CZAJKA fot Bartek Warzecha © DSCF0015 Zdrowie i uroda

XV edycja festiwalu Koszalińskie Konfrontacje Młodych „mTeatr 2025”

Po rocznej przerwie wraca tradycyjny koszaliński festiwal teatralny. W jego ramach w ostatnim tygodniu września widzowie obejrzą w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym pięć przedstawień konkursowych oraz dwa towarzyszące.

Koszalińskie Konfrontacje Młodych „mTeatr” są jedynym w Polsce festiwalem teatralnym dla reżyserów dopiero rozpoczynających karierę. Formalny wymóg regulaminu mówi o tym, że nie mogą mieć oni na koncie więcej niż 10 realizacji, lecz w praktyce są to osoby i metrykalnie młode, i rzeczywiście stawiające pierwsze reżyserskie kroki na profesjonalnych scenach (w poprzedniej edycji najmłodszy uczestników konkursu miał zaledwie 25 lat).

To gwarantuje, że publiczność „mTeatru” ma do czynienia z najciekawszymi spektaklami składającymi się na obraz młodego teatru polskiego. Jak pokazuje historia Konfrontacji, nagradzani w nich reżyserzy w kolejnych latach potwierdzali swój talent i zdolność proponowania wartościowych, często prowokatorskich przedstawień – dyskutowanych, nadających ton teatrowi w Polsce i kształtujących nowe trendy.

Dyrektorem artystycznym tegorocznego festiwalu jest Piotr Ratajczak, jego pomysłodawca, który w ostatnich latach nie uczestniczył w organizacji „mTeatru”. Będzie to więc dla niego niejako powrót do dobrze znanej sobie roli. Koszalińska publiczność kojarzy go nie tylko z funkcji selekcjonera spektakli biorących udział w przeglądzie, lecz również jako reżysera pracującego przed laty z koszalińskim zespołem (m.in. „Kartoteka”, „Szewcy”, „Ryszard III”).

Sąd konkursowy tworzą Aneta Kyzioł (recenzentka tygodnika „Polityka”), Łukasz Drewniak (krytyk teatralny publikujący w wielu mediach branżowych) oraz Daniel Źródlewski (szczeciński dziennikarz telewizyjny specjalizujący się w tematyce kulturalnej).

Tradycyjnie już “mTeatrowi” będą towarzyszyć spotkania publiczności z widzami, w czasie których publiczność będzie mogła podzielić się swoimi uwagami dotyczącymi obejrzanych spektakli i zadać – często trudne – pytania artystom.

W tygodniu poprzedzającym Festiwal odbędą się z kolei warsztaty dla młodzieży z umiejętności pisania recenzji teatralnych, dzięki którym BTD pozyska grono sześciorga recenzentów z koszalińskich szkół średnich. Wspomniana szóstka uczniów zostanie zaproszona przez teatr do napisania recenzji ze spektakli festiwalowych oraz ze wszystkich premier BTD w nadchodzącym sezonie 2025/2026. Ich teksty pojawią się na stronie internetowej teatru.

W związku z jubileuszem zostanie także powołane Jury Młodych (w jego skład wejdzie troje uczniów z koszalińskich szkół średnich), które wręczy osobną nagrodę dla najlepszego reżysera/reżyserki tegorocznego „mTeatru”.

Bilety na pojedyncze spektakle i karnety na cały Festiwal można wciąż jeszcze kupić na stronie: https://btd.koszalin.pl/ (w zakładce: Repertuar) lub kontaktując się z Biurem Obsługi Widowni BTD: bilety@btd.koszalin.pl, tel: 94 342 22 67 / 502 341 700 / 515 530 253.
W konkursie jest przewidziana tylko jedna oficjalna nagroda – nagroda za najlepszą reżyserię. Możliwe są również nagrody pozaregulaminowe. Jedną z nich będzie Nagroda Młodych.

XV edycja festiwalu Koszalińskie Konfrontacje Młodych „mTeatr 2025” odbędzie się dzięki finansowej pomocy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz samorządów Miasta Koszalina i Województwa Zachodniopomorskiego.


