1. mb bielice1 Temat z okładki

Mojsiuk: Firma, która buduje się zaufaniem

Z niewielkiego zakładu blacharskiego, otwartego w 1979 roku, wyrosła jedna z najbardziej rozpoznawalnych grup dealerskich na Pomorzu Zachodnim. Od 1 stycznia 2026 roku stery firmy przejęła Agnieszka Mojsiuk. O sukcesji bez patosu, o tym, dlaczego serwis bywa ważniejszy od salonu i o klientach, którzy wracają po kolejne samochody, rozmawiamy z Prezes Grupy Mojsiuk.

DSC01665 Temat z okładki

Pełni pani funkcję Prezesa zarządu od początku tego roku. Co dla pani osobiście oznacza ten moment?
To moment ważny, choć staram się nie traktować go symbolicznie. Liczy się odpowiedzialność: za ludzi, za markę, za klientów i za to, co moja rodzina buduje od czterdziestu siedmiu lat. To także odpowiedzialność za tradycję, czyli za to, czego nauczyłam się od rodziców. Mama, absolwentka technikum hotelarskiego i studiów ekonomicznych, zawsze powtarzała, że klient i jego potrzeby są najważniejsze.a Tata, absolwent Zespołu Szkół nr 10 im. Bolesława Chrobrego w Koszalinie zwanej potocznie „Samochodówką” i kierunku Mechanika i Budowa Maszyn na Politechnice Koszalińskiej, sam uczył rzemiosła pierwszych pracowników firmy. Nie zarządzam zza biurka. Lubię być blisko spraw, szybko przechodzić od rozmowy do decyzji. W firmie dealerskiej premium trzeba rozumieć sprzedaż, serwis, emocje klienta i codzienność pracowników.

Państwa firma zaczynała w 1979 roku od niewielkiego zakładu blacharskiego.
Tak, mój ojciec, Kazimierz Mojsiuk, otworzył wtedy z mamą warsztat o powierzchni siedemdziesięciu metrów kwadratowych. Skromny lokal, podstawowe narzędzia, ogromna pracowitość. Tam narodziła się filozofia, której trzymamy się do dziś: rzetelna praca, szacunek, dbałość o jakość wykonania. Tata budował markę nie tylko jako przedsiębiorca, ale przede wszystkim jako fachowiec. Zawsze powtarzał: „Jeśli chcesz sprzedawać samochody, musisz umieć je naprawiać”. Dlatego serwis traktujemy jak fundament, a nie dodatek do salonu.

Rocznie obsługujemy na serwisach około trzydziestu tysięcy klientów i sprzedajemy około dwóch i pół tysiąca samochodów. Za tymi liczbami stoją konkretni ludzie: doradcy, mechanicy, osoby odpowiedzialne za logistykę i kontakt. Klient kupi samochód w wielu miejscach, ale zostaje tam, gdzie czuje, że może zaufać.

Mojsiuk to firma rodzinna. W zarządzie zasiadają pani mama, siostry Hanna i Katarzyna oraz szwagier Łukasz. Czy to ułatwia zarządzanie?
To nasza największa siła. Moi rodzice, Irena i Kazimierz Mojsiuk, stworzyli firmę od podstaw, z ogromną odwagą, pracowitością i wiarą, że nawet najtrudniejsze rzeczy są możliwe, jeśli stoi za nimi uczciwość i determinacja. Szczególnie mocno chcę podkreślić rolę mojej mamy, która po śmierci taty z wielką siłą i konsekwencją prowadziła firmę dalej. Rodzinność to w naszym wydaniu osobista gwarancja jakości. Klient wie, że za każdą marką w Grupie stoją konkretne osoby, którym zależy na dobrym imieniu. Sama dołączyłam do firmy w 1992 roku. Sukcesja nie jest więc dla mnie skokiem przez przepaść, tylko stopniowym wrastaniem trwającym ponad trzy dekady. To zobowiązanie, by wartości moich rodziców, takie jak rzetelność i uczciwość oraz niesamowitą determinacje przekuć w nowoczesne zarządzanie.

