Doktor Izabela Ciuńczyk, dyrektor Środkowopomorskiego Centrum Zdrowia Psychicznego MEDiSON w Koszalinie zajęła I miejsce w Konkursie Sukces Roku 2020 w Ochronie Zdrowia – Liderzy Medycyny w kategorii „Menadżer zdrowia – placówki prywatne”. Z panią doktor rozmawiamy o tym, jakie korzyści ma Koszalin z udziału w pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego oraz jaki wpływ na stan psychiczny Polaków wywiera pandemia koronawirusa.

 

Izabela Ciuńczyk– Psychiatria, szczególnie dziecięca, jest jedną z najbardziej zaniedbanych dziedzin opieki zdrowotnej w Polsce. Wszystkiego jest za mało: lekarzy, pieniędzy, szpitali. Zgadza się pani z takim twierdzeniem?

– Całkowicie. Budżet całej służby zdrowia jest niedoszacowany, a kwoty przewidziane na opiekę psychiatryczną są szczególnie skromne w stosunku do potrzeb i w porównaniu z wydatkami innych krajów Unii Europejskiej. Mniej niż Polska na psychiatrię wydaje tylko Bułgaria. Potrzebujemy rocznie dodatkowych półtora miliarda złotych, żeby być bliżej średniej europejskiej. Budżet niemieckiej psychiatrii jest około 10 razy większy niż polskiej.

 

– A kadry?

– Od momentu wejścia Polski do UE wyjechało do pracy za granicą ponad 1000 lekarzy ze specjalizacją psychiatryczną. Z kolei rynek psychoterapii, tak jak rynek stomatologiczny, jest w zupełności sprywatyzowany. Oznacza to, że dostęp do psychoterapii większości Polaków mocno ograniczają możliwości finansowe.

 

– Tymczasem liczba osób potrzebujących fachowego wsparcia systematycznie rośnie…

– Badanie Instytutu Psychiatrii i Neurologii wykonane w 2011 roku pokazało, że co czwarty Polak jest osobą, która doświadczyła kryzysu lub jest w trakcie kryzysu. Badanie przeprowadzono ponownie w 2020 roku, czekamy na jego wyniki. Spodziewamy się wysokich wskaźników, bo z praktyki lekarzy psychiatrów wynika, że liczba kryzysów psychicznych rzeczywiście wzrasta. Dotyczą one zresztą przedstawicieli wszystkich środowisk, również medycznego. Naczelna Izba Lekarska przeprowadziła na niewielkiej grupie lekarzy badanie, które wykazało, że 80 procent spośród nich w 2020 roku skarżyło się na mniejsze lub większe kryzysy. Badani stwierdzali, że gdyby dostęp do psychiatrii był łatwiejszy, to chętnie skorzystaliby z pomocy. Czterech na pięciu lekarzy potrzebuje wsparcia, chociażby psychoterapeutycznego. To mówi samo za siebie. Skala potrzeb jest ogromna.

 

– Tysiąc psychiatrów wyjechało, a ilu zostało?

– Około czterech tysięcy, zdecydowanie za mało. Na całe szczęście powstają programy, które mają zachęcać młodych lekarzy do robienia specjalizacji z psychiatrii. Finansowanie będzie pochodzić z budżetu unijnego w perspektywie finansowej do 2027 roku. Nacisk kładzie się w nich na psychiatrię dziecięco-młodzieżową, bo tu są największe braki, które obrazowo i dobitnie pokazał raport Najwyższej Izby Kontroli: stare budynki, zużyte łóżka szpitalne, podarta pościel, jedna łazienka na całe szpitalne piętro. Ale potrzebni są również psychiatrzy dla dorosłych, bo młody człowiek kiedyś skończy 18 lat i nie przejdzie nagle do raju psychiatrycznego.

 

– MEDiSON, czyli państwa prywatna firma, prowadząca szpital psychiatryczny w Koszalinie, dostała kilka lat temu wypowiedzenie poprzedniej siedziby. Był to dramatyczny moment. Państwo zdecydowali się na budowę własnego szpitala na ulicy Sarzyńskiej – dużym wysiłkiem i kosztem. Prywatna firma wyręczyła publiczną służbę zdrowia z opieki psychiatrycznej nad mieszkańcami?

– Muszę zaprotestować. Słowo „wyręczenie” wygląda źle i jest nieadekwatne. Na przełomie wieków pojawiła się możliwość, żeby firmy prywatne mogły zawierać umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. My jesteśmy firmą prywatną, ale mającą umowę z NFZ, na takiej samej zasadzie jak na przykład lekarze rodzinni. Oni również są „prywatni”.

 

40990_b06620f70ab1065de492a7904921c3fe_blog

 

– Jednak w programie pilotażowym nowej organizacji opieki psychiatrycznej, w którym uczestniczą obecnie 33 ośrodki w kraju, MEDiSON jest jedynym podmiotem prywatnym.

– Rzeczywiście tak jest. Pozostałe 32 ośrodki to własność marszałka województwa, innego szczebla władz samorządowych albo uniwersytetu medycznego. Dla mnie to zaszczyt, że prywatna firma została zakwalifikowana do tego programu.

 

– Udział powołanego przez państwa Środkowopomorskiego Centrum Zdrowia Psychicznego w tym pilotażu to z punktu widzenia osób potrzebujących pomocy dobrodziejstwo. Przede wszystkim oznacza on łatwiejszy dostęp do psychiatry, ale nie tylko.

