Nad rzeczką Lnianką, kilometr od drogi, na której stają autobusy, są Petrykozy. Mają tylu mieszkańców, że gdyby połowa chciała jechać do Kołobrzegu, a połowa do Rymania, zabraliby się wszyscy. Jednak badacze nie minęli Petrykóz w namyśle nad ich nazwą, ale bo też zmieniała się dziwnie i wielokrotnie, gdyż nazwy tak mają.

Pierwsza była wzmianka z 1276 roku: Putrecolze. Jednak przez wzgląd na koleje tych ziem badacze sądzą, że to tylko zniemczona przez nowych osadników słowiańska nazwa Potrikolce (połączenie „patrzeć” z kolcem). Następna nazwa zjawiła się w źródłach dopiero w 1604 roku i jest zaskakująco inna: Althof (alt – stary, Hof – dwór, zagroda). – Być może dawna osada po prostu zaginęła i w tym miejscu założono nową, a ponieważ wiedziano, że tu już coś było, przyjęto „stary dwór” – wyjaśnia językoznawca Andrzej Chludziński, autor ponad 300 opracowań o nazewnictwie pomorskim. Potem były to: Oldenhoff (to samo, lecz w dialekcie średnio-dolno-niemieckim), Althof b. Schwedt (k. Schwedt), a po II wojnie Iwin i Świn. Dr Chludziński: – Iwin był od wierzby iwy, a Świn to błędne słowotwórstwo. Od 1946 są Petrykozy. Ale czemu tak zniekształcono Potrikolce? Najpewniej wzorowano się na reszcie kraju – jest jeszcze pięć Petrykóz, nie licząc Petrukóz i Piotrukóz.

gryf ksiestwo szczecinskie

Gryf Ksiestwo Szczecinskie

Nazwy odzyskane

Nazwami miejsc od 1934 roku zajmuje się Komisja Nazw Miejscowości i Obiektów Fizjograficznych (rzek, jezior), która dwukrotnie zmieniła też własną nazwę, choć nieznacznie. Po wojnie ustaliła polskie miana 32 tys. miejscowości Ziem Odzyskanych – zwykle przywracając dawne lub nadając nowe, powiązane z okolicą. Z powodów politycznych lub z braku źródeł zdarzały się koszmarki, np. Konradswalde nazwano Koniecwałdem. Tworzono też nazwy, by kogoś uczcić: Sensburg (dawniej Ządźbork) przemianowano na Mrągowo na cześć badacza Kaszub Mrongowiusza, a ostatnią nazwę dla Lötzen (dawniej Łocze) komisja ustaliła na Giżycko, uczciwszy działacza narodowego Gustawa Gizewiusza (od Giżyckich). Szczególnym akcentem prac komisji, w latach 1946-1950 kierowanej przez prof. Stanisława Srokowskiego, było tuż po jego śmierci w 1950 roku przemianowanie wsi Dryfort na Srokowo.

gryf uznam

Gryf Uznam

Pomorze idzie do Polski

W 1945 roku zastaliśmy niemało nazw pierwotnie niemieckich. Ich los był następnie dwojaki: jeśli były neutralne, tłumaczono je na polski (Lindenberg – Lipia Góra), a gdy odwoływały się do niemieckości, choćby imion, zmieniano treść (Frederikenhof – Domanowo). Równie wiele nazw pomorskich przeszło zmianę podwójną: na początku była słowiańska, by w toku średniowiecznego osadnictwa ulec germanizacji, przy czym nowe brzmienie często nie pociągało innego znaczenia, było tylko zniemczeniem literalnym (Koszalin – Köslin). Po włączeniu tych miejsc do Polski najczęściej przywracano nazwy pierwotne, chociaż po modyfikacji. Ale pytanie: skąd w ogóle się wzięły te nazwy? Łatwo to wywieść w przypadku Pomorza (kasz./pom. Pomorskô, Pomorzé, łac. Pomerania, niem./szw. Pommern): nazwa wynika z bliskości morza, przy czym we wszystkich językach jest od słowiańskiego.

