Najważniejszy dzień w życiu. Jeden, niepowatarzalny, nie do poprawy. Właśnie dlatego trudny – mnóstwo spraw do załatwienia, brak czasu, stres. Wedding planner to wybawienie dla osób zapracowanych, wparcie dla niezdecydowanych i pomoc w wykreowaniu ceremonii marzeń. Paulina Leszczyńska, właścicielka firmy Wymarzone Wesela opowiada o trendach ślubnych i podpowiada, dlaczego warto mieć wesele niepodobne do innych.

Dla wielu młodych par sprawa jest prosta: sala, smaczne jedzenie, tort, dekoracja i zespół muzyczny. Najlepiej sprawdzone, polecone przez znajomych i niedrogie. Tzw. tradycyjne wesela mają swoich zwolenników, ale coraz więcej osób decyduje się na zorganizowanie ceremonii o indywidualnym charakterze, odzwierciedlającym temperament, pasje czy upodobania państwa młodych. I tu sprawa się komplikuje – stylowe wesele, to wesele przemyślane w każdym detalu. Wymagające dopasowania wszystkich – lub przynajmniej większości – elementów przyjęcia, a więc precyzyjnego rozplanowania, a potem realizacji. Pomoc wedding plannerów jest wówczas nieoceniona, są oni bowiem nie tylko sprawnymi organizatorami, ale również kopalnią pomysłów. Ponadto – znawcami ślubnych i weselnych trendów.

rusty 2

Greenery, czyli na zielono

Trendy dotyczą wszystkiego: strojów, miejsc, atrakcji, dekoracji, jedzenia, muzyki, ślubnych sesji i filmów, a nawet takich drobiazgów jak winietki dla gości. Niektóre są efemeryczne, niektóre podbijają serca na dłużej. Branża ślubna to prężny rynek, trendy ogłaszane i prezentowane są na targach, portalach i blogach. – Trendem w ogóle jest organizowanie spersonalizowanego wesela – uważa Paulina Leszczyńska. – Wszystkie młode pary chcą mieć udaną ceremonię, ale coraz więcej wychodzi poza standardy. Chcemy, by nasze przyjęcie było niezapomniane, oryginalne, jedyne w swoim rodzaju, dopasowane ściśle do gustu małżonków, odzwierciedlające ich osobowość. A jeśli w codziennym życiu cenimy estetykę to również piękne.

Portale ślubne pełne są podpowiedzi, inspiracji i porad na temat organizacji przyjęcia ślubnego. Od klasyki po ekstrawagancję. Jednak, jak podkreśla Paulina Leszczyńska, niektóre style cieszą się szczególną sympatią. – Najczęściej wybierany jest rustykalny, czyli elegancki wiejski. Organizowany w plenerze, dworkach, chatach czy wiejskich wnętrzach, z tzw. swojskim jadłem, muzyką, atrakcjami. Panie występują w zwiewnych sukniach typu boho, panowie w luźniejszych garniturach albo spodniach na szelkach. Ale coraz popularniejszy jest kompletnie odmienny styl glamour. Wystawny, dekoracyjny, z elementami czerni i złota. Bardzo efektowny.

Jeśli chcemy być bardzo modni – wskazówka: – Słynny Instytut Pantone kolorem 2017 roku ogłosił greenery – zieleń i ta barwa stała się również trendem ślubnym – mówi Paulina Leszczyńska. – Greenery wedding oprócz tego, że utrzymane jest w kolorach zielonych, zawiera takie elementy jak np. drewno, gałązki – wszystko co naturalne. To bardziej wyrafinowana wersja stylu rustykalnego. Wdzięczna, urokliwa i naprawdę piękna.
Panna młoda w stylu greenery we włosach ma wianek, a w ręku bukiet z przewagą gałązek, liści paproci lub innych bujnych roślin, czasem zupełnie pozbawiony kwiatów. Sala ozdobiona jest bujną roślinnością, elementami drzewnymi, na stołach królują kompozycje tworzone z liści, iglaków, ziół. Zasada jest jedna: ma być bardzo zielono.
rusty 3

Od szczegółu do ogółu

Spersonalizowanie może też nawiązywać – i jest to obecnie bardzo modne – do osobowości, hobby czy zawodu młodej pary. Stąd wesela w stylu filmowym, muzycznym, motoryzacyjnym, z ulubionymi motywami np. kwiatowymi. Niekoniecznie w całości – czasem chodzi tylko o elementy, choć warto pamiętać, że im więcej korespondujących ze sobą detali, tym spójniejsza całość.

