pełną dowolność i sama zamawiam i rozstawiam kwiaty. Do kościelnych dekoracji należy też klęcznik i cztery krzesła. O te elementy – w tym pokrowiec na siedziska – również dbam ja, chyba że kościół je udostępni. Do wedding plannera należy także usunięcie dekoracji po ceremonii.

Dekoracja poza ołtarzem obejmuje też kościelne ławki – można je ozdobić tiulem, kwiatami, kokardami, wstążkami. Obowiązującym kolorem jest biel, rzadko wolno zastosować inne elementy kolorystyczne. Warto zadbać o dywan – czerwony i biały, w miejsce kościelnych chodników, a także udekorować wejście do kościoła: postawić tutaj tuby z kwiatami, pergole czy lampiony.

 

DSC_1032

Sala weselna

– Zaczynamy od wejścia do budynku – mówi Paulina Leszczyńska. – Można przed nim zrobić szpaler z lampionów, pochodnie, położyć dywan, postawić donice z kwiatami. Dbamy również o estetykę wszystkich pomieszczeń towarzyszących sali, a więc korytarza czy kącika odpoczynku dla gości. Dla mnie ważnym elementem jest sprawdzenie toalet. Nie tylko pod kątem standardu i higieny, ale też dostępności w stosunku do liczby gości. Powinny być minimum trzy przy stuosobowym weselu. W łazience warto przy umywalkach położyć małą kompozycję kwiatową, ozdobę, zapalić świeczkę.

Aranżacja sali to już prawdziwe pole do popisu. Składają się na nią kwiaty i inne rośliny, tkaniny na i przy stołach, świece, drobne elementy, papeteria – winietki, numeracja stołów, menu. Najważniejszą zasadą doboru powinna być konsekwencja wizualna. Najłatwiej uzyskać ją, decydując się na konkretny styl, na przykład rustykalny, glamour czy marynistyczny. Do niego dobieramy charakterystyczne kolory, rodzaje roślinności i charakterystyczne motywy, które powtarzamy na stołach i reszcie wnętrza.

 

DSC_9056

Przy stole

Najważniejszy jest stół młodej pary, przy którym siedzą także świadkowie i rodzice. Tu dekoracja kwiatowa musi być okazała, stawia się ją przed stołem bądź na jego froncie. Ważna jest też przestrzeń za stołem, zwłaszcza, że jest często fotografowana. Drugi punkt newralgiczny to stoły gości. Jeśli jest taka możliwość, warto przemyśleć, czy będą prostokątne, czy okrągłe. – Muszę przyznać, że jestem zwolenniczką tych drugich – przyznaje Paulina Leszczyńska. – Są bardziej integracyjne. Ustawienie dekoracji na takim stole jest proste – w centrum umieszczamy kompozycję kwiatową, wokół naczynia z jedzeniem, świeczki, ozdoby. Goście mogą swobodnie rozmawiać. Przy prostokątnych rozmowa jest możliwa jedynie z osobami na przeciwko i z boku. Kwiaty trzeba postawić tak, by nie zasłaniały gości. Fatalnym rozwiązaniem jest złączanie stołów prostokątnych ze sobą, co w ogóle utrudnia kontakt między ludźmi.

Na stołach poza kwiatami (mogą mieć formę płaską, standardową, jak i bardziej wymyślną – na przykład bardzo modne teraz wysokie tuby kwiatowe) i naczyniami, ważne są też tkaniny. – Obrusy zazwyczaj są w wyposażeniu sali i są białe – mówi Paulina Leszczyńska. – Jeśli para młoda chce mieć tkaniny w innym kolorze, można ją zamówić, trzeba jednak mieć na uwadze koszty – wyższy, gdy firma wypożyczająca ma je we własnym zakresie wyprać i przy dużej ilości gości. Po mojej stronie jest zamówienie pokrowców na krzesła. i tak zwane skirtingi, czyli tkaniny okalające stoły.

 

DSC_9217

Elegancko, nie znaczy drogo

Dekoracje z pewnością obejmą sporą część weselnego budżetu, ale jeśli chodzi o drobne elementy ozdobne warto postawić na prostotę, która się opłaci. Czasem wystarczy na talerzu położyć gałązkę rozmarynu czy świerku, by uzyskać piękny, elegancki wygląd. W roli estetycznych ozdób świetnie sprawdzą się owoce, na przykład cytrusy. Tu bezcenna będzie nie tylko wiedza i znajomość trendów, ale i umiejętności oraz fantazja wedding plannerki. – Wbrew pozorom najtańszy jest styl rustykalny, bo wiele elementów można wykonać samodzielnie, choćby ze słoików czy butelek – mówi Paulina Leszczyńska. – W stylu greenery z kolei sprawdzają się takie elementy jak leśny mech, gałązki, ozdoby sznurkowe. W marynistycznym muszelki czy kamyki z plaży rozsypane na stołach. Sama bardzo lubię wykonywać ozdoby. Ostatnio na przykład malowałam zwykłe butelki na złoto – wyglądały przepięknie, a koszt był znikomy. Tylko kompozycje kwiatowe powierzam mamie, doświadczonej florystce.

 

Wymarzone Wesela Dekoracje

https://www.facebook.com/WymarzoneWeselaDekoracje

tel. 667 217 633