Uczeni z Australii i Danii opisali ponad tysiąc reakcji chemicznych, jakie zachodzą w ludzkich mięśniach w trakcie ćwiczeń fizycznych. Kanadyjczycy poszli dalej i zaproponowali „tabletkę ćwiczeń”. Czy to oznacza, że niedługo będziemy mogli suplementować wysiłek fizyczny, jak robimy to z witaminami czy mikroelementami?

 

Ćwiczenia fizyczne w wielu schorzeniach odgrywają rolę skutecznej terapii. Są równie ważnym elementem leczenia, co dieta w przypadku takich chorób cywilizacyjnych, jak cukrzyca typu 2 lub schorzenia układu krążenia. Pomagają też niejednokrotnie złagodzić skutki zaburzeń neurologicznych. Jednak jak podkreślają uczeni, którzy pracowali w zespole profesora Davida Jamesa z Charles Perkins Centre na Uniwersytecie w Sydney, nie u każdego stan zdrowia pozwala na uprawianie sportu i cieszenie się z korzyści płynących z ruchu. Dla właśnie takich osób australijscy badacze wraz z duńskimi kolegami postanowili dokładnie zrozumieć wszelkie skutki fizjologiczne ćwiczeń i stworzyć swoistą ich „esencję”.

Zespół uczonych analizował próbki mięśni pobranych od zdrowych mężczyzn, którzy nie są zawodowymi sportowcami. Panowie mieli za zadanie wykonywanie przez dziesięć minut intensywnych ćwiczeń. Do analizy zmian, jakie zaszły w tkance mięśniowej pod wpływem wysiłku fizycznego, użyto spektrometrii mas.

Badacze odkryli około tysiąca reakcji cząsteczkowych, odpowiadających zmianom zachodzącym w mięśniach pod wpływem ćwiczeń fizycznych. odkrycie takiej „esencji” wysiłku fizycznego otwiera drogę do stworzenia leków, które naśladowałyby zdrowotne korzyści z ćwiczeń u osób, na przykład z porażeniem mięśniowym lub osób sparaliżowanych.

Tu jednak naukowcy napotykają poważne trudności, ponieważ tradycyjne leki za cel molekularny mają zazwyczaj jedną cząsteczkę lub pojedynczy szlak metaboliczny. Terapia, która naśladowałaby ćwiczenia fizyczne, musiałaby mieć za cel wiele cząsteczek i możliwych ścieżek molekularnych. Ćwiczenia fizyczne powodują bowiem ekstremalnie złożoną odpowiedź w ludzkich komórkach mięśniowych, co odgrywa niebagatelną rolę w kontroli metabolizmu energetycznego i wrażliwości na insulinę.

Kanadyjscy uczeni poszli o krok dalej i donieśli o stworzeniu preparatu, który według nich jest „ćwiczeniami w tabletce”. W artykule, który ukazał się w „Trends in Pharmacological Sciences”, Ismal Laher i jego koledzy opisują substancję, która powoduje przyspieszenie pracy mięśni i ich większą wytrzymałość. Związek znajduje się na wczesnym etapie testów klinicznych na zwierzętach.

Naukowcy oczywiście zdają sobie sprawę, że korzyści, jakie czerpiemy z wysiłku fizycznego, to coś więcej niż silniejsze i szybciej działające mięśnie, niebagatelne są bowiem korzyści dla układu krążenia czy naszych zdolności poznawczych wynikające z ćwiczeń fizycznych. Podobnie, jak ich australijscy koledzy, Kanadyjczycy mają jednak nadzieję, że ich „tabletka ćwiczeń” będzie w stanie pomóc ludziom, którzy z powodów zdrowotnych nie mogą uprawiać sportu.

Wiele pytań, odnośnie substancji stworzonej przez kanadyjski zespół, pozostaje na razie bez odpowiedzi. Nieznana jest jeszcze jej optymalna dawka, potencjalne skutki nadużywania i długotrwały wpływ na ludzi.

Wydaje się, że stworzenie jednej tabletki czy syropu, które oddawałyby całą istotę ćwiczeń i niosły ze sobą wszystkie korzyści, jakie ludzie czerpią z uprawiania sportu, pozostaje nadal w sferze science fiction. Trudno uwierzyć, że po taki środek nie sięgałyby osoby zdrowe, które bez zbędnego wysiłku chciałby polepszyć swoją kondycję fizyczną. Na szczęście, wciąż jednak nasza kondycja zależy wyłącznie od naszych starań.