„Pani mecenas, córka zablokowała nas na Facebooku, nie pozwala nam widywać się z wnukami. Twierdzimy, że jesteśmy złymi ludźmi i zły wpływ. Czy możemy coś z tym zrobić?” – Teresa i Stanisław siedzą naprzeciwko mnie ze łzami w oczach. Nie widzieli wnuków od dwóch lat.
Konflikt, który rozdzielił rodzinę
Wszystko zaczęło się od małego nieporozumienia. Stanisław podczas wizyty pozwolił wnukom jeść słodycze przed obiadem. Córka zaprotestowała, doszło do kłótni. – Powiedziała nam, że jesteśmy toksyczni i że dzieci mają się od nas trzymać z daleka – wspomina Teresa. Dziadkowie próbowali przeprosić, ale córka była nieugięta. Zbanowała ich z życia wnuków całkowicie. – Chcemy widzieć nasze wnuki. To nasze prawo – mówi Stanisław z rozpaczą.
Dziadkowie mają prawo do wnuków
Okazuje się, że tak. Polskie prawo stanowi, że dziadkowie mają prawo do utrzymywania kontaktów z wnukami. To prawo przysługuje także dziadkom, a nie tylko rodzicom. Jednak prawo ma zastrzeżenie – kontakty muszą służyć dobru dziecka. Sąd nie będzie zmuszać dziecka do spotkań z dziadkami, jeśli są dla niego szkodliwe. Ale zwykłe nieporozumienie między dorosłymi to nie wystarczająca przesłanka do całkowitego odcięcia.
Pismo od pełnomocnika
Zamiast od razu iść do sądu, proponuję wysłanie oficjalnego pisma do córki z propozycją ugody. – Pismo od pełnomocnika ma inny ciężar niż osobista rozmowa – wyjaśniam. – Córka zrozumie, że to poważne i zdeterminowane, ale że chcecie znaleźć wspólne rozwiązanie.
Przygotowuję pismo z wyjaśnieniem kwestii prawnych i konkretnymi propozycjami. Zaproponuję spotkania raz na dwa tygodnie, w określonym miejscu i czasie, z pełnym szacunkiem do jej zasad wychowawczych.
Zaskakująca odpowiedź
Dzień po dostarczeniu pisma córka dzwoni do Teresy. – Nie spodziewałam się, że pójdziecie tym tokiem – przyznaje. – Myślałam, że to będzie sądowa batalia. – Okazuje się, że córka boi się, że dziadkowie będą uczyć wnuków nieposłuszeństwa.
– Boję się, że będą mi je psuli – mówi szczerze. Teresa słucha bez protestu. – My też mamy prawa, ale jesteśmy gotowi je realizować zgodnie z twoimi zasadami – proponuje. – Możemy się spotykać raz na tydzień, w twojej obecności, jeśli chcesz.
Ugoda zawarta
Po kilku rozmowach dochodzi do porozumienia. Córka wyraża zgodę na regularne spotkania. Ustalają harmonogram: raz na dwa tygodnie w sobotę, przez kilka godzin. Córka ma pełny wgląd w to, co się dzieje. „Dziadkowie będą respektować zasady wychowania i nie komentować decyzji córki przed wnukami,” zapisuję w dokumencie ugody.
Szczęśliwy finał
– Kacper rozpoznał nas – mówi Teresa trzy miesiące później, przynosząc mi zdjęcie wnuków. – Czekał na nas w piątek i pytał: „Kiedy znowu przyjdą dziadkowie?” To było dla nas największą nagrodą. – Nie wszystkie sprawy kończą się polubownie. Czasami trafiają do sądu, gdzie sędziowie orzekają o prawie do kontaktów mimo sprzeciwu rodziców. Ale w przypadku Teresy i Stanisława wystarczyło oficjalne pismo od pełnomocnika.
Pamiętaj: Dziadkowie mają prawo do relacji z wnukami, ale musi ono służyć dobru dziecka. Jeśli uniemożliwia ci widywanie wnuków – działaj poprzez pełnomocnika. W kancelarii radcy prawnego pomożemy wywalczyć to prawo poprzez ugodę lub proces sądowy.
Kancelaria Radcy Prawnego Natalia Sterczyńska
ul. Waryńskiego 13/1, Koszalin | mail: n.sterczynska@gmail.com




















