anxious young traveler woman talking phone holding tickets isolated white wall Lato 2024
anxious young caucasian traveler girl talking on phone holding tickets on isolated white background

Travel shaming – tylko nie mów, gdzie byłeś!

Ach, wakacje! Ten cudowny czas. Marzymy o nim, planujemy, odkładamy pieniądze, a czasami wyjeżdżamy spontanicznie. Leżak, trekking, morze, góry, w kraju, za granicą, w Europie albo gdzieś tam w świecie. Tak jak każdy w was lubi, bowiem na tym polega wypoczynek, że służy nam, a nie odwrotnie.

Nic więc dziwnego w tym, że po dobrze spędzonym urlopie, pragniemy się nim pochwalić. Opowiedzieć światu (no dobra jak nie światu, to przynajmniej najbliższym) jak nam dobrze było i jak ciekawie spędzaliśmy czas.

Jakie jest nasze zaskoczenie, rozczarowanie, zdziwienie, kiedy jedyne co nas spotyka to ocenianie, osądzanie albo zmian tematu. Znacie to?

– Gdzie byliście? Tam? Tam już nikt nie jeździ!
– Sami pojechaliście, bez dzieci? Ja bym tak nie mogła!
– Jesteście bogacze, w dobie kryzysu zwiedzacie świat!
– To niepoważne jeździć za granicę, jak w Polsce są góry, morze, jeziora!
– A moja koleżanka, to miał fajniejsze wakacje!
– Ach skończ już z tym tematem, są ważniejsze sprawy.

Słysząc takie komunikaty, mamy prawo poczuć przykrość. Wasze emocje zostały unieważnione. Dostaliście „po łapkach” od ludzi, których uważaliście za bliskich, sprzyjających, przyjacielskich. Z czasem przestajecie opowiadać, nie pokazujecie zdjęć, utrzymujecie wręcz w tajemnicy wyjazdy, bo tak jest lepiej, bezpieczniej. Wtedy jesteście cool, macie znajomych, co prawda czasami znikacie na jakiś czas, a inni udają, że tego faktu po prostu nie ma. Status quo zachowane. Relacja utrzymana.

Jeśli wydawało wam się, że tylko was to spotyka, to nic mylnego. Zjawisko doczekało się już swojej nazwy: „travel shaming” lub „holiday shaming” (w polskim tłumaczeniu zawstydzanie tych, co podróżują, co mają wakacje). Czyli sytuacja, w której osoby trzecie wywołują u nas wstyd lub poczucie winy za fakt, że pojechaliśmy na wakacje. I choć wydawać by się mogło, że jest to absurdalne, kto tak robi (!?), to niejednokrotnie byłam świadkiem lub doświadczałam travel shamingu, właśnie od osób z najbliższego otoczenia. Bene Brown tak definiuje wstyd – jesteś zły, a poczucie winy – zrobiłeś coś złego. Jeżeli doświadczacie takich emocji w temacie wakacji, warto zawsze z tyłu głowy mieć to jakże proste wytłumaczenie wstydu i poczucia winy. Zatem jeśli nie robicie nic złego, wasze wakacje nikogo nie krzywdzą, zarobiliście na wakacje, to pamiętajcie: „To wasza decyzja, w jaki sposób wydajecie swoje pieniądze”. Nic nikomu do tego. Macie prawo o nich mówić, macie prawo współdzielić się pozytywnymi emocjami. A to czy ktoś posiada zasoby do odbioru waszych emocji, to już inna sprawa.

Oj, lubimy dewaluować innych, wtedy czujemy się lepiej. Julia Izmałkowa, autorka książki „Rich mind. Poor mind.” (tłum. własne: „Bogaty umysł. Biedny umysł.”); nazywa rzeczy po imieniu. Żebyśmy mogli akceptować innych, współdzielić z nimi pozytywne emocje, musimy popracować nad sobą. Kiedy w takich sytuacjach, jak powyższa, odczuwamy zagrożenie, niepokój, rośnie napięcie – nic dziwnego, że pojawia się potrzeba natychmiastowego odejścia od tego tematu. Warto zastanowić się, co za tym stoi, że hejtujecie innych. Czy termin „biedny umysł” dotyczy was, czy może w życiu spotkało was coś złego, co teraz projektujecie na innych? Czasami ewaluacja swoich postaw u psychologa, przepracowanie przekonań, jest wręcz uwalniająca, bowiem stosowanie „travel shamingu” jest kosztem dla stosującego, a nie dla tego, na kim go stosujemy. Ten albo się od nas odsunie, albo się od niego odsuniemy, gdyż nie będziemy w stanie pomieścić szczęścia innych. W ten lub inny sposób relacja się zakończy. W efekcie zostaniecie w swojej złości sami. Bo ten, kto ma zdolność dzielenia się pozytywnymi wibracjami, zawsze ma pełno ludzi wokół siebie. Nie odczuje waszego braku, bo nic z waszej strony miłego go nie spotkało.

Zatem reasumując: wakacje to czas szczęścia, a jak powiedział klasyk, szczęściem należy się dzielić. Szczęście też trzeba umieć przyjmować. Jeśli nie umiesz, popracuj nad sobą, chyba, że pragniesz być przyszłym beneficjentem depresji.


svg%3E Lato 2024

Autorka jest psycholożką, psychotraumatologiem, psychoterapeutką w procesie kształcenia, certyfikowanym konsultantem terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach. W swojej pracy łączy pasję, jaką jest psychologia, z wieloletnim doświadczeniem pracy z ludźmi w organizacji.

Poradnia z Sercem,
Zwycięstwa 238 w Koszalinie
tel. 798 666 497
Instagram: @psycholog.koszalin