24 września 2025 (środa), godzina 18.00, Duża Scena
„Dzieje grzechu” w reżyserii Wojtka Rodaka

Na motywach powieści Stefana Żeromskiego
Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie

Twórcy spektaklu sięgnęli po jedną z najbardziej kontrowersyjnych polskich powieści początków XX wieku. „Dzieje grzechu” wywołały skandal, oskarżano Żeromskiego o pornografię i epatowanie brzydotą, ale jednocześnie dzieło zostało uznane za ważny głos artystyczny i moralny, a jego popularność była bardzo duża.

Innym kontekstem krakowskiej realizacji, którą gościmy na festiwalu „mTeatr 2025”, jest film Waleriana Borowczyka z roku 1975 z ikonicznymi rolami znakomitych aktorów (w tym Grażyny Długołęckiej w roli Ewy, Jerzego Zelnika, Olgierda Łukasiewicza, Romana Wilhelmiego i Marka Walczewskiego). Pojawiały się zarzuty o erotyzację i estetyzację grzechu: wielu krytyków uznało, że Borowczyk nie oddał moralnego i społecznego przesłania powieści, lecz zredukował ją do melodramatu erotycznego. Podkreślano, że reżyser „uwięził Żeromskiego w estetyce soft-porno”.

Reżyser Wojtek Rodak i jego współpracownicy stanęli więc przed nie lada wyzwaniem. Pracując z samą konwencją melodramatu i ją dekonstruując, przyglądają się losom głównej bohaterki Ewy, traktując ją w sposób niejednostkowy i metaforyczny, a także konfrontując na scenie z męskimi bohaterami. Realizatorki i realizatorzy podejmują próbę queerowo-feministycznego odczytania historii Ewy, starając się wykroczyć poza męskie spojrzenie zapisane w powieści Żeromskiego, a następnie utrwalone w filmowej adaptacji Waleriana Borowczyka. W centrum ich zainteresowania znajduje się uwikłanie bohaterki w zależności patriarchatu oraz to, jak na przestrzeni lat zmieniła się narracja społeczna wokół kobiet. Pragną spojrzeć na kobiece ciało i seksualność w sposób podmiotowy, szukając sposobu na wyzwolenie ich z konwencji.


25 września 2025 (czwartek), godz. 18.00, Duża Scena
„Opowieści o zwyczajnym szaleństwie” w reżyserii Karoliny Kowalczyk

Na podstawie tekstu Petra Zelenki „Příběhy obyčejného šílenství”
Teatr Ochoty im. H i J. Machulskich w Warszawie

Opowieści o zwyczajnym szaleństwie” to spektakl stający w obronie ludzkich nadwrażliwości – tego, co w nas delikatne, powykręcane i niedostosowane. Perfidna rzeczywistość wciąż rzuca jego bohaterom i bohaterkom kłody pod nogi. „Zwyczajnie szaleni” narażeni są na liczne kompromitacje. Kochają na zabój, walczą o siebie, chcą uratować świat i szaleją z samotności. I to szaleją naprawdę, zupełnie bez godności czy romantyzmu. Czeski humor Zelenki bezceremonialnie miesza ze sobą wstydliwą i mierną kondycję ludzką z powagą życia, godną łez wzruszenia.

Dla twórców to też przedstawienie o „niezaopiekowanej” wrażliwości, potencjalnie niebezpiecznej, której za wszelką cenę bronią bohaterowie opowieści. O uczuciach, które się w ludziach nie mieszczą. Przede wszystkim jednak – o pięknym szaleństwie, bo kto chciałby marnować życie na bycie normalnym?