– Jako zarząd Środkowopomorskiego Centrum Zdrowia Psychicznego mamy za zadanie tak zorganizować pomoc, żeby była ona natychmiastowa, ciągła i skoordynowana. To znaczy, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia Punkty Zgłoszeniowo – Koordynacyjne mają funkcjonować od poniedziałku do piątku od godziny 8 do 18. Właściwie każdy dorosły mieszkaniec Koszalina i powiatu koszalińskiego bez żadnego umawiania się, bez anonsowania, może wejść do przychodni przy ulicy Zwycięstwa 119 lub udać się na Sarzyńską 9 i po prostu powiedzieć, że potrzebuje pomocy. W każdym z punktów jest możliwa pomoc psychologa, pielęgniarek psychiatrycznych i terapeutów środowiskowych. Od razu zaczyna się pierwsza rozmowa i pierwsze diagnozowanie problemu, ustalenie co stoi za kryzysem psychicznym. To co pojawia się w czasie pierwszej rozmowy, ukierunkowuje plan terapii. Pacjent jest natychmiast kierowany do następnego etapu pomagania i leczenia. Jeżeli po pierwszej rozmowie pojawia się wniosek, że potrzebna jest diagnoza lekarza, to pacjent kierowany jest do lekarza. Jeżeli pacjent potrzebuje psychoterapii, to kierowany jest na psychoterapię.

Oznacza to, że jeśli jestem w kryzysie, to nie muszę czekać 2-3 miesięcy na pierwszą wizytę u lekarza specjalisty, tylko od razu dostaję pomoc. A tak było przed wrześniem 2018 roku, kiedy obowiązywały nas – jak wszystkich – sztywne limity NFZ. Pilotaż je znosi. W sytuacjach ostrych kryzysów konsultacja lekarska musi odbyć się w ciągu 72 godzin. Nam udaje się ją zorganizować w ciągu 24 godzin. Nie ma kolejek. Pomoc jest udzielana tu i teraz, a nie za kilka miesięcy. W kryzysach psychicznych najważniejsze jest to, by rozpoczynać wparcie jak najszybciej to możliwe.

 

– Pod koniec 2020 roku pojawiło się zagrożenie dla programu, bo Ministerstwo Zdrowia chciało go zamknąć. Udało się przekonać ministra do kontynuacji, dzięki między innymi wsparciu samorządów, w tym koszalińskiego. Skąd się wzięło to zwątpienie ministerstwa?

– Kiedy w 2018 roku ruszał program pilotażowy, było założenie, że do 30 czerwca 2021 zostanie w każdym powiecie uruchomione centrum zdrowia psychicznego. Niestety, pojawił się koronawirus ze wszystkimi negatywnymi skutkami. Wszystkie prace przygotowawcze, w tym dotyczące nowelizacji Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego, zostały zatrzymane z powodu pandemii. Pojawiło się niebezpieczeństwo, że nawet jeśli wrócimy do normalnego trybu pracy, to nie zdążymy zreformować opieki psychiatrycznej do 30 czerwca 2021. Pod koniec 2020 roku środowiska pacjentów, profesjonalistów i władze samorządowe – wśród nich prezydent Piotr Jedliński, któremu bardzo za to dziękuję – starały się o przedłużenie programu ze względu na pandemię. Minister się zgodził i wyznaczył nowy nieprzekraczalny termin do 31 grudnia 2022 roku. Mamy więc dwa lata na przygotowanie fundamentów i narzędzi potrzebnych do tego, by w każdym polskim powiecie było centrum zdrowia psychicznego, takie jak nasze koszalińskie.

 

z opisem

 

– Mimo państwa starań wiedza o tym, jak u nas pozytywnie zmienił się dostęp do pomocy psychologicznej i psychiatrycznej jest wśród mieszkańców Koszalina mała. Dlaczego ludzie nie chcą rozmawiać o zdrowiu psychicznym, a zaczynają się interesować nim dopiero wtedy, kiedy oni sami albo ich bliscy przeżywają kryzys?

– Konsultant do spraw psychiatrii dzieci i młodzieży stwierdziła po wspomnianym raporcie NIK, że dopóki problem nie dotknie dziecka któregoś z najważniejszych polityków, to nie będzie środków na psychiatrię dzieci i młodzieży. Nie życzę ważnym osobom takich doświadczeń. Ale tak rzeczywiście wiele osób reaguje: jeżeli mnie to nie dotyczy, to wypieram istnienie problemu.

 

– Czy w czasie pandemii liczba osób korzystających z państwa pomocy bardzo wzrosła?

– Mamy pod opieką około 7000 osób, którym pomagamy w zdrowieniu. Koszalin i powiat liczą 144 000 dorosłych obywateli, a więc około pięciu procent dorosłych osób jest pod naszą czynną opieką. A systematyczny wzrost liczby pacjentów jest widoczny. Przygotowujemy dane statystyczne dotyczące tego tematu, więc uzyskamy wkrótce precyzyjny obraz sytuacji. Według mojego szacunku w styczniu tego roku mamy o jedną czwartą więcej pacjentów niż w styczniu 2020 roku.

 

– Zwiększenie liczby podopiecznych, zapewnienie szybkiego dostępu do fachowej pomocy, wymaga wykwalifikowanych ludzi. Jak się państwu udało znaleźć potrzebną liczbę lekarzy, psychologów, psychoterapeutów, skoro są to specjaliści na rynku deficytowi?

– To nie jest kwestia samej psychