O tym, że koniec sezonu letniego nie musi nad morzem oznaczać bezruchu rozmawiamy z panią Anną Sak, współwłaścicielką hotelu Marina Mielno – Pensjonat nad Morzem.

 

– Ma Pani na koncie duży sukces. Hotel wystartował kilka dni przed wakacjami i od razu był pełny gości. Po sezonie również wciąż coś się w nim dzieje.

– Rzeczywiście dopiero na dwa tygodnie przed sezonem byliśmy tak naprawdę gotowi na przyjęcie gości, a do ostatnich dni trwały jeszcze drobne prace wykończeniowe. Ale my dużo wcześniej zaczęliśmy promocję, głównie poprzez portale sprzedażowe, turystyczne i rezerwacyjne. Dotarliśmy do rzeszy turystów w Polsce, dzięki czemu mieliśmy w hotelu komplet. Sezon letni przedłużył się nam zresztą do połowy września. Myślę, że dzięki pięknej pogodzie i atrakcyjnym cenom pakietowym. Nagrodą za nasze starania jest wysoka opinia jaką uzyskaliśmy w jednym z portali sprzedażowych tj. Booking.com, gdzie goście ocenili pobyt u nas na 9,1 w 10 stopniowej skali. Więc cieszy nas to ogromnie i motywuje to utrzymania standardów

 

– A po sezonie?

– Wciąż jesteśmy aktywni. Skupiliśmy się na reklamie lokalnej, ale nadal istniejemy we wszystkich wspomnianych portalach. Tworzymy dla klientów okazjonalne pakiety typu Walentynki, Dzień Kobiet, Wielkanoc, majówka, weekend Bożego Ciała, który przypada w tym roku w maju. I to daje dobry efekt. Walentynki sprzedały się prawie do ostatniego miejsca. Część morsów, których zlot odbywa się 12-14 lutego w Mielnie, też nocuje u nas. Następnym wydarzeniem będzie weekend z okazji Dnia Kobiet. To oferta skierowana głównie do pań. Wielkanocą interesują się zaś głównie ci, którzy spędzili u nas sylwestra.

 

– Widać wyraźnie, że środowisko lokalne Państwa zauważyło i zaakceptowało. Organizatorzy prestiżowych wydarzeń chcą mieć Państwa za partnera. Można tu przypomnieć festiwal kabaretowy Ludzik, czy niedawne wybory Miss Środkowego Pomorza.

– Jesteśmy otwarci na różne propozycje. Jeśli chodzi o Ludzika, spodobało nam się w nim to, że jest wydarzeniem ogólnokrajowym, ale wykreowanym lokalnie. Artyści u nas nocowali, tutaj również odbyła się festiwalowa konferencja prasowa. Później spały u nas gwiazdy rocznicowego koncertu orkiestry Adama Sztaby. Miło było usłyszeć, że goście są zadowoleni, chociaż wydawałoby się, że są przyzwyczajeni do cztero- i pięciogwiazdkowych hoteli. U nas się odnaleźli, bo mieli intymność, spokój. Daliśmy im poczuć się jak u siebie, więc miło nas wspominali. Zaowocowało to zresztą dalszą współpracą z agencją Good Taste Production, organizatorką koncertu. Dlatego Anna Maria Jopek odwiedzi nas pod koniec lutego, bo zaśpiewa wkrótce z Filharmonią Koszalińską.

 

– Ale pojawiają się również indywidualni klienci lokalni…

– Sporo takich osób dociera. I dzięki temu na przykład w październiku i listopadzie urządzaliśmy co niedzielę chrzciny.

 

Marina-7

 

– Z tym, że Państwa specjalnością stały się ponoć imprezy urodzinowe, zwłaszcza huczne „czterdziestki” z DJ-em.