Gryfy Zielone

Gryfy Zielone

Powody od wody

Przy ujściu Słupi do Bałtyku leży Ustka, co podobnie wyznacza jej nazwę. W XII wieku zapisano ją jako Uzt (zapewne od Ust, Uszcz). Później było Stolpmünde, czyli dosłownie ujście rzeki Słupi (Stolpe). Nagle w XIX wieku pojawiło się swojsko brzmiące Uście. Jednak nie była to zmiana nazwy, ale miano użyte w opracowaniu, pewnie tak mówiła część mieszkańców. Po przejęciu miasta przez Polskę w 1945 roku równolegle funkcjonowało aż osiem nazw: Nowy Słupsk, Nowe Słupie, Postomin, Postomino, Słupioujście, Słupie, Ujście i Uszcz. Nawet instytucje używały różnych, np. kolej „swojej” dla stacji i administracja swojej. Przymiarki i chaos trwały do 1946 roku, gdy komisja zdecydowała się na Ustkę.

Słupsk jest nazwą od Słupi (wariant polski, w pomorskim Stołp od Stołpy), rzeka zaś od rzecznych grobli budowanych przy użyciu słupów (stołpów). Potem był Stolp (nad Stolpe), po II wojnie światowej znów Słupsk. – Przyrostek „-sk” jest charakterystyczny dla nazw odrzecznych. Inny przykład, co wnioskujemy per analogia do tej prawidłowości, to Gdańsk, od hipotetycznej rzeki Gdanii, którą mogła być Radunia (dopływ Motławy) albo coś, co potem wyschło lub zmieniło bieg – opowiada onomasta.

Pomerania Gryfy Białe

Pomerania Gryfy Białe

Wątpliwe Koszalice

Według prof. Jana Miodka [vod.tvp.pl, gazetawroclawska.pl] najpierw były to Koszalice lub Koszalin – w obu przypadkach podstawą jest imię Koszała. Tylko że Koszalice to nazwa patronimiczna, odojcowska (dopiero od potomków Koszały), a Koszalin – dzierżawcza, a więc bezpośrednio od założyciela (gród Koszały). Jaki sens miałoby nazywanie miejscowości najpierw Koszalicami (od potomków), a później Koszalinem (od samego protoplasty, założyciela)? – Ma pan rację, nie miałoby – przyznaje dr Chludziński. – Dlatego wątpię, że były Koszalice. Zebrałem z przeszłości kilkaset zapisów „Koszalin” i tylko jeden „Koszalice”, a konkretnie Cossalitz z 1214, więc sądzę, że to pomyłka. Późniejsze zapisy to już Cussalin i Cusselin. Niemieckim odpowiednikiem Koszalina był Köslin (Coeslin, Cöslin).

Na jesień Andrzej Chludziński szykuje książkę o pochodzeniu wszystkich nazw związanych z Koszalinem, także dzielnic, osiedli, ulic i skwerów.

Typo Pomerania

Typo Pomerania

Nazwy z walorem

Gwiazdą polskich internautów jest opolska Zimna Wódka (od podziemnej rzeki pod wsią; według przekazu wodę tę pili sam św. Wojciech i jego koń). Inne nazwy to Bagdad pod Wyrzyskiem, Teolog, Półkoty, Łapy Kołpak, Koce-Schaby, Nowiny Kasjerskie, Paczuszki Duże, Całowanie, Ciućmanija, Dyszobaba, Gnaty Wieśniaty, Dolne Wymiary, Krzywe Kolana, Koniemłoty, Bącza Kunina, Krowica Sama, Czarzaste-Błotki, Lenie Wielkie, Nowe Rumunki, Pupki, Bujny Książę, Wzdół Rządowy, Zadobrze, Pomyje i Niemyje-Ząbki. Jednak z nazw tych nie należy pochopnie snuć przyczyn. Jak Suchą Psinę objaśnia Jan Miodek – suche psiny to liche pola. Gdzie pani mieszka? W Nogawkach. A pan? W Babie. Miejscowości o szczególnych nazwach łączą walor promocyjny i ginące tablice wjazdowe.

Gwiazdy pomorskie

W naszych kątach są Kocury, Pieski, Psie Głowy, Gwizd, Kołomąć, Niepoględzie, Gać, Swornegacie, Zdrada i Jęczydół, który ma ładną przyczynę. Dawniej Brenkenhofswalde, założone w okresie kolonizacji fryderycjańskiej, pierwotną nazwę zawdzięcza radcy von Brenkendorfowi, który prowadził regulacje wodne okolic, za co dostał tę wieś. Polską nazwę sprawiła legenda, wedle której mnisi z bliskiego klasztoru przechytrzyli diabła, wskutek czego wydawał rozpaczliwe jęki w dole wybitym własnymi kopytami. A było tak: skusił łakomego przeora wymianą – kosz najlepszych siei z jeziora Miedwie (kiedyś Meduvi, Meduwe od med – miód) za dusze przeora i 10 braci – jeśli czart zdąży przed pianiem. Gdy ruszył po ryby, przeor pożałował dusz, wyznał co zaszło i zrobili jak uradzili: zaczęli piać, czym w dodatku pobudzili koguty, aż diabeł, wnet wracając z najlepszymi siejami, usłyszał wielkie pianie i załamał się.

