4 marca 1945 roku to jedna z najważniejszych dat w dziejach Koszalina – moment symboliczny i rzeczywisty, który zakończył niemiecką przeszłość miasta i rozpoczął jego nową, polską historię.
Tło wydarzeń
12 stycznia 1945 roku Armia Czerwona rozpoczęła operację wiślańsko-odrzańską, wielką ofensywę ze środkowej Polski. W ciągu niespełna trzech tygodni przełamano niemieckie pozycje, osiągając Odrę i zdobywając przyczółki na jej zachodnim brzegu. Miasta-twierdze, jak Piła czy Poznań, jeszcze się broniły, ale front wschodni zaczął się załamywać.
Mimo niemieckiej próby kontruderzenia na Pomorzu (w rejonie Choszczna i Kostrzyna), działania te nie przyniosły sukcesu, a poniesione straty pogłębiły słabość niemieckiej obrony. Wobec tego dowództwo radzieckie zaplanowało operację pomorską – uderzenie mające na celu rozcięcie Pomorza Zachodniego (ówczesnej Provinz Pommern) na dwie części i dalszą ofensywę na Gdańsk i Szczecin.
24 lutego 1945 roku ruszyła kolejna fala ataku. Wojska radzieckie zdobyły Biały Bór, Bobolice i Polanów, a 3 marca zajęły Sianów, kończąc pierwszą fazę operacji dotarciem nad Bałtyk w rejonie Łaz.

Walki o Koszalin
Koszalin – wówczas niemiecki Köslin – otrzymywał niepokojące wieści o zbliżającym się froncie. 1 marca ogłoszono alarm przeciwpancerny – zwiastun nadciągających oddziałów 3. Korpusu Pancernego Gwardii gen. por. Aleksieja Panfiłowa.
4 marca 1945 r. rozpoczął się ostrzał artyleryjski miasta. Artyleria nie była rozmieszczona – jak głosi powielany mit – na Górze Chełmskiej, ale obserwatorzy rzeczywiście ulokowali punkt obserwacyjny na wieży widokowej na Krzyżance, koordynując ogień z pozycji pod Maszkowem, Dzierżęcinem i Chełmoniewem.
Drugi, często powtarzany mit, dotyczy obecności silnych jednostek Wehrmachtu i Waffen-SS w obronie miasta. Jak dowodzi dr Wojciech Grobelski w książce “Historia garnizonu w Koszalinie. Część 1: Od średniowiecza do 1945 r.”, wymieniane w PRL-owskiej historiografii formacje, takie jak 3 Dywizja Pancerna SS „Totenkopf” czy 1 Policyjna Dywizja SS, nie brały udziału w walkach – jedna walczyła na Węgrzech, druga w ogóle nie istniała.
Obroną miasta kierował gen. Alexander von Zülow, dysponując m.in. oddziałami Volkssturmu, żołnierzami rezerwowymi, rekrutami oraz szkolnym oddziałem artylerii przeciwpancernej. Łączna liczebność sił oceniana jest na 1000-2500 ludzi. Biorąc pod uwagę panikę i brak spójnej linii frontu, można przyjąć, że liczba ta mogła być bliższa tysiącowi. Ich głównym celem było opóźnienie radzieckiego natarcia, aby umożliwić przygotowanie obrony Kołobrzegu.
Walki o Koszalin trwały cały dzień – większe potyczki toczyły się na ulicach Gnieźnieńskiej i Szczecińskiej. Niektóre źródła podają 5 marca jako dzień całkowitego opanowania miasta – w związku z późniejszymi strzelaninami i akcjami wyłapywania niedobitków.
Miasto zostało poważnie zniszczone – ostrzał i pożary objęły rejon dworca, centrum i śródmieście.

Ostatni akord wojennego Koszalina
Liczba poległych żołnierzy pozostaje nieznana. Zmarłych żołnierzy radzieckich chowano najpierw przy ul. Piaskowej, a później przeniesiono ich szczątki na cmentarz przy ul. Gnieźnieńskiej, gdzie spoczywają w kwaterze wojennej polegli w walkach na terenie ziemi koszalińskiej.
Choć walki trwały krótko, skutki wojny odciskały się na mieście przez kolejne dekady – odbudowa trwała ponad 20 lat. Ślady tamtych dni zachowały się do dziś – schrony w parkach, postrzeliny na elewacjach czy obelisk przy ul. Gnieźnieńskiej to namacalne pamiątki tamtego czasu.
Narodziny polskiego Koszalina
4 marca 1945 r. oznacza nie tylko koniec niemieckiego Koszalina, ale również narodziny polskiego miasta. W końcu marca, na budynku przy ul. Dworcowej, zawisła biało-czerwona flaga – uszyta przez Józefa Sowę, członka grupy polskich pocztowców z Bydgoszczy. To oni, obok uwolnionych jeńców i byłych robotników przymusowych, stanowili pierwszych powojennych mieszkańców Koszalina.
W maju przybył pierwszy zorganizowany transport osadników z Gniezna. W ten sposób rozpoczął się nowy rozdział historii – historia Koszalina jako miasta polskiego, do czasu ostatnich wysiedleń Niemców i wraz z napływem przesiedleńców, także tych z akcji Wisła, odbudowywanego, a w kolejnych latach budowanego na nowo, przez „pionierów”, osadników, przesiedleńców i ludzi, których różne losy tutaj skierowały, a którzy nadali mu nowy kształt.
Z perspektywy współczesnej 4 marca 1945 roku to data, która przestała być jedynie symbolem propagandy PRL-owskiej. Dziś odczytujemy ją jako moment przełomu – koniec II wojny światowej dla Koszalina, ale także początek nowej, trudnej historii przekształceń społecznych, kulturowych i demograficznych, które ukształtowały dzisiejszy charakter miasta.
Więcej o tym burzliwym i niezwykle ciekawym okresie można poznać na nowej wystawie czasowej „1945. Koniec i początek. 80 lat polskiego Koszalina” prezentowanej w murach Muzeum w Koszalinie. Wystawa ta, ze względu na duże zainteresowanie, będzie prezentowana do końca bieżącego roku. Serdecznie zapraszamy do wspólnego odkrywania przeszłości naszego miasta!
Jeżeli posiadacie Państwo pamiątki rodzinne, fotografie, dokumenty lub inne świadectwa związane z okresem 1945 roku i pierwszych lat powojennego Koszalina oraz regionu Pomorza Środkowego – serdecznie zapraszamy do kontaktu z Muzeum pod nr tel. 94 343 20 11 lub bezpośrednio ze mną tel. 605 301 511 lub emailowego jedynak@muzeum.koszalin.pl.
Przekazane informacje i przedmioty z pewnością nadadzą jeszcze bardziej osobisty wymiar naszej lokalnej historii oraz mogą wzbogacić treść i charakter naszych wystaw i działań edukacyjnych, których celem jest nie tylko edukacja, ale także upamiętnienie indywidualnych losów i doświadczeń mieszkańców naszego miasta i regionu.
Krzysztof Jedynak
kierownik Działu Historycznego Muzeum w Koszalinie





















