sajd1080X1350 CZUJE WIEC JESTEM 2 3 Temat z okładki

Mocna strona wyzwań: nowy kryminał właśnie trafił do księgarń

Fabuła czwartej książki Aleksandry Przytarskiej rozgrywa się w Koszalinie.
To ulice naszego miasta stają się miejscem dramatu opisanego w kryminale
pt. „Challenge”. Z autorką spotykamy się z na kilka chwil po premierze wydawniczej, ale jeszcze przed wakacjami. Bo to właśnie kryminały Polacy wybierają najczęściej do czytania podczas urlopu.

Grupa nastolatków publikuje w internecie brutalne nagranie z udziałem bezdomnego, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji swoich działań. W tym samym czasie prokurator Antonina Gawrońska, komisarz Marcin Podolski i lekarz sądowy Sabina Rybakowska prowadzą śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci mężczyzny znalezionego na wysypisku oraz tragicznego wypadku nastoletniej Darii. Trop prowadzi do internetowej grupy TotalPsycho, której członkowie nagrywają i publikują niebezpieczne wyzwania. Śledczy próbują ustalić, kto stoi za serią niepokojących wydarzeń i jaki związek z grupą ma syn prokurator Gawrońskiej.

Skąd pomysł, by osią „Challenge” uczynić właśnie internetowe wyzwania?
Zagrożenia płynące z korzystania z internetu od dawna mnie zajmują. Uważam, że znaczna część naszego życia przeniosła się w strefę wirtualną. Od dłuższego czasu obserwuję, że tak zwane challenge czy trendy niosą się utartą ścieżką wśród młodzieży i dzieci. Jest to aktualny temat, który dotyczy nie tylko młodych ludzi, ale również rodziców. Staramy się nadążyć za zagrożeniami, ale one wciąż uparcie wyprzedzają nas co najmniej o dwa kroki.

20260330 172859 1 Temat z okładki

Czy bardziej interesowała panią zagadka kryminalna, czy psychologia młodych ludzi, którzy chcą za wszelką cenę zaistnieć?
I jedno, i drugie. Moja powieść miała być rozrywką, ale też skłaniać do refleksji. Zmuszać do pochylenia się nad aktualnymi problemami społecznymi. Problemem dzisiejszych czasów jest chęć zaistnienia nie tylko przez młodych ludzi, ale również dorosłych. Często publikowane treści są kontrowersyjne i mają na celu zainteresowanie szerszego grona odbiorców. Nie jest ważny ich aspekt moralny tylko to, czy stanie się wiralem, jakie będzie miał zasięgi. My, dorośli dajemy taki przykład młodym, a potem dziwmy się, że robią to samo. Młodzież to nasze lustro, powinniśmy dobrze przyjrzeć się odbiciu i wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość.

Na ile ta historia wyrasta z obserwacji prawdziwego życia?
Chociaż bohaterowie i zdarzenia zawarte w powieści są fikcyjne, to zostały natchnione prawdziwymi historiami. Od wielu lat i zawodowo, i prywatnie obserwuję poczynania młodzieży oraz dorosłych w internecie. Śledzę przekazy medialne, ale też obserwuję i wyciągam wnioski z tego, co zamieszczają na najpopularniejszych portalach społecznościowych. Pierwsze rozdziały powstały dwa lata temu i okazało się, że wyprzedziły rzeczywistość. Opisywane nagranie ataku powstało zanim takie zdarzenie faktycznie zaistniało, nim nagłośniono podobny przypadek. Jednak analizując mechanizmy pogoni za popularnością, nie było to trudne do przewidzenia. Dzisiaj większość z nas chce być sławna, popularna, a przez to akceptowana. Poczucie wartości dzisiaj za rzadko budujemy od wewnątrz, a zbyt często uzależniamy je od poklasku, ilości lajków pod postami czy rolkami. Chcemy nadążyć za algorytmami, czasem nie licząc się z kosztami, nie tylko finansowymi, bo część influencerów, celebrytów kupuje lajki, ale też emocjonalnymi, kiedy sprzedają swoją prywatność.