– To się pewnie wzięło stąd, że pierwsza impreza urodzinowa przez nas zorganizowana, to było akurat czterdziestolecie urodzin. Później były kolejne, ale nie mamy jakiegoś „ograniczenia wiekowego”. Jedna z klientek zaprosiła na przykład swoją rodzinę i przyjaciół na urodziny siedemdziesiąte. Zabawa była równie udana. Goście, także z Koszalina, u nas przenocowali, bo nocleg w takich przypadkach oferujemy w pakiecie. Kalendarz rezerwacji na marzec, kwiecień, maj i jesień systematycznie się zapełnia. Siła rzeczy lipiec i sierpień przeznaczone są na obsługę letników.

 

– Czyli jak rozumiem, Państwa sposób na czas między sezonami to imprezy rodzinne i towarzyskie organizowane dla klientów z Koszalina i regionu?

– Dzieje się to w sposób zupełnie naturalny. Wieści o nas rozeszły się pocztą pantoflową, która jest najlepszą reklamą. A dobra opinia wynika zapewne z faktu docenienia przez klientów naszej kuchni, atmosfery, sympatycznej i sprawnej obsługi, atrakcyjnych cen noclegów towarzyszących imprezom. Tu liczy się mnóstwo czynników i nie ma przypadku. Dbamy o każdy szczegół.

 

Marina-12

– Najważniejszy jest chyba właściwy balans między jakością a ceną?

– Oczywiście, ale również indywidualne podejście. Zawsze długo rozmawiamy z klientami, dobieramy odpowiednie menu, doradzamy. Zależy nam na tym, by uczestnicy imprezy byli zadowoleni zarówno pod względem smaku, sposobu zaserwowania, jak i ilości oraz obfitości dań. Dodatkowo proponujemy tort od naszego cukiernika, który też jest wartością dodaną. Tort powstaje na miejscu, z prawdziwej śmietany, ma wyjątkowy smak.

 

– A jeśli mowa o stronie gastronomicznej – zmieniła się niedawno karta dań w Państwa restauracji. Co się w niej pojawiło, a co pozostało z poprzedniej?

– Pozostały pozycje, które cieszyły się dużym powodzeniem: dorsz w tempurze, sałatka cezar, zupa rybna w lekko zmodyfikowanej formie. Natomiast z racji tego, że w weekendy odwiedza nas sporo koszalinian i są to nasi wierni klienci, szef kuchni postanowił kartę zmodyfikować i zaproponować im nowe, wiosenne dania. Jest to klasyczna kuchnia europejska, wykwintna, ale na każdą kieszeń. Wciąż badamy rynek, staramy się wyczuć, czego oczekują klienci.

 

– Sprawdzianem sprawności dla lokali czy hoteli jest organizacja zabawy sylwestrowej. Jak wypadł ten test u Państwa?

– Zgłaszały się grupy przyjaciół, w większości z Pomorza, Szczecina, Koszalina. Sylwester był bardzo udany, ale oznaczał duży wysiłek, bo jeszcze nie zdołaliśmy ochłonąć po świętach Bożego Narodzenia, które mieściły się w kilkudniowym pakiecie pobytowym, a już trzeba było zabierać się za tak duże wydarzenie. W okresie świątecznym gościliśmy również rodziny, które przyjechały z Koszalina tylko na samą Wigilię. Była tego dnia wizyta Świętego Mikołaja, koncert wigilijny, zabawy dla dzieci. I tak naprawdę żyliśmy jeszcze świętami, a już trzeba było przygotowywać sylwestra.

 

– A kolejny sprawdzian to pierwsze przyjęcie weselne. Na kiedy jest zaplanowane?

– Już na 28 maja. Jesteśmy spokojni, bo przygotowywaliśmy już większe imprezy. Tutaj gości będzie 60, a możemy podjąć ich co najmniej dwa razy tyle. Przypomnę, że mamy 120 miejsc noclegowych. Pojawiają się kolejne zapytania o terminy. Jesteśmy pewni, że wkrótce pojawią się kolejne rezerwacje, bo odwiedza nas dużo osób młodych. Dzięki temu poznają miejsce, klimat, kuchnię. Młodym parom poza szeroką ofertą weselną oferujemy „Pobyt weekendowy z okazji 1. rocznicy ślubu” oraz „Kartę VIP”. Spodziewam się, że może powtórzy
się sytuacja jak z chrzcinami. Kiedy zdjęcia z pierwszej uroczystości pojawiły się na Facebooku, zaczęliśmy odbierać kolejne pytania.