Swornegacie. Z połączenia słów kaszubskich: swora i gać. Swora to warkocz pleciony z korzeni, do gacenia, czyli umacniania brzegów i grobli (gacenie to też uszczelnianie ścian mchem i słomą); gać to materiał do gacenia, także grobla z faszyny. Gać to również wioska w Krainie w Kratę, opodal znanego z tejże zabudowy szachulcowej Swołowa (od właściciela Zioły lub zgoła od zioła).
Złe Mięso. W XVII w. nazwa ustabilizowała się w formach Bösenfleisch i Złe Mięso, co znaczy to samo. Wywodzi się od nazwiska niemieckiego właściciela karczmy Boszfleytha – być może zadziałała adideacja (skojarzeniowe tworzenie nowego brzmienia przez przekształcenie nieznanego), dlatego Bösenfleisch. Tym razem forma polska jest wtórna i stanowi dosłowne tłumaczenie (böse – zły, wściekły; Fleisch – mięso). Wprawdzie podanie mówi, że karczmarz mordował część gości, by ich szczątkami podejmować innych – stąd złe mięso, jednak na szczęście tylko podatnie się nazywał.

 

 


 

Skąd mieszkamy?

Po VI Konferencji Kaszubsko-Pomorskiej Darłowo 2000 Muzeum Pomorza Środkowego wydało wystąpienia. Oto, co z nich wynika:

Białogard: od biały gród (bo biały zamek) albo od piękny gród, bo biały miał historyczne znaczenie jako piękny.
Biesiekierz: byci ker/kierz – bycze zarośla; może od dużego gospodarstwa w okolicy.
Bonin: posiadłość rycerza imieniem Bon/Bono (krótka forma Bonisława).
Darłowo: zapewne od przezwiska Dzirł/Dzirło, a ono od imienia Dzirla/Dzirloch.
Dzierżęcinka: od Dzierżęcina u źródeł (dzierżenta – ten, który dzierży).
Góra Chełmska: chełm, cholm – wzniesienie.
Jamno: jama, tu wodne zagłębienie; mogła to być jama pozioma – zatoczka.
Kołobrzeg: kół (pal) i brzeg – za sprawą umacniania brzegu przez Chrobrego.
Lubiatowo: wieś rycerza Lubjeta (skrócona forma od Lubisława/Lubosława).
Łazy: laz – wyrąb, karczowisko; lazy to kawałek pola po lesie.
Mielno: miela (mielizna, płytka woda); często wyprowadzano nazwę od Mölle/Mühle (młyn wodny), jednak nie miałby tu gdzie stać.
Połczyn: od Połk ze Świetopołk lub Świętopełk.
Rokosowo: od prasłow. rogoz (wym. rogosek), rohoz – sitowie, trzcinowiska.
Sarbinowo: być może od zarenbj – osada na zrębie.
Sławno: od Słowian albo rdzenia slov/slav, łączonego z mokrym miejscem.
Szczecin: wysoce prawdopodobna jest szczeć (szczota, szczeta, szczecia) – tereny te, o ubogiej glebie, porastała twarda trawa zwana szczotą.
Szczecinek: od Szczecina, stolicy księstwa (nazwa relacyjna); założony już przez Niemców jako Neustettin (nowy Szczecin) jako miejsce dla książęcych wdów.
Unieście: prawdopodobnie od w’jezd lub ujazd – boczna droga.

 

Pochodzenie nazw miejscowych

* topograficzne – od cech środowiska – Brzeg, Głogów, Bystrzyca;
* kulturowe – od wytworów ludzi – Zgorzelec (pierw. Gorzelica, teren odzyskany przez wypalanie lasów), ale też Środa (od dnia targów);
* dzierżawcze – od założyciela osady – Wrocław od Wrocisław;
* odojcowskie – od potomków lub poddanych założyciela – Michałowice, Biskupice;
* służebne – od zajęć wsi okolicznych na rzecz pana – Piekary, Złotniki;
* polonizowane – Jelenia Góra (od Hirschberg, co znaczy to samo), ale i Dzierżoniów (niem. Reichenbach, bogaty potok, zamienione na cześć ojca pszczelarstwa Jana Dzierżona).