26 września 2025 (piątek), godz. 18.00, Duża Scena
„Mewa” w reżyserii Katarzyny Minkowskiej

Na podstawie dramatu Antoniego Czechowa
Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie – Teatr Collegium Nobilium

„Mewa” to dramat Czechowa, w którym na pierwszy plan wysuwają się tęsknota za miłością oraz potrzeba tworzenia. Z charakterystyczną dla współczesności wrażliwością reżyserka Katarzyna Minkowska oraz dramaturżki – Marta Lewandowska i Joanna
Połeć – wraz z zespołem aktorskim dokonują reinterpretacji tego klasycznego tekstu. Przenoszą bohaterów w dzisiejsze realia, zadając pytania o to, jak odnaleźliby się we współczesnym świecie. Aktorzy i aktorki starają się na nowo zdefiniować ikoniczne postaci Czechowa, badając język, jakim mogłyby posługiwać się dzisiaj oraz dynamikę łączących ich relacji. W pracy poszukują emocjonalnych stanów, które odzwierciedlają różne rodzaje pragnienia miłości oraz to, jak dzisiaj artyści zapisują swoje życie w sztuce.

Przedstawienie jest dyplomem studentek i studentów IV roku kierunku Aktorstwo, specjalność: Aktorstwo dramatyczne Akademii Teatralnej imienia Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, nagrodzonym Grand Prix na tegorocznym Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi.


26 września 2025 (piątek), godz. 21.30, Mała Scena
„Solaris” w reżyserii Darii Kopiec

Na podstawie powieści Stanisława Lema
Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie; spektakl pozakonkursowy

Grany przez Beatę Niedzielę monodram zatytułowany „Solaris” (w reż. Darii Kopiec, na podstawie powieści Stanisława Lema) znalazł się w roku 2025 w finale trzech prestiżowych festiwali: 65. Kaliskich Spotkań Teatralnych, Festiwalu Monodramów Kobiecych w Bielsku-Białej oraz 49. Opolskich Konfrontacji Teatralnych „Klasyka Żywa”. Wcześniej, decyzją jury dorocznego konkursu Bursztynowy Pierścień, „Solaris” nagrodzono tytułem najlepszego spektaklu sezonu artystycznego 2023/2024 w województwie zachodniopomorskim (pochodzące z Koszalina przedstawienie zdobyło to miano po raz pierwszy w 65-letniej historii konkursu).

BTD śmiało może uznać „Solaris” za swój „produkt” popisowy. A ponieważ spektakl grany jest na małej scenie, gdzie mieści się zaledwie 70 widzów, a jednocześnie spore jest grono teatromanów, którzy go jeszcze nie widzieli, a chcieliby zobaczyć, tytuł zapewne długo nie zejdzie z afisza.


27 września 2025 (sobota), godz. 18.00, Duża Scena
„Ciało dziewczyny” w reż. Pameli Leończyk;

tekst/dramaturgia Daria Sobik
Teatr Nowy im. Kazimierza Dejmka w Łodzi

„Ciało dziewczyny” to opowieść o zderzeniu perspektyw eksplorującej swoją seksualność dziewczyny i dojrzałej kobiety, która próbuje dociec prawdy na temat dawnych przeżyć. Jej powrót do prowincjonalnego miasteczka staje się pretekstem do spojrzenia na własną przeszłość przez pryzmat ciała. Rekonstruowana pamięć o chwilach dorastania przywołuje obrazy budzącego się pożądania, dominującego męskiego spojrzenia i pełnej ambiwalentnych uczuć relacji między dziewczynami. To w końcu historia ciała, które chce nauczyć się odmawiać tego, na co nie jest gotowe i przyjmować to, co naprawdę chce dostać.

Dariusz Kosiński, „Tygodnik Powszechny”: „W »Ciele dziewczyny« o bólu mówi się dużo i usilnie dąży do jego werbalizacji. Nad tekstem Darii Sobik krąży duch pisarstwa (…) noblistki Annie Ernaux, z jej uporczywą pracą nad nazwaniem tego, co przez wieki opatrywane było zakazem wypowiadania lub po prostu wymykało się słowom”.

Punkt wyjścia tekstu Sobik i przedstawienia Pameli Leończyk wydaje się bardzo prosty: prowadząca narrację i komentująca doświadczenia siedemnastoletniej siebie dojrzała Daisy (Jolanta Jackowska) chce powiedzieć sobie z przeszłości, że to, czego doświadcza jej ciało i co ona sama traktuje jak niejasne, niepokojące, może groźne, jest „w porządku”. Inscenizowane wspomnienie ma więc być rodzajem pedagogiki ciała skierowanej do siebie młodej, którą – co mówi narratorka na samym początku – traktuje jak córkę.


