17 kwietnia salon Omoda Jaecoo Mojsiuk w Starych Bielicach na kilka godzin zmienił swój codzienny rytm. Zamiast rozmów o samochodach, pojawiły się rozmowy o ciele, zdrowiu, uważności, pięknie, potrzebach i kobiecej sile. Wydarzenie „Celebracja Kobiecości. Kobieta. Ziemia. Rozkwit”, zorganizowane z okazji Dnia Ziemi, przyciągnęło tłumy kobiet, które przyszły nie tylko posłuchać, ale też pobyć razem. Bez pośpiechu i sztywnego scenariusza, w atmosferze otwartości i życzliwości.
Było to spotkanie od kobiet dla kobiet – stworzone z myślą o tym, by na chwilę zatrzymać się w codziennym biegu i zapytać siebie: czego naprawdę potrzebuję? Co mnie wzmacnia? O czym jeszcze marzę? W świecie, który często wymaga od kobiet działania na pełnych obrotach, ta popołudniowa przestrzeń stała się zaproszeniem do łagodniejszego spojrzenia na siebie.

Program wydarzenia był różnorodny, tak jak różnorodne są kobiece potrzeby. Uczestniczki mogły wysłuchać prelekcji zaproszonych specjalistek i specjalistów z zakresu kosmetologii, stomatologii, zdrowia, diety, aromaterapii, mody, stylizacji i wizażu. Był pokaz mody, prezentacja unikatowej biżuterii, nauka bachaty i automasażu, witaminowe koktajle, naturalne soki i aromatyczne przekąski. Każdy element tego spotkania prowadził w stronę jednej myśli: kobiecość ma wiele odcieni i każda z nich ma prawo rozkwitać po swojemu.
Ważnym motywem wydarzenia była bliskość natury i szacunek do rytmu ziemi, ale bez odwracania się od wiedzy, nauki i nowoczesnych rozwiązań. To połączenie czułości, świadomości i praktycznego wsparcia sprawiło, że rozmowy nie kończyły się na ogólnych hasłach. Można było zadawać pytania, szukać inspiracji, wymieniać doświadczenia i wychodzić z poczuciem, że troska o siebie nie jest luksusem, lecz potrzebą.
Pomysłodawczynią wydarzenia była Katarzyna Mojsiuk-Hormańska, która – zainspirowana własnymi doświadczeniami – postanowiła stworzyć miejsce spotkania kobiet z kobietami i ze specjalistkami różnych dziedzin. Jak podkreśla, „Celebracja Kobiecości” nie ma być jednorazowym wydarzeniem, lecz początkiem cyklu spotkań o kobietach i dla kobiet. Jeśli tak wyglądał początek, można z ciekawością czekać na kolejne odsłony, bo w Starych Bielicach wydarzyło się coś więcej niż popołudnie z prelekcjami. Powstała przestrzeń rozmowy, wsparcia i kobiecej obecności – takiej, która zostaje w pamięci dłużej.


