Czy ta książka jest także głosem w sprawie samotności młodych i bezradności dorosłych?
Cieszę się, że pani o tym wspomniała. Dzisiejszy świat młodych ludzi jest pełen niepewności. Przez to, że od rzeczywistości oddziela ich bezosobowy ekran, trudniej im zrozumieć swoje i cudze emocje. Okres pandemii, kiedy dzieci i młodzież została zamknięta w czterech ścianach, a przed ekranem monitora uczyli się i spędzali czas wolny, bezlitośnie to obnażył. Po okresie wielomiesięcznego zamknięcia wielu młodych ludzi borykało się ze stanami depresyjnymi, fobią szkolną. Teraz jest trochę lepiej, ale mimo wszystko obecnie młodzież bardziej niż kiedyś wątpi w swoje siły, nie potrafi radzić sobie z presją, która osacza ich z każdej strony, a przez ciągłą ocenę w mediach społecznościowych te lęki ciągle się wzmagają. Rodzice w dzisiejszych czasach też nie mają wcale lepiej. Czują bezsilność związaną z brakiem kontroli w jaki sposób i z kim ich dzieci spędzają czas wolny. Kiedyś rodzice znali towarzystwo swoich pociech, były to dzieci z: z bloku, osiedla, klasy czy szkoły, a dzisiaj może to być ich rówieśnik z drugiego końca Polski lub świata, ale może to być także zaburzony lub zboczony dorosły, który nie ma dobrych intencji.

Nie jest pani Koszalinianką, dlaczego to właśnie tu umiejscowiła pani swoją powieść?
Na ten krok wpłynął sentyment do tego miasta. W Koszalinie spędzałam wakacje u braci mojego taty. Część moich krewnych nadal tu mieszka. A mój tata kończył tu technikum samochodowe.

1080X1350 CZUJE WIEC JESTEM 2 3 Temat z okładki

Do tej pory pisała pani pod pseudonimem, dlaczego zdecydowała się pani wyjść do czytelników pod własnym nazwiskiem?
Namówiło mnie do tego Wydawnictwo Zwierciadło. Dzisiaj jestem im za to ogromnie wdzięczna, ale początkowo miałam mnóstwo obaw. Sama opisuję, jak młodzież boi się krytyki, hejtu. Miałam podobne obawy. Łatwiej jest pisać pod pseudonimem i unikać nieprzychylnych komentarzy dotyczących tego jak wyglądamy czy co robimy w życiu. Przez kilka lat skutecznie oddzielałam świat literacki od mojego życia zawodowego i osobistego. Teraz widzę, że można to połączyć i starać się wprowadzać profilaktykę dotyczącą problemów wychowawczych czy edukować na temat bezpiecznego korzystania z internetu, wprowadzając tę problematykę w książki. Tworząc powieści połączyłam przyjemne z pożytecznym.

Co w pisaniu kryminałów pociąga panią najbardziej?
Zagadka, niewiadoma i chęć powolnego odkrywania czarnego charakteru. Lubię tą aurę tajemniczości, którą staram się rozciągać na czytelnika. Zawsze powtarzam, że frajda z pisania jest, kiedy jest frajda z czytania. Sama w czasie wolnym czytam kryminały i zawsze od początku obstawiam, kto stoi za zbrodnią. Nie zawsze trafnie, ale zawsze z tym samym entuzjazmem.

Po jakie sprawy, tematy i emocje chce pani jeszcze jako autorka sięgać? Czy kryminały to kierunek, który spotkamy w kolejnych wydaniach pani książek?
Chodzi mi kilka luźnych pomysłów po głowie. Kryminał to gatunek, w którym chciałabym dalej tworzyć. Nadal zajmują mnie kwestie związane z zagrożeniami płynącymi z korzystania z internetu. Moim zdaniem to obecnie nieograniczona i nieokiełznana przestrzeń, która skłania do zastanowienia się, w jakim kierunku zmierzamy. Dzisiejsze zagrożenia są takie same jak kiedyś, a dodatkowo dochodzą te z przestrzeni nienamacalnej, ale niezwykle niebezpiecznej. Do pisania podchodzę z wielką pokorą i zawsze mam w sobie tę samą obawę, czy uda mi się doprowadzić do końca opowiadaną historię. Mam nadzieję, że kolejną powieścią też wzbudzę silne emocje i zmuszę do przemyśleń.