izabela rogowska 15 1 Ludzie

Premiera „Café Luna”

Fot: Izabela Rogowska

Na deskach Bałtyckiego Teatru Dramatycznego odbyła się premiera spektaklu muzycznego „Café Luna”. To nie jest klasyczna sztuka, lecz nastrojowa, sensualna podróż wprost do świata Pedro Almodóvara – świata intensywnych emocji, silnych bohaterek i piosenek, które mówią więcej niż słowa. „Café Luna” to kolaż monologów, muzyki i scen, które przypominają nocne, szczere rozmowy przy winie – takie, po których człowiek wychodzi lżejszy, spokojniejszy i jakby bliżej samego siebie.

Trzy aktorki: Katarzyna Lenarcik-Stenzel, Bernadetta Burszta-Czarnowicz i Żaneta Gruszczyńska-Ogonowska – spotykają się w podupadłym barze, tytułowej Café Luna, miejscu, gdzie czas się zatrzymał, a emocje mają prawo wybrzmieć głośniej. To tu kobiety dzielą się swoimi historiami, ranami i marzeniami. Mimo że tak różne – pokoleniowo, życiowo, doświadczeniowo – tworzą wspólny, magnetyczny portret kobiecej wrażliwości.
Pomysł na spektakl dojrzewał długo. Jak przyznają twórczynie, gdy Katarzyna Lenarcik-Stenzel wróciła na scenę BTD, natychmiast poczuła artystyczną więź z Bernadettą Bursztą-Czarnowicz. – Obie jesteśmy bardzo muzyczne, a do tego marzyłyśmy o projekcie na trzy kobiece role – podkreśla Katarzyna. Pomysł z piosenkami Almodóvara podsunęła im Żaneta Gruszczyńska-Ogonowska, korzystając z polskiego tłumaczenia Anny Burzyńskiej. Aktorki zrezygnowały jednak z fabularnej ramy na rzecz samej muzyki – to ona prowadzi opowieść i buduje emocjonalną dramaturgię.

Siła Inicjatyw Aktorskich

„Café Luna” powstała dzięki programowi Inicjatyw Aktorskich – projektom, w których to sami aktorzy proponują tytuły, szukają reżysera, tworzą adaptację, mają wpływ na scenografię i kostiumy. To teatr tworzony z pasji, ale też ogromu pracy. – To nie tylko pomysł. To dziesiątki godzin rozmów i kreatywnego procesu. Doświadczenie wymagające, ale szalenie satysfakcjonujące – przyznaje Bernadetta Burszta-Czarnowicz.
Do opieki reżyserskiej aktorki zaprosiły Arkadiusza Buszkę – człowieka o wielkiej wrażliwości i szerokim spojrzeniu, który pomógł im osiągnąć emocjonalny efekt, o jaki zabiegały. Dużym wsparciem był również kierownik artystyczny Tomasz Ogonowski, który wypracował z autorką oryginalnej sztuki nowy kształt „Café Luna” – skupiony przede wszystkim na muzyce.

Niezwykłe brzmienie spektaklu zawdzięczamy Maciejowi Osadzie-Sobczyńskiemu, który nie tylko skomponował aranżacje, ale i towarzyszy aktorkom na żywo podczas przedstawienia.

Muzyka jako główna bohaterka

W filmach Almodóvara muzyka gra równie ważną rolę co bohaterowie – gęsta, sensualna i pełna barw. Twórczynie „Café Luna” oddały jej pierwszeństwo. – Nie potrzeba jej dodatkowych komentarzy. Sama niesie treść, ogień, intencję – podkreślają.

Hiszpańskie melodie, nawet słuchane bez rozumienia słów, potrafią „wciągnąć”. Polskie tłumaczenia Anny Burzyńskiej nadają im dodatkową głębię, budują znaczenia i kreślą wyraziste portrety bohaterek. Aktorki mówią jednym głosem: muzyka jest tu językiem zmysłów, mostem między sceną a widownią.

Dla Katarzyny Lenarcik-Stenzel praca nad spektaklem to również powrót do akademickich fascynacji – jej praca magisterska dotyczyła kobiet w filmach Almodóvara. – To powrót do postaci krwistych, odważnych, pełnych życia – przyznaje.

Café Luna – miejsce, do którego chce się wracać

Twórczynie marzą, by widzowie traktowali spektakl jak wizytę w prawdziwej kawiarni – kameralnej, bezpiecznej, takiej, do której idzie się po przypływ energii i otuchy. „Café Luna” nie jest spektaklem wyłącznie dla kobiet. Jest o relacjach, bliskości, namiętności i różnicach, które budują świat. – Mówimy dużo o mężczyznach – o tym, że bez nich świat byłby znacznie mniej ciekawy – dodaje z uśmiechem Bernadetta Burszta-Czarnowicz.
To przedstawienie idealne dla przyjaciółek, matek z córkami, ale także dla par, które szukają wieczoru „innego niż zwykle”. „Café Luna” może być świetnym początkiem randki – intymnym, nastrojowym, pobudzającym wyobraźnię. Ba, twórczynie wręcz sugerują, że wieczór warto po spektaklu kontynuować.

Spektakl, który otula

Praca nad „Café Luna” pozwoliła aktorkom dotknąć emocji, do których nie zawsze ma się dostęp przy bardziej klasycznych projektach. Każda z nich znalazła w repertuarze fragmenty szczególnie bliskie, takie, które rezonują z ich obecnym etapem życia. – Spektakl nas otula. Pozwala mówić o wszystkim w atmosferze zrozumienia – mówią.
Kontrasty – tak charakterystyczne dla Almodóvara – budują wyraziste postaci, dzięki czemu widz w którymś momencie odnajduje kawałek siebie. To emocje, które nie znikają po wyjściu z teatru. Pracują dalej – zarówno w aktorkach, jak i w publiczności.

Twórcy i obsada

„Café Luna” – spektakl muzyczny oparty na piosenkach z filmów Pedro Almodóvara.

  • Autorka polskich tekstów piosenek: Anna Burzyńska
  • Reżyseria i choreografia: Arkadiusz Puszko
  • Scenografia i kostiumy: Beata Jasionek
  • Muzyka na żywo: Maciej Osada-Sobczyński
  • Występują: Katarzyna Lenarcik-Stenzel, Bernadetta Burszta-Czarnowicz/Olga Mleczko, Żaneta Gruszczyńska-Ogonowska
  • Czas trwania: ok. 60 minut