elektronik 1 1 Ludzie

“Elektronik”: Szkoła z duszą techniczno-artystyczną

Fot: Krzysztof Sokołów

Spotykamy się z panią Anettą Wilk, dyrektor Zespołu Szkół nr 9 im. Romualda Traugutta w Koszalinie, znanego powszechnie jako „Elektronik”. Pretekstem do naszego spotkania jest jubileusz – 60-lecie utworzenia szkoły.

Spotykamy się z panią Anettą Wilk, dyrektor Zespołu Szkół nr 9 im. Romualda Traugutta w Koszalinie, znanego powszechnie jako „Elektronik”. Pretekstem do naszego spotkania jest jubileusz – 60-lecie utworzenia szkoły.

anetta wilk dyr elektronika 1 Ludzie

Szereg imprez towarzyszących temu wyjątkowemu wydarzeniu oraz liczni goście odwiedzający mury placówki dają wyraźne poczucie, że ta szkoła – jakże potrzebna naszemu miastu – skupiła wokół siebie ludzi ciekawych, przedsiębiorczych, którzy „Elektronik” wspominają z życzliwością i wdzięcznością. Nie tylko za zdobytą tu wiedzę i umiejętności, ale przede wszystkim za trwałe relacje, jakie nawiązali na całe życie – zarówno te prywatne, jak i te, które wyznaczyły ich zawodowe ścieżki kariery.

To miejsce, które przez sześć dekad kształtowało pokolenia absolwentów, dziś celebruje swoją historię, patrząc jednocześnie z nadzieją w przyszłość.

Pani Dyrektor, na początku proszę opowiedzieć – czym jest dzisiejszy “Elektronik”?
Nasza szkoła to dom dla 870 uczniów, którzy kształcą się w czterech zawodach technicznych: technik elektronik, elektryk, informatyk i technik reklamy. Dodatkowo prowadzimy branżową szkołę pierwszego stopnia.

Przez lata największym zainteresowaniem cieszyła się informatyka, ale w tym roku coś pięknego się wydarzyło – mamy aż dwie pełne, 30-osobowe klasy technika elektryka! Myślę, że zmienia się postrzeganie tego zawodu. Coraz więcej osób widzi w nim stabilne zatrudnienie albo możliwość założenia własnej firmy. A elektryków dzisiaj naprawdę brakuje.

elektronik 1 Ludzie

Elektronika brzmi równie obiecująco…
Absolutnie! To podstawa dla automatyki, robotyki – przyszłości. Od 2012 roku realizujemy projekty Erasmus+ i to prawdziwy skarb dla naszych uczniów. Właśnie teraz grupa jest na trzytygodniowej praktyce w Niemczech, w grudniu jedzie kolejna. W marcu informatycy i technicy reklamy lecą na miesiąc do Granady w Hiszpanii.

Kto może wziąć udział w wyjazdach?
Uczniowie po 18. roku życia przechodzą rekrutację: piszą list motywacyjny po angielsku, rozmawiamy z nimi, bierzemy pod uwagę oceny. Każdy zainteresowany ma szansę. Na wyjazd do Hiszpanii wybrano osiemnastu szczęśliwców.

elektronik 9 Ludzie

Co dają takie wyjazdy młodym ludziom?
Przede wszystkim muszą wyjść ze strefy komfortu, nauczyć się współpracy z zagranicznymi partnerami. Jesteśmy dumni, bo od lat słyszymy, że nasza młodzież jest świetnie przygotowana do pracy. Kładziemy ogromny nacisk na praktykę, żeby umieli naprawdę, nie tylko teoretycznie.

Jak szkoła radzi sobie z postępem technologicznym?
To wyzwanie związane z kosztami nowoczesnego sprzętu, ale dzięki Urzędowi Miasta i Radzie Rodziców systematycznie się doposażamy. Realizujemy też projekt “Koszalińska Szkoła Zawodowców”, w którym uczniowie zdobywają dodatkowe kwalifikacje, szkolą się na nowoczesnym sprzęcie. To ogromnie podnosi ich wartość na rynku pracy.

elektronik 7 Ludzie

Czy absolwenci są gotowi do życia zawodowego?
Zdecydowanie. Najpiękniejsze są wizyty absolwentów. Opowiadają o swoich sukcesach, czasem o przemianach – że trafili tu za namową rodziców, a odkryli swoją pasję. Niedawno odwiedził nas absolwent informatyki, dziś już po Politechnice Koszalińskiej, Wydział Automatyki i Robotyki. Takie historie naprawdę dają wiarę w sens naszej pracy.