 

– Facebook pozwala się zorientować, że goszczą u Państwa również wydarzenia o charakterze szkoleniowym.

– Od początku zakładaliśmy, że wejdziemy na rynek również z taką ofertą. Odbyły się już szkolenia dla przedstawicieli branży farmaceutycznej, dla lekarzy, fryzjerskie. Nasz hotel jest wygodną bazą, bo oferujemy salę szkoleniową, pełną obsługę gastronomiczną, noclegi w rozsądnej cenie, a nawet możliwość skorzystania z zabiegów o charakterze odnowy biologicznej. Mamy dwa gabinety, które są utrzymane w takim stylu a’la SPA.

 

– Co one oferują?

– To są masaże klasyczne, masaże bańką chińską, rytuały na ciało. Są również masaże lecznicze, masaże stóp. W drugim gabinecie odbywają się zabiegi kosmetologiczne na twarz w zakresie podstawowej pielęgnacji, której wymagają kobiety. Właśnie przygotowaliśmy nowe pakiety pobytowe połączone z zabiegami oraz ofertę Day SPA. Chodzi o pobyt całodzienny, z ewentualnym obiadem czy tez kolacją w restauracji – o oderwanie się choćby na parę godzin od zwykłych spraw. Żeby się umówić, wystarczy telefon do recepcji.

 

Marina-28

 

– Jak Pani się czuje w tej roli szefowej własnego biznesu?

– Nie myślę o sobie w ten sposób. Nie szefowanie, a co innego jest dla mnie ważne.

 

– Widać jak bardzo jest Pani zaangażowana, jak dużo Pani czasu i serca poświęca hotelowi.

– I właśnie to zaangażowanie jest dla mnie najistotniejsze. Budowanie czegoś, bo przecież to pierwszy rok działalności Mariny przez co wszystko jest pierwsze i nowe. Z tego czerpię satysfakcję, mimo że bardzo dużo pracuję. Nawet po powrocie do domu siedzę w mailach i na telefonie. Kontrahenci tego wymagają. Potrafią zadzwonić nawet o godzinie 21 czy 22. Stawiając się w ich sytuacji, jestem w stanie to zrozumieć, bo dla nich mająca się odbyć za kilka dni impreza jest najważniejszą sprawą na świecie.

 

– Mówi Pani to z uśmiechem.

– Tak, bo ten wysiłek przynosi dobry efekt. Budujemy swoją pozycję na rynku. Jednocześnie podchodzimy do niego z pełną pokorą, wciąż się uczymy. To daje taki dobry napęd, który motywuje do wysiłku i jeszcze większego zaangażowania.

 

 

Marina-5

Właścicielami hotelu Marina Mielno – Pensjonat nad Morzem są państwo Anna i Przemysław Sakowie. Budowa trwała dwa lata i zakończyła się w czerwcu ubiegłego roku. Oferuje typowe usługi hotelarskie, ale również organizację szkoleń i konferencji, imprez rodzinnych i towarzyskich. Dysponuje gabinetami odnowy biologicznej, gdzie wykonywane są masaże i zabiegi kosmetologiczne. Hotelowa restauracja zdążyła wyrobić sobie markę na lokalnym rynku gastronomicznym, dlatego chętnie – zwłaszcza w weekendy – odwiedzają ją mieszkańcy Koszalina.

 

 

Marina Mielno. Pensjonat nad Jeziorem oraz Restauracja nad Jeziorem Biała Dama
Tel.recepcja 602 14 13 12
Tel. manager 666 700 254
www.marina-mielno.pl

Znajdą nas Państwo również na Facebooku