izabela rogowska 10 Ludzie

Kwestionariusz Prousta- Wojciech Rogowski

Wojciech Rogowski, aktor i reżyser. W Bałtyckim Teatrze Dramatycznym od 32 lat wciela się w postacie komediowe i charakterystyczne. Do tej pory zagrał w ponad 100 sztukach. W tym roku z rąk Prezydenta Koszalina odebrał nagrodę za całokształt pracy artystycznej i działania na rzecz upowszechniania i promocji kultury. Mąż Izabeli Rogowskiej, inspicjentki i uznanej fotografki. Tato dwójki całkiem dorosłych pociech. Człowiek pełen humoru.

svg%3E Ludzie

Ulubiony przedmiot w domu:

Jest kilka takich przedmiotów. Telewizor, komputer. Sam się zastanawiałem nad tym, że to wynika chyba z pewnych deficytów młodości. Mój ojciec nasłuchiwał Radia Wolnej Europy, ale już muzycznego Luxemburga nie koniecznie. Do ulubionych zaliczam też gitarę, choć coraz mniej na niej gram, bo jak grałem, to żona mówiła, żebym lepiej zamknął drzwi.

Trzy niezbędne rzeczy na udanym urlopie:

Tak na szybko odpowiadając to: towarzystwo (żona), pogoda i pieniądze. Z drugiej strony raz na jakiś czas jadę w swoje rodzinne strony między Augustowem, a Grajewem, biorę łódkę i łowię ryby, wtedy to ani towarzystwo, ani pogoda, ani pieniądze nie mają znaczenia.

Pierwsza czynność po przebudzeniu:

W moim wieku? Toaleta i tabletki na nadciśnienie

Film/książka który poleciłbym znajomym:

Przyznam, że mam dość kiepską pamięć, ot paradoks w pracy aktora, zdarza mi się czytać książkę, a doczytawszy do końca zapomnieć zupełnie imiona bohaterów. Ostatnio oglądałem w kinie dobry film pt. „Civil War”, gdzie był mocny wątek dziennikarzy i fotoreporterów wojennych, wiele moralnych dylematów i to bym polecił.

Miejsce, do którego chciałbym pojechać

W zasadzie od niedawna z żoną rozkoszujemy się podróżami. Dzieci wyfrunęły już z gniazda i w końcu można odłożyć coś na wakacje. Kocham owoce morza, więc bardzo chętnie jadłbym je świeże w Portugalii, ale lipiec, sierpień to bardzo wysokie temperatury, a tylko w tych miesiącach mogę wykorzystać urlop.

Bardzo polubiliśmy wypady w góry, a konkretnie jesteśmy z żoną zakochani w Kotlinie Kłodzkiej. Jeździmy tam z przyjaciółmi. Jest tam po prostu pięknie, a cały boom turystyczny jakby omijał te miejsce i dobrze, jest cisza i spokój. A z drugiej strony, jak się zejdzie ze szlaku to dobrze byłoby w jakiejś knajpie posiedzieć, a z tym tam dość trudno.

Słowo, które nadużywam

Nie zauważyłem

Z kim zjadłbyś kolację marzeń i o czym byście rozmawiali

W tej chwili? Zupełnie porwał mnie temat winorośli. Na swojej działce już zdążyłem przygotować stanowisko i czekam na sadzonki. Z przyjemnością usiadłbym i porozmawiał z właścicielem winnicy i podpytał o kilka dobrych rad na początek.

Obecny stan ducha

W porządku jak na człowieka, który zbliża się do emerytury

Ostatnia muzyczna fascynacja

Raczej nie mam. Lubię gitarę klasyczną i szczerze gdybym miał wybór między koncertem rockowym, a filharmonią wybrałbym filharmonię

W moim mieście najbardziej mi brak…

Na ten moment niczego. Mieszkam w niewielkim mieście i wszystko co trzeba tu jest.

Szukam w ludziach…

Niczego. Albo ich akceptuję, albo nie.

Ulubieni bohaterowie popkultury

Nie mam

Nałogowo zbieram…

Wręcz przeciwnie wyrzucam wszystko. Nie jestem pedantem, ale jak zaczynam sprzątać, to wyrzucam

Ostatnie zdjęcie w telefonie

Na bank to jest mój plan zajęć pracy na dany tydzień, bo przecież teraz się nie zapisuje, tylko robi zdjęcie. A drugie? Działka i fontanna w oczku wodnym. Trochę zwariowaliśmy na punkcie działki

Idealny poranek to …

Taka 50 km przebieżka na rowerze, przez 2 h można to zrobić

Sport, którego chciałbym spróbować

Na pewno jazda konna, raz jeden siedziałem na koniu i myślę, że chciałbym spróbować czegoś więcej, ale przede wszystkim wszystkie sporty w powietrzu począwszy od latania. Na 50-te urodziny żona z dziećmi ufundowali mi taki lot maleńkim samolotem w Zegrzu. Mieściłem się tam tylko ja i pilot i nawet mogłem chwilę posterować. Uwielbiam przestrzeń.

svg%3E Ludzie

Czego ze swoich doświadczeń zawodowych nie zamieściłbyś w swoim CV

Każde doświadczenie czegoś nas uczy, wychodzę z tego założenia

W wolnej chwili lubię …

Być na mojej działce. Mamy ją od dwóch lat, jest rekreacyjna, ale mamy wydzielone miejsce na ogródek warzywny (kilka krzaków pomidorów, ogórków i cukinii).

Lubię jeździć rowerem. Parę lat temu zrobiłem z kolegą trasę Koszalin – Białystok – 550 km. Całą trasę podzieliliśmy na 5 etapów, czyli około 100 km dziennie. Najlepsza była końcówka. Do celu zostało nam ponad 200 km. Tak nas nocą żarły komary, że postanowiliśmy siąść bladym świtem na rowery. Z uwagi na to, że bardzo wcześnie dotarliśmy do kolejnego miejsca postojowego, postanowiliśmy jechać dalej. Tego dnia pokonaliśmy dwa etapy.

Jadąc te kilkanaście godzin zrobiliśmy ponad 200 km, można powiedzieć, że komary nas zmobilizowały.

Lubię też oglądać mecze piłki nożnej. Mieszkam w Koszalinie, jednak kibicuję Jagiellonii Białystok, jest na pierwszym miejscu w tabeli ekstraklasy. Ale żeby nie było, to jadę w niedzielę na mecz Kotwicy Kołobrzeg.

Starość zaczyna się, gdy…

Gdy się rodzimy, od razu zaczynamy się starzeć, pewne okresy trwają krócej lub dłużej, ale wszystko idzie w jednym kierunku.