“Elektronik” zawsze był postrzegany jako szkoła wymagająca…
Kiedyś było po sześć, osiem osób na miejsce. Nadal sporo młodzieży się nie dostaje. I zmieniliśmy się – na 870 uczniów mamy około setkę dziewcząt. Ta zmiana nastąpiła wraz z otwarciem kierunku technik reklamy, na którym większość to właśnie one. Ale chłopcy też świetnie się czują w tym profilu. Mamy wielu uczniów uzdolnionych artystycznie.

absolwenci w szkole 3 Ludzie

Wiele się mówi o sztucznej inteligencji…
Uczymy tak praktycznie, żeby AI ich nie zastąpiła. Robot nie rozbierze komputera, nie poprzepina przewodów. Umiejętności manualne, techniczne – to będzie zawsze potrzebne.

Z jakimi trudnościami boryka się szkoła?
Dwa budynki to wyzwanie organizacyjne, ale udało się, bo uczniowie cały dzień są w jednej lokalizacji. Pracuję tu od dwudziestu jeden lat. Gdy zaczynałam, mieściliśmy się w jednym budynku przy ul. Jedności, kształciliśmy tylko elektryków i elektroników. W 2006 uruchomiliśmy informatykę – z jednej klasy wzrosło do trzech na każdym poziomie. Potrzebowaliśmy więcej przestrzeni, stąd druga lokalizacja przy ul. Wańkowicza. Wspaniale byłoby być w jednej przestrzeni, ale jakoś sobie radzimy.

Co pani myśli o szkolnictwie branżowym?
To fundament gospodarki. Był moment, gdy wstyd było chodzić do branżówki. Dzieci trafiały do ogólniaków czy techników i gubiły się. Szkolnictwo branżowe to szansa na zawód w trzy lata. Problemem jest brak szkół branżowych drugiego stopnia, ponieważ młodzież chce kontynuować naukę, iść na studia, ale droga się wydłuża.

elektronik 12 Ludzie

Jacy są dzisiejsi uczniowie?
Inni niż dziesięć lat temu. My, nauczyciele, musimy się ciągle doskonalić. Współcześni uczniowie to pokolenie wrażliwe, wymagające wsparcia. Młodzież bierze do siebie porażki, bardzo szybko się poddaje, rezygnuje, wycofuje, zamyka na świat zewnętrzny. Wyzwaniem dla dzisiejszego nauczyciela jest nie tylko ciekawie poprowadzić lekcję, ale umieć rozmawiać z uczniami w ich języku.

Jak wyglądają relacje między uczniami?
Wkładamy serce w przeciwdziałanie przemocy. Jako jedyna szkoła w mieście w ubiegłym roku dostaliśmy się do programu “Resql”. Staramy się uczulać, żeby nie krzywdzili drugiego człowieka, żeby reagowali, gdy ktoś jest wyśmiewany, hejtowany. Zatrważające jest to, co dzieje się w Internecie – młodzi chowają się za nickami i wylewają wiadra nienawiści. Dlatego reagujemy natychmiast. W szkole mają wsparcie pedagogów, psychologa. Nie zostawiamy ich samych.

elektronik 16 Ludzie

Co panią zaskoczyło podczas obchodów 60-lecia?
Ciepło wspomnień. Absolwenci mówili o wymagających nauczycielach, ale też o fajnie spędzonym czasie. Był chór męski, kabaret, zespoły! Najpiękniej było słuchać, że dobrze sobie radzą w życiu, że mają firmy, są wykładowcami, specjalistami w swoich dziedzinach.

Co cieszy panią najbardziej?
Kiedy spotykam absolwenta i pytam, czy pracuje w zawodzie, a on odpowiada: “Tak”. To największe podziękowanie. Oznacza to dla mnie, że to, co robimy tu każdego dnia, ma sens.

elektronik 14 Ludzie