NORBERT KoselskiDyrektor koszalińskiego salonu firmy BOKARO, specjalizującej się w glazurze i wyposażeniu łazienek. Salon
działa od 13 lat, ale wydaje się, że był w Koszalinie od zawsze. Takie wrażenie to w ogromnym stopniu zasługa samego szefa – człowieka niezwykle aktywnego, bezpośredniego, otwartego. Przy tym bardzo uporządkowanego, doskonale zorientowanego w aktualnych trendach w branży. Nic dziwnego, że klienci polegają na jego zdaniu i zadowoleni powracają do BOKARO, kiedy po latach znów coś urządzają albo remontują.

Prywatnie Norbert Koselski to nowoczesny tradycjonalista. Mąż pani Sylwii (kieruje placówką firmy w Kołobrzegu) i tata dwóch dorastających córek. Tak jak w pracy, w życiu poza nią kipi energią i ciągle wyznacza sobie nowe cele. Stąd na przykład studia teologiczne („dla siebie”) i trening boksu. Ostatnio sporo czasu poświęca na ułożenie szczeniaka owczarka niemieckiego o imieniu Zina.

 

Kiedy byłem dzieckiem, chciałem zostać…
… nauczycielem albo księdzem.

W szkole…
… rozrabiałem.

Moja pierwsza praca…
… klejenie billboardów reklamowych na wysokościach w Szczecinie; odtąd zawsze staję na wysokości zadania.

Pierwsze zarobione pieniądze…
… przeznaczyłem na podróże po kraju.

Żeby odnieść sukces w zawodzie…
… trzeba lubić ludzi i więcej ich słuchać niż do nich mówić.

Dobry szef…
… no cóż, zawsze jest coś do poprawy.

U współpracowników cenię…
… to, że są tak różni, ale zawsze mogę na nich polegać.

Nie zatrudniłbym…
… Don Kichota, Ani z Zielonego Wzgórza i dzieci z Bulerbyn.

Prywatnie jestem…
… mężem i ojcem rodziny.

Dzień zaczynam…
… od modlitwy.

Rodzina…
… jest najważniejsza.

Zawsze znajdę czas…
… dla przyjaciół.

Moim marzeniem jest…
… oglądać szczęście moich dzieci.

Kiedy nie pracuję…
… to się uczę.

Moje hobby to…
… obecne studia teologiczne.

Sport jest dla mnie…
… bardzo ważny, dlatego wciąż jestem aktywny na tym polu.

Dewiza, którą chcę przekazać innym…
… jeśli chcesz być wielki, zaczynaj od rzeczy małych. Zakładaj fundament pokory, skoro zamierzasz budować wszystko.