IMG 2165 Design

Pora na pierwsze zabiegi w drodze do odzyskania młodej skóry

Nie każda zmiana zaczyna się od odwagi. Często jej początkiem jest moment zmęczenia odkładaniem siebie na później. Tak było w przypadku pani Gabrieli, która zdecydowała się wziąć udział w programie metamorfozy prowadzonym przez specjalistów Dermalogica Klinika Medycyny Estetycznej.

Po etapie konsultacji, w którym najważniejsza była uważna diagnoza i rozmowa o realnych potrzebach skóry, przyszedł czas na pierwsze działania zabiegowe. I choć to dopiero początek procesu, pierwsze efekty pojawiły się szybciej, niż można było się spodziewać.
Skóra twarzy pani Gabrieli była zapisem naturalnych procesów starzenia. Widoczne były rozszerzone naczynka oraz subtelna utrata objętości, która pojawia się wraz ze spadkiem produkcji kolagenu typu I. To właśnie ten typ kolagenu odpowiada za jędrność i sprężystość skóry, a jego stopniowa degradacja prowadzi do rozluźnienia struktury tkanek i delikatnego rozmycia owalu twarzy. Dlatego plan terapii od początku zakładał działanie dwutorowe – z jednej strony redukcję zmian naczyniowych, z drugiej stopniową odbudowę jakości i gęstości skóry.

IMG 22280 Design

Pierwszym krokiem było laserowe zamykanie naczynek, wykonane przez Patrycję Kuśmierkowską. Zabieg opiera się na precyzyjnym wykorzystaniu energii światła, które jest pochłaniane przez hemoglobinę w naczyniach krwionośnych. W efekcie dochodzi do ich kontrolowanego zamknięcia, bez naruszania otaczających tkanek. Choć dla wielu osób to jedynie detal, w rzeczywistości ma ogromny wpływ na odbiór twarzy. U pani Gabrieli już po pierwszym zabiegu zauważalne było wyraźne wyrównanie kolorytu skóry, zmniejszenie zaczerwienień i efekt wizualnego „uspokojenia”. To zmiana subtelna, ale znacząca – twarz zaczyna wyglądać na bardziej wypoczętą i harmonijną.

Drugim etapem był zabieg laserem wolumetrycznym RedTouch PRO, który przeprowadziła Alicja Czupajło. To technologia, która w nowoczesny sposób podchodzi do procesów regeneracyjnych skóry. W przeciwieństwie do metod opartych na mikrouszkodzeniach, nie zmusza skóry do intensywnej naprawy poprzez stan zapalny, ale działa selektywnie na poziomie kolagenu typu I w skórze właściwej. Energia lasera stymuluje fibroblasty do produkcji nowego kolagenu, co przekłada się na stopniową poprawę gęstości, napięcia i jakości skóry. To proces bardziej fizjologiczny, a przez to również bardziej przewidywalny i komfortowy dla pacjentki.

IMG 2165 1 Design

Podczas zabiegu pani Gabriela pozostawała spokojna, co w dużej mierze wynikało z poczucia bezpieczeństwa i zrozumienia całego procesu. W nowoczesnej kosmetologii i medycynie estetycznej coraz większe znaczenie ma nie tylko sama technologia, ale również sposób jej prowadzenia – bez pośpiechu, z uważnością i przestrzenią na decyzję.
Po wykonanych zabiegach nie pojawił się efekt nagłej, spektakularnej zmiany. I właśnie to jest jednym z najważniejszych elementów dobrze zaplanowanej terapii. Skóra nie została „przerysowana” ani gwałtownie zmieniona. Zamiast tego rozpoczął się proces, który będzie rozwijał się w czasie – stopniowa odbudowa struktury skóry, poprawa jej sprężystości i odzyskiwanie naturalnej objętości. To podejście wpisuje się w aktualne standardy estetyki, w których celem nie jest tworzenie nowej twarzy, ale przywrócenie jej pierwotnej harmonii.

Cały proces odbywa się pod opieką Edyty Słupczewskiej, która nie tylko planuje kolejne etapy terapii, ale przede wszystkim prowadzi ją w sposób indywidualny, reagując na zmieniające się potrzeby skóry. To podejście, w którym równie ważne jak efekty jest poczucie komfortu i świadomości po stronie pacjentki.

Pierwsze zabiegi są już za nami. To dopiero początek drogi pani Gabrieli, ale już teraz widać, że twarz zaczyna odzyskiwać spójność i świeżość. Zmiana nie jest krzykliwa, nie domaga się uwagi – pojawia się raczej w sposobie, w jaki patrzymy na siebie w lustrze. A to często najważniejszy moment całego procesu.


Koszalin, Zwycięstwa 40/55-58
+48 668 469 240 | klinikadermalogica@op.pl
www.klinika-dermalogica.pl