jagodziankaskjfbs Temat z okładki

Lato smakuje jagodami

Fot. Marta Klim

Jagodzianki – pękate drożdżowe bułeczki wypełnione kwaskowatymi owocami jagód, z kruszonką, lukrem czy pudrem, są pożądanym wypiekiem w lipcu i sierpniu. Od kilku sezonów jagodzianka, choć jedno ma imię, przybiera najróżniejsze formy i kształty. Czy jagodzianki, na wzór czekolady dubajskiej, powinny stać się polskim towarem eksportowym i podbić swoim smakiem podniebienia całego świata? Chciałabym to zobaczyć.

cynamonowe buleczki i borowki wysoki kat Temat z okładki

Wypełnione jagodami drożdżówki podobno pochodzą z okolic Augustowa. Już od mniej więcej XV w. mieszkańcy zbierali jagody w okolicznych lasach i przygotowywali z nich m.in. dżemy. Drożdżowe bułeczki zaczęto wypiekać ok. XVIII w. Z kolei we wschodnim Mazowszu jagodzianki pojawiły się dopiero w połowie XX w. Ich wypiek wiązał się z odpustami, które oznaczały huczną zabawę. Często wręczane były gościom jako odpustowa pamiątka. Obecnie jagodzianki augustowskie są na liście produktów tradycyjnych przygotowanej przez Ministerstwo Rolnictwa. Ale powiedzmy sobie szczerze, jagodzianki piecze się w całej Polsce, a każdy region ma na nie swój patent.
Na czym polega fenomen jagodzianek?

Od kilku lat obserwujemy rosnącą popularność jagodzianek. Z pewnością w dużej mierze jest to zasługa powstających jak grzyby po deszczu piekarni i cukierni rzemieślniczych. To one wyznaczają nowe jagodziankowe standardy – bułeczek po brzegi wypchanych owocami (nie jagodowym kisielem!), z cienkim ciastem i solidną porcją chrupiącej kruszonki.

Na korzyść jagodzianek przemawia też fakt, że są sezonowe, dostępne tylko przez krótki czas (zwykle od czerwca/lipca do sierpnia). Nie bez znaczenia jest również nasz sentyment do tego typu bułeczek. Smak ciasta drożdżowego w połączeniu z leśnymi jagodami i maślaną kruszonką automatycznie przenosi nas do dzieciństwa, do kuchni babci, która sama kulała okrągłe bułeczki.

Czy jagodzianki już teraz mogą stawać w konkury z pączkami tłustego czwartku w rankingu popularności? Zdecydowanie tak! Powodem jest choćby ich unikatowość i niedostępność przez cały rok. One po prostu nie mają szans się znudzić.

Sukces drożdżówki z owocami tkwi także w jej niesamowitej metamorfozie. Przyznam szczerze, w czasach mojej młodości nie należała ona do moich ulubionych wypieków. Ot zwykły, szybko schnący wypiek z kwaśną – farbującą usta, zęby i język breją. Dziś to już przeszłość. Cukiernie, piekarnie konkurują na coraz to bardziej fantazyjne wersje bułeczek, pod warunkiem, że wypełnione są dużą ilością świetnej jakości jagód. Owoce są jędrne, w całości, o żywej barwie, a dodatki, jakie im towarzyszą, podbijają smak lub stanowią do niego kontrę. Kwaśna śmietana, słodka polewa waniliowa, posypane pistacjami, maślaną kruszonka. No i formy: konstrukcje i dekonstrukcje. Wszystko to sprawia, że trudno o dwie takie same.

jagodzianka 1 Temat z okładki

Jagodzianka stała się awangardą wśród tradycyjnych wypieków, a na salony zdecydowanie wynieśli ją internetowi influenserzy. Otwierając media społecznościowe, w wakacyjnych miesiącach, z pewnością trafimy na fotkę jagodzianki, która pobudzi do pracy nasze ślinianki. Jagodzianka wszak jest wdzięcznym obiektem fotograficznym, zmysłowym i romantycznym.

W tym wszystkim zatrważać może jedynie ich cena. Rozpiętość kwot, za ile możemy je nabyć, bywa zastanawiająca, jednak zazwyczaj uzasadniona. Do produkcji jednej dobrej jagodzianki użyć trzeba blisko 100 g jagód w czystej postaci. Jagody to owoc leśny, sezonowy, niełatwy do zbierania. W zależności od pogody mamy ich wysyp lub niedosyt, co również mocno wpływa na cenę. No i sprawa oczywista: ręcznie wypiekane drożdżówki z dobrej jakości produktów w niewielkich piekarniach muszą kosztować, aby to w ogóle miało rację bytu.

Nie ma więc co narzekać, a lepiej docenić wkład pracy oraz pomysłowość piekarzy i cukierników.

Jagodzianki powinny stać się naszym dobrem narodowym. Oryginalne, wyjątkowe, zachwycają turystów i gości odwiedzających nasz kraj. Mają w sobie coś ludowego, coś bardzo naturalnego i unikatowego. Wykorzystujmy ich walory i twórzmy z nich naszą kulturową tożsamość. Zdecydowanie na to zasługują. W idealnym świecie turyści przyjeżdżaliby do Polski specjalnie w sezonie jagodowym, żeby ich spróbować. Życzyłabym sobie, żeby tak się stało, ale wiem, że zagranicznym gościom brakuje czegoś ważnego – nie mają z jagodziankami wspomnień.

Wypieki z jagodami są ponad podziałami. Łączą wyrafinowaną kuchnię ze swojskimi smakami. Bezsprzecznie teraz mają swój najlepszy czas, a ich akcje idą w górę.
Choć najbardziej lubię ich tradycyjną wersję, to lubię zaskakiwać się ekstrawaganckimi wariacjami na ich temat. Sezon na jagody jest w pełni, do mojej kolekcji wspomnień z wakacji dorzucę jeszcze te jagodowe.