Z inicjatywy małżeństwa nauczycieli Ewy i Pawła Gajdzisów 22 listopada br. w koszalińskiej Szkole Muzycznej odbył się charytatywny koncert zatytułowany „Razem dla Julii”. Całkowity dochód w kwocie przekraczającej 9000 zł przeznaczony został na rzecz koszalińskiej nastolatki oczekującej na skomplikowaną operację serca w Niemczech.

Wykonawcami koncertu byli przedstawiciele rozmaitych instytucji koszalińskiej kultury, którzy w liczbie ponad 150 osób wystąpili na deskach „Muzyka”. Najliczniej reprezentowani byli gospodarze – uczniowie ZPSM w Koszalinie: szkolna orkiestra „Kamerton” pod dyrekcją Pauliny Skoczyk, mała orkiestra dziecięca pod dyrekcją Olgi Borowskiej, uczniowie klasy 3b w kompozycji przestrzenno-ruchowej przygotowanej przez panie Iwonę Wyszyńską i Izabelę Jaskulską oraz uczennice klas 1 i 2 OSM II st. wydziału rytmiki, przygotowane przez p. Iwonę Wyszyńską.

Pałac Młodzieży prezentowały: zespół wokalny „Małe Czarno na Białym” Małgorzaty Orłowskiej, zespół gitarowy „Elgipemy” Zbigniewa Dubielli, zespół taneczny „Fantazja” Nikolet Zissopoulou-Sobczak. Wystąpili również: zespół akordeonowy „Tetrico Akord” z Centrum Kultury 105 pod kierownictwem Artura Zajkowskiego, grupa taneczna „Volare”, czyli słuchaczki Uniwersytetu Trzeciego Wieku pracujące pod kierownictwem Marleny Krawczyk, Marlena i Sławomir Krawczykowie oraz Sylwia i Robert Jędruszczakowie ze szkoły tańca „Astra” oraz koszalińska grupa jazzowa „Dixieland”.

Oprócz muzyki i pokazów tańca w foyer sali kocertowej ZPSM odbył się kiermasz ciast, przygotowanych przez rodziców uczniów koszalińskiej Szkoły Sportowej i prac plastycznych, podarowanych organizatorom przez Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Warninie. Obsługę zapewnił Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Bonine.

W trakcie koncertu odbyła się aukcja obrazów i grafik koszalińskich artystów plastyków: Anny Cwojdzińskiej, Ewy Miśkiewicz-Żebrowskiej, Katarzyny Raczkowskiej, Elżbiety Stankiewicz, Mileny Szczepańskiej-Zakrzewskiej, Danuty Tworke-Wojsznis, Małgorzaty Chyły, Katarzyny Zmudy-Trzebiatowskiej, Krzysztofa Rapsy, Grzegorza Otulakowskiego i Waldemara Jarosza. Licytowane były również anioły, podarowane przez galerię „Trzy kurki” pp. Marii Segętowskiej i Kamilii Łukawskiej, a także prace uczniów koszalińskiego Zespołu Szkół Plastycznych. Aukcję podarowanych przez artystów i innych anonimowych darczyńców dzieł prowadził Wojciech Bałdys.
Julia Kopacz choruje od urodzenia. Jej rodzice o tym, że ich dziecko urodzi się chore, dowiedzieli się w 34. tygodniu ciąży. Diagnoza to długa lista wad kardiologicznych. Pierwszy zabieg miał miejsce, gdy Julia skończyła pierwszy miesiąc życia. Rok później odbyła się druga operacja – zespolenie metodą Glenna. Trzecia operacja, wykonana metodą Fontana, miała miejsce gdy Julka miała 5 lat. Przebiegła bez powikłań, jednak w jej trakcie nie udało się przeszczepić żył wątrobowych. Julia wymaga więc kolejnej operacji serca i wymaga jej pilnie. Zabieg powinien być wykonany już dawno, niestety w ośrodku, w którym dziewczynka jest leczona, wielokrotnie z różnych przyczyn termin był przekładany. Rodzice zdecydowali szukać pomocy w innym miejscu. Zabieg zgodził się wykonać prof. Edward Malec w Klinice Uniwersyteckiej w Munster. Koszty leczenia to 35 500 euro. Operacja powinna się odbyć jak najszybciej.

Julia słabnie z każdym dniem. W minionym roku szkolnym ukończyła I klasę gimnazjum, z wyróżnieniem. Niestety pod koniec roku szkolnego z uwagi na zły stan zdrowia nie była już w stanie uczęszczać do szkoły. Czternastolatka marzy, by zostać lekarzem weterynarii oraz dalej rozwijać swoją pasję jaką jest śpiew. Tak wiele w życiu chce jeszcze zrobić, tymczasem na najprostsze czynności brakuje jej sił. Zwracamy się z prośbą o pomoc w zgromadzeniu funduszy, dzięki którym Julia otrzyma swoją szansę i wyjedzie na operację.

Julii można pomóc dokonując wpłaty na rachunek: Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis, konto nr 86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem „Julia Kopacz”. Bank: BGŻ BNP PARIBAS oddział w Lublinie, ul. Probostwo 6A, 20-089 Lublin. Fundacja Cor Infantis zapewnia, że nie pobiera prowizji ani żadnych dodatkowych opłat. Całość zebranych środków przeznaczona jest na leczenie dziecka.