Koszalińskie ulice w dniu finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wypełniły się kolorem, energią i dobrą emocją.
Po raz 34. Polacy pokazali, że pomaganie mają we krwi, wrzucając datki do puszek wolontariuszy, dzięki którym na szpitalnych oddziałach w całym kraju pojawia się nowoczesny sprzęt medyczny. Tegoroczny finał dedykowany był badaniom i profilaktyce chorób dziecięcych brzuszków. Mieszkańcy Koszalina kwestowali, biegali, licytowali, tańczyli, tworzyli, jeździli i rozgrywali mecze – zarażając innych otwartością, empatią i radością wspólnego działania. Miasto tętniło życiem, a każda inicjatywa była cegiełką do wspólnego celu.
W koszalińskim sztabie WOŚP Krzysztof Plewa wyjaśnia: – Na dziś mamy ponad 400 tysięcy złotych, choć to wciąż nie jest ostateczny wynik. Część aukcji internetowych nadal trwa, a finalną kwotę poznamy za kilka tygodni. Dodatkowo liczenie waluty odbywa się w bankach, więc suma z tego rodzaju datków będzie znana za jakiś czas. W „terenie” jeszcze blisko 60 puszek, które miały zakłady pracy czy zamknięte inicjatywy. One też jeszcze trafią do przeliczenia. Już teraz wiadomo, że zeszłoroczny ogólnopolski rekord został pobity o ponad 5 milionów złotych, a zadeklarowana suma zbiórki wynosi 183 231 782 zł, choć i w tym przypadku ostateczną kwotę poznamy za kilka tygodni.














