W pani wypowiedziach często pojawiają się pracownicy. Jaką rolę dziś odgrywają w firmie?
Kluczową. Mamy pracowników z bardzo długim stażem. Niektórzy są z nami od kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu lat. To pokazuje, że firma może być miejscem, z którym człowiek wiąże się na poważnie. Jednocześnie inwestujemy w młodsze pokolenie. To u nas zatrudnienie znajdują absolwenci koszalińskich szkół i uczelni, z czego w sposób szczególny jesteśmy dumni.

Jakim typem liderki chce pani być dla zespołu?
Buduję autorytet przez obecność i konkret, nie przez dystans. Dobra firma potrzebuje procedur, ale i odwagi, żeby reagować szybciej niż rynek. W tym widzę sens nowego etapu: w sprawnym podejmowaniu decyzji, inwestycjach w kompetencje, dawaniu ludziom przestrzeni. Pracownik, który czuje się dobrze w swoim miejscu pracy, lepiej rozumie klienta. A klient bardzo szybko wyczuwa, czy ma do czynienia z osobą zaangażowaną, czy tylko z procedurą. Ważna też jest orientacja na zmiany i umiejętność odnalezienia się w szybko zmieniającej się rzeczywistości, między innymi korzystanie z najnowocześniejszych narzędzi w zarządzaniu to dzisiaj podstawa. Komunikacja z zespołem w oparciu o rzeczywiste i wiarygodne dane umożliwia konstruktywne rozmowy i skuteczne rozwiązywanie problemów.

Portfolio Grupy obejmuje dziś marki bardzo różne: Mercedes-Benz osobowy i użytkowy, Peugeot, Citroën, Opel, MG, Omoda i Jaecoo, a także autoryzowany serwis Hondy i Fiata. Czy ta wielomarkowość to świadoma strategia?
Tak, choć nie każda decyzja zapadała od razu z myślą o całej układance. Pierwszą autoryzację, dla marki Honda, otrzymaliśmy już w 1995 roku. Trzy lata później zdobyliśmy status autoryzowanego serwisu i sprzedaży Mercedesa, i to było spełnieniem marzeń Taty, bo dla niego Mercedes to był symbol doskonałości. Dalej nasze motoryzacyjne szlaki przeciął Peugeot i wkroczył do naszej firmy z francuską elegancją w wydaniu premium, kolejne marki Stellantis dołączyły: Opel z niemiecką solidnością i Citroën, w którym komfort spotyka się z przystępnością. W ostatnich dwóch latach rynek przekonująco pokazał potencjał nowych marek azjatyckich, dlatego otworzyliśmy salony MG, łączące brytyjski styl z nowoczesną technologią oraz Omoda & Jaecoo, które wnoszą świeże spojrzenie na design. Klient indywidualny, rodzina, mała firma, duża flota: każda z tych grup ma inne potrzeby. Oprócz aut nowych Mojsiuk kupuje i sprzedaje także samochody używane. Dzięki temu, klient zainteresowany zakupem nowego pojazdu, ma możliwość zostawienia w rozliczeniu swojego dotychczasowego auta. Odkupione samochody są poddawane gruntownemu sprawdzeniu stanu technicznego i przekazywane do dalszej sprzedaży w ramach certyfikowanych programów SPOTICAR i Mercedes-Benz Certified, gwarantujących pewność pochodzenia i bardzo dobry stan techniczny oferowanych pojazdów używanych.

