fot Leszek Zych 1 Prestiżowy Ślub

Kwestionariusz Prousta: Karolina Tomaszewska

Fot. Wymierna Gosia Krupińska, Leszek Zych

Na przełomie XIX i XX wieku po europejskich salonach krążył zestaw pytań, z pozoru błahych, a jednak ukazujących głębię osobowości wypełniającego. Dwukrotnie odpowiadał na nie Marcel Proust, więc zyskał nazwę „Kwestionariusz Prousta”. Od tego czasu ewoluował i doczekał się mnóstwa wariantów. Jednym z tych wariantów raczymy naszych czytelników.

Przedmiot w domu, który zna wszystkie moje sekrety: Mój notatnik w telefonie – od listy zakupów, wagi mojego psa, po zapisane inspiracje do stworzenia nowej ilustracji.

Prestiżowy Ślub

Dźwięk, który natychmiast poprawia mi humor: Ulubiony utwór muzyczny, zależny od danego nastroju. Należę do tych osób, które słuchają jednego numeru (bądź płyty) na zapętleniu.

Zapach, który przenosi mnie w czasie: Jestem mocno sentymentalną osobą, ale bardziej niż zapachy przenoszą mnie zdjęcia i nagrywanie krótkich ujęć wideo. Przy wspominaniu i oglądaniu tych kadrów mogę przepaść na długie godziny.

Nie ma domu bez: Plakatu/grafiki/obrazu na ścianie. Ostatnio kupiłam też swój pierwszy obraz – gdańskiej artystki Pauliny Jackowskiej – i nie wyobrażam sobie już bez niego swojego miejsca. Oprócz tego lubię zapachy, więc na mojej półce jest kolekcja świec i olejków do dyfuzora. Ważnym elementem w domu są też zdjęcia, najczęściej w formie analogowej – wspomnienia w formie instaxa i czarno-białych zdjęć z fotobudki.

Prestiżowy Ślub

Serial/film/książka, które mogę polecić: Bardzo trudne zadanie. Wybiorę świat filmowy i skupię się na ostatnio obejrzanych tytułach. Mocno wzruszył mnie „Perfect days” – prostota życia, zachwyt nad ulotnością i każdym zwykłym dniem. Serialowo coś bardziej nieoczywistego. „The Curse”, czyli niekonwencjonalne i zaskakujące dzieło ekscentrycznego duo: Nathana Fieldera oraz Benny’ego Safdiego.

Gdybym mogła obudzić się jutro w dowolnym miejscu na świecie: Łazy, w ciepły dzień, nad brzegiem morza.

Kolacja marzeń – kto przy stole i o co bym pytała: Nie mam takiej osoby. Przy tym pytaniu bardziej myślę o samej przyjemności jedzenia, okolicznościach i towarzystwie w jego przygotowaniu.

fot Wymierna Prestiżowy Ślub
Fot. Wymierna Gosia Krupińska

Mój obecny stan ducha w trzech słowach: Jakoś to będzie.

Piosenka/artysta na pętli: Wszystkie smutne piosenki o miłości.

W atmosferze mojego miasta najbardziej cenię: Od kilku lat mieszkam w Warszawie, więc w Koszalinie bardzo doceniam wieczny spokój oraz ilość zielonych terenów, szczególnie lasy w okolicach Góry Chełmskiej. Uwielbiam też te małe perełki koszalińskiej sztuki – murale w technice sgraffito, rzeźby tj. „Muzykanci” Ryszarda Moroza czy „Rozkoszni” Melchiora Zapolnika. Z Koszalina nie mogę też wyjechać bez spotkania ze znajomymi i wspólnego wyjścia do Centrali Artystycznej. Ten lokalny aspekt jest dla mnie niezwykle ważny. Cytując to, co słyszę przy wypisywaniu wniosku urlopowego w pracy: „Karolina, no znowu ten Koszalin”.

W ludziach szukam przede wszystkim: Kreatywności, zaufania, wsparcia.

Moment z życia, do którego chciałabym wrócić (na jeden dzień): Dzień z babcią, wspólne granie w pokera i obserwowanie miasta z balkonu na 7. piętrze.

fot2 Wymierna Prestiżowy Ślub
Fot. Wymierna Gosia Krupińska

Gromadzę niepotrzebnie: Po kilku przeprowadzkach staram się minimalizować liczbę rzeczy, ale książki i ubrania to rzeczy, których nie potrafię mieć w małej liczbie.

Idealny poranek: Zaczyna się od kawy przelewowej z moim partnerem. Albo z zespołem w biurze. Na cześć tej tradycji mam nawet tatuaż autorstwa gdańskiej twórczyni Very King. No i oczywiście muszę tu wspomnieć Agatę i Michała Kaczmarków, byłych właścicieli Powidoków, którzy wprowadzili mnie w świat kawy speciality.

Aktywność, na którą w końcu chcę się zdobyć: Wrócenie do (nie)regularnego chodzenia na basen i biegania. Mój tryb pracy to długie godziny przy komputerze, więc czekam na miesiąc, w którym w końcu użyję mojej karty MultiSport.

Najbardziej absurdalna sytuacja z pracy: W pracy kreatywnej trudno znaleźć nieabsurdalną sytuację.

Pies, kot, a może coś innego: Kiedyś kot, dzisiaj tylko pies. Jestem w drużynie #niekupujadoptuj, więc od prawie roku jest ze mną Mela. Najpiękniejsza gwiazda. Mimo swoich lęków i trudów poadopcyjnych, nie wyobrażam sobie, że nie ma jej obok mnie.

Ostatnio wyszłam ze strefy komfortu, gdy: Prowadziłam prezentację i warsztaty dla osób z branży finansowej o wizualizacji danych. Mocno intensywna praca, ale wymuszająca też niezwykłą spontaniczność.

fot3 Wymierna Prestiżowy Ślub

Mój sposób na idealny wieczór: W aurze jesienno-zimowej leżę pod kocem i nadrabiam zaległości filmowe. Gdy robi się trochę cieplej, to wyjście na jakiś plenerowy koncert bądź imprezę.

Moje guilty pleasure: Wieczór z moją siostrą, kiedy śpiewamy w duecie “Taki ze mnie Maxi Kaz”.


fot Leszek Zych Prestiżowy Ślub

Karolina Tomaszewska

Ilustratorka oraz projektantka graficzna, urodzona w Koszalinie, obecnie mieszka i pracuje w Warszawie. Absolwentka Grafiki Projektowej Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, stypendystka miasta Koszalin w dziedzinie upowszechniania kultury (2020). W swoich pracach skupia się na łączeniu technik manualnych z cyfrowymi. Oprócz projektowania zajmuje się również prowadzeniem warsztatów graficznych związanych z szeroko pojętą kulturą wizualną oraz organizacją wszelkiego typu wydarzeń kulturalnych.
instagram.com/tomaszewskaro