28 września (niedziela), godzina 16.00 i 19.00 (gala zakończenia festiwalu)
„Laborantka”, w reżyserii Anny Gryszkówny

Teatr Współczesny w Warszawie

“Laborantka” to dystopijna opowieść o niedalekiej przyszłości, do której wszyscy nieuchronnie zmierzamy i której wszyscy jesteśmy twórcami – mówi Anna Gryszkówna, reżyserka „Laborantki”. W spektaklu występują: Monika Pikuła (Char), Elżbieta Zajko (Bea), Leon Charewicz (David) i Filip Kowalczyk (Aaron). Mamy do czynienia z polską prapremierą debiutanckiej sztuki Elli Road („The Phlebotomist”) przetłumaczonej przez Klaudynę Rozhin. Akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, gdzie na podstawie DNA każdemu przyznaje się rating w skali 1-10. Ten wynik „z krwi” decyduje o pracy, relacjach, a nawet prawie do rodzicielstwa. Historia skupia się na Bei (laborantce) i Aaronie – ich miłość zderza się z logiką algorytmicznego świata; w tle są przyjaciółka Char oraz portier David. Spektakl miesza realistyczny teatr dialogu z projekcjami wideo (telewizyjne „wstawki”, newsy, talk-show), budując atmosferę rodem z „Black Mirror”.

Dominika Urbańska, „Dziennik Teatralny”: „Sztuka została sklasyfikowana jako science fiction, ale ja nie do końca zgadzam się z tą szufladką. »Laborantka« z 2018 roku zyskuje status literatury faktu szybciej niż byśmy chcieli. Dystopijny zapis z życia bohaterów
obserwowanych na scenie jest zaskakująco kompatybilny z elektryzującymi społeczeństwo zjawiskami, które szybko ewoluują w niepokojącym kierunku. Miesiąc dla AI to epoka, a jak w czasie umocować zdarzenia z »Laborantki«? Strach odpowiedzieć”.

Przeciwdziałanie mezaliansom, przewodnictwo wybrańców, selekcja i wykluczenie słabszych to ogólnikowe hasła klonowane w różnych wariantach przez decydentów na przestrzeni dziejów istnienia ludzkości. Jednak w wizji „Laborantki” miecze, dzidy, stosy, obozy zagłady, łagry, okopy, konstrukty hierarchii społecznej zastąpiły sterylne laboratoria, zaawansowane i ultraszybkie technologie analizy DNA i precyzyjny matching jako narzędzia w trybach znajomego, swojsko brzmiącego „systemu”, w którym podstawy są stare jak świat, a Wielki Brat puszcza oko z pozdrowieniem od Orwella.


27 września 2025 (sobota),
godz. 21.00, Scena na Zapleczu
„Trik Patricka” w reż. Katarzyny Hory

Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu

Patrick zawsze marzył o starszym bracie, ale młodszy też by mu odpowiadał. Kiedy przypadkiem podsłuchuje rozmowę rodziców o ciąży, początkowo wydaje mu się to spełnieniem marzeń. Szybko jednak okazuje się, że sprawy nie są tak proste. Dzięki spotkaniu z drugim człowiekiem, odważnym pytaniom i szczerej rozmowie, Patrick zdobywa wiedzę i mądrość, które pomagają mu przygotować się do nowej roli i zrobić duży krok na ścieżce dojrzewania.

„Trik Patricka” autorstwa Kristo Šagora, wielokrotnie nagradzanego niemieckiego dramaturga i reżysera, w niebanalny sposób porusza tematykę inności drugiego człowieka i jej oswajania, podkreślając, jak wielką pomocą może być rozmowa. To także tekst o dorastaniu dla widzów w każdym wieku. Spektakl stanowi również wyzwanie
aktorskie, wymagające od wykonawców kapitalnej sprawności scenicznej ze względu na żonglerkę postaciami i konwencją, przypominającą komedię dell’arte.