Honda pozostała w państwa portfolio jako serwis, mimo że od kilku lat nie prowadzicie jej salonu.
To dobra ilustracja tego, jak myślimy o serwisie. Klienci Hondy zostali z nami, bo ufają naszej wysokiej jakości obsłudze serwisowej oraz cenią wsparcie w przypadku konieczności korzystania z usług blacharni. Sprzedaż w danej marce można zakończyć, ale odpowiedzialność wobec Klienta trwa dalej. Nasze Centrum Blacharsko-Lakiernicze w Starych Bielicach to dziś prawie cztery tysiące metrów kwadratowych powierzchni i specjaliści, którzy potrafią naprawić praktycznie każdy samochód, zgodnie z technologią producenta. Wyrośliśmy z blacharstwa i to nadal nasz mocny punkt.

Mercedes-Benz świętuje w 2026 roku sto czterdzieści lat istnienia. Państwa firma – czterdzieści siedem lat. Jak pani patrzy na to zestawienie?
Z poczuciem dumy i ciągłości. Mercedes-Benz to siła i innowacyjność połączone z niemiecką precyzją, marka, która od końca XIX wieku konsekwentnie wyznacza standardy w motoryzacji. To właśnie Mercedes jako pierwszy opatentował samochód, trójkołowy pojazd z silnikiem benzynowym. Od niego zaczęła się dzisiejsza motoryzacja. Pod hasłem „140 lat innowacji” marka ma dziś w ofercie 22 modele i 236 wersji silnikowych. W bieżącym roku mamy kolejny dowód jej formy: kompaktowy CLA III otrzymał tytuł Europejskiego Samochodu Roku 2026. W 2022 roku oddaliśmy do użytku w Starych Bielicach bardzo nowoczesny salon Mercedesa, spełniający najwyższe światowe standardy marki. Globalne dziedzictwo Mercedesa daje skalę i jakość, nasza lokalna, rodzinna konsekwencja daje bliskość, której nie da się zamówić w katalogu.

1. mb bielice1 Temat z okładki

Państwa firma działa w Koszalinie, Starych Bielicach, Szczecinie i Gorzowie Wielkopolskim. Jak ważna jest dla państwa lokalność?
Bardzo. Lokalność to dla mnie nie adres, tylko relacje. Z mieszkańcami, ze szkołami, z uczelniami, z Klientami i pracownikami, którzy w dużej mierze są stąd. Firma jest miejscem pracy, ale też częścią lokalnej gospodarki. Wspieramy inicjatywy charytatywne, biznesowe i kulturalne. Organizujemy spotkania motoryzacyjne. To wszystko ma sens wtedy, kiedy firma pamięta, skąd wyrosła.

Branża motoryzacyjna przechodzi dużą transformację: elektromobilność, cyfryzacja, nowe oczekiwania klientów. Jak się pani na to przygotowuje?
Realistycznie. Nie składamy wielkich, wizjonerskich deklaracji. Wolimy małe, konsekwentne kroki, które dają stabilność firmie, pracownikom i klientom. Inwestujemy wewnętrznie: w cyfrowy obieg dokumentów, w narzędzia analityczne, w nowoczesny sprzęt skanujący auta wjeżdżające na serwis pod kątem uszkodzeń.

Co chciałaby pani zachować z dotychczasowej historii firmy, a co rozwijać w najbliższych latach?
Zachować chcę to, co najważniejsze od początku: zaufanie, konsekwencję i szacunek do ludzi. Te wartości nie starzeją się, mimo zmian technologicznych. Rozwijać chcę wszystko, co pozwoli nam lepiej pracować: kompetencje zespołu, jakość obsługi, narzędzia cyfrowe, ofertę odpowiadającą zmieniającym się potrzebom klientów. Przyszłość nie buduje się jednym wielkim gestem, tylko codziennie. Najważniejsze, żeby firma Mojsiuk pozostała miejscem stabilnym, nowoczesnym i ludzkim. Klient ma czuć się zaopiekowany. Pracownik ma wiedzieć, że jest ważną częścią wspólnej historii. Reasumując dzięki zaufaniu naszych klientów jesteśmy tu gdzie jesteśmy i jesteśmy za to bardzo wdzięczni i liczymy na dalszą wspaniałą wspólną przyszłość.