– Pani mecenas, dostałam wezwanie na badania w OZSS. Moja córka ma tylko siedem lat. Ona się boi obcych ludzi, a teraz ma rozmawiać z psychologiem o naszym rozwodzie? – Marta siedzi naprzeciwko mnie ze łzami w oczach, ściskając w dłoni sądowe pismo. Oto historia małej Zuzi, która dzięki odpowiedniemu przygotowaniu przeszła przez sądową procedurę bez traumy.
Strach przed nieznanym
Dla większości rodziców słowa “badanie OZSS” i “przesłuchanie dziecka przez Sąd” brzmią jak wyrok. Wyobrażają sobie sterylne pomieszczenie, surowego psychologa zadającego trudne pytania i przerażone dziecko. Nic bardziej mylnego.
– Zuzia to wrażliwa dziewczynka – opowiada Marta. – Gdy powiedziałam jej, że musi iść do psychologa, zaczęła płakać. Myślała, że zrobiła coś złego, że rodzice się rozwodzą przez nią.
Czym naprawdę są badania OZSS?
To proces, w którym psychologowie i pedagodzy rozmawiają z dziećmi w sprawach rodzinnych. Ich zadanie to zrozumieć sytuację dziecka, jego potrzeby i relacje z rodzicami.
– To nie przesłuchanie – wyjaśniam Marcie. – To rozmowa w przyjaznym otoczeniu. Często odbywa się w pokoju z zabawkami, gdzie dziecko może się czuć swobodnie.
Badania OZSS pomagają sądowi podjąć najlepszą decyzję w sprawie opieki nad dzieckiem, kontaktów z rodzicami czy sposobu rozwiązania konfliktu rodzinnego.
Przygotowanie to klucz
– Jak mam jej to wytłumaczyć? – pyta Marta. – Nie chcę jej jeszcze bardziej przestraszyć.
Odpowiednie przygotowanie dziecka to absolutny klucz do sukcesu. W kancelarii radcy prawnego specjalizującej się w prawie rodzinnym rodzice mogą otrzymać szczegółowe wskazówki, jak rozmawiać z dzieckiem przed badaniami.
Zuzia dowiedziała się, że spotka się z “panią, która pomaga rodzinom” i że będą razem rysować, rozmawiać o szkole, kolegach, ulubionych zabawach. Żadnych trudnych pytań o to, którego rodzica bardziej kocha.
Dzień badań
– Byłam bardziej zestresowana niż Zuzia – śmieje się teraz Marta. – Czekałam na korytarzu, a ona wyszła po godzinie z rysunkiem i uśmiechem na twarzy.
Psycholog rozmawiał z Zuzią o jej codzienności – jak wygląda jej dzień, z kim lubi spędzać czas, co sprawia jej radość. Dziewczynka rysowała swoją rodzinę, opowiadała o szkole i kotku.
– Pani była bardzo miła – powiedziała później Zuzia. – Mogłam bawić się klockami i nawet nie pytała o kłótnię mamy z tatą.
Przesłuchanie w sądzie – wcale nie straszne
Kilka tygodni później przyszło wezwanie na przesłuchanie Zuzi przez sąd. Marta znów była przerażona, ale tym razem wiedziała już, jak się przygotować.
– W kancelarii dostałam dokładne instrukcje – opowiada. – Dowiedziałam się, że przesłuchanie odbywa się w specjalnym, przyjaznym dla dziecka pokoju, często z sędzią ubranym po cywilnemu, żeby nie straszyć dziecka togą.
Zuzia spotkała się z sędzią w niewielkim, jasnym pomieszczeniu z książkami i kredkami. Sędzia pytała o jej codzienność, wakacje, marzenia. Rozmowa trwała zaledwie 20 minut.
Wsparcie profesjonalisty
– Gdybym nie skonsultowała się z radcą prawnym, pewnie sama bym Zuzię wystraszyła swoim strachem – przyznaje Marta. – Myślałam, że to będzie traumatyczne doświadczenie, a okazało się, że córka nawet nie rozumiała, że to część postępowania sądowego.
W kancelarii specjalizującej się w prawie rodzinnym rodzice otrzymują kompleksowe wsparcie – od wytłumaczenia procedur, przez przygotowanie dziecka, aż po omówienie wyników badań.
Nie takie straszne
Dziś Marta wie, że badania OZSS i przesłuchanie przez sąd to narzędzia, które służą dobru dziecka. – Zuzia nie została straumatyzowana. Przeciwnie – psycholog zauważył rzeczy, których ja jako matka nie dostrzegłam, bo byłam zbyt zaangażowana emocjonalnie.
Kluczem do sukcesu było odpowiednie przygotowanie – zarówno dziecka, jak i rodziców.
Kancelaria Radcy Prawnego Natalia Sterczyńska
ul. Waryńskiego 13/1, Koszalin | mail: n.sterczynska@gmail.com




