Styl najłatwiej wyrazić przez dekoracje: rośliny, ozdoby, tkaniny, papeterię, meble, ale istotne są też inne elementy weselne, w tym najważniejszy: jedzenie i sposób jego podania. Coraz częściej odchodzi się od zastawiania weselnych stołów paterami na zimny bufet na rzecz szwedzkiego stołu z przekąskami i urokliwych candy barów ze słodkościami. Styl dotyczy również tortów – zamiast przeciętnego wielopiętrowca z bitą śmietaną i owocami, zamawia się przepięknie zdobione konstrukcje z wymyślnymi dekoracjami. Całe spectrum trendów dotyczy atrakcji weselnych: pokazy barmańskie i iluzjonistyczne, taneczne, akrobatyczne, karaoke, fotobudki, fajerwerki to najbardziej popularne. Poczciwe sypanie ryżu zastępuje dziś wypuszczanie w niebo motyli, gołębi czy lampionów szczęścia. Do lamusa odchodzi rejestrowanie ślubu w czasie rzeczywistym na rzecz teledysków weselnych. Takie zmontowane dynamicznie filmy można rozesłać jako pamiątkę dla gości, nie zawsze entuzjastycznych wobec oglądania wielogodzinnych relacji na dvd.

 

ekspertNajważniejszy jest plan(nner)

Jak urządzić stylowe wesele? Metodycznie, najlepiej z dużym wyprzedzeniem. Trzeba na to zarezerwować czas, najlepiej przygotować harmonogram. Brzmi zniechęcająco? Warto skorzystać z pomocy wedding plannera zarówno ze wzgędu na wygodę – weźmie on na swoje barki długą listę spraw do załatwienia – jak i wiedzy, kontaktów i kreatywności. – Jeśli zależy nam na uzyskaniu bardzo spójnego efektu, najlepiej włączyć go już na etapie poszukiwania miejsca na wesele – radzi Paulina Leszczyńska. – Trudno będzie przecież uzyskać efekt rustykalny w pałacyku, a glamour w dworku wiejskim. Jestem w stanie wskazać młodym parom obiekty weselne adekwatne do wybranego stylu, ilości gości, zaplanowanych aktywności. Mogę zrealizować określone oczekiwania, ale też wymyślić czy podpowiedzieć rozmaite motywy weselne, stworzyć scenariusz przyjęcia, a potem dopilnować jego wykonania we wszystkich aspektach. Współpracuję z firmami specjalizującymi się w realizacji najróżniejszych życzeń.

 

Stylowe nie znaczy drogie

Mit: stylowe, spersonalizowane wesele kosztuje więcej. – Nic bardziej mylnego – zaznacza Paulina Leszczyńska. – Zawsze na początku para młoda określa swoje możliwości finansowe i pracujemy w ich ramach. Mam doskonałą orientację w kosztach organizacji wesela w różnych obiektach, wiem, gdzie można taniej zamówić tort czy catering, jaka roślinność w danej porze roku będzie najtańsza, a w ramach współpracy mogę liczyć na rabaty ze strony podwykonawców. Przede wszystkim: cena moich usług jest wliczona w budżet wesela określany przez klientów.

Oczywiście – wymyślne życzenia bywają drogie i warto przedyskutować, czy się na nie w ogóle zdecydować, czy wybrać tańszą alternatywę, czy ewentualnie zrezygnować z kilku detali na rzecz jednej, ale spektakularnej rzeczy. Niektóre pomysły trudniej realizować w danej porze roku i wówczas ich cena rośnie. Niektóre, choć wydają się zabawne – jak na przykład nietypowe siedzenia czy ryzykowne atrakcje – dla gości mogą być utrapieniem i szkoda na nie pieniędzy. Tu znowu przyda się doświadczenie i dystans wedding plannera.

Jedno jest pewne: stylowe, doskonale zorganizowane i oryginalne wesele pięknie wspomina się nie tylko na zdjęciach, a to jest bezcenne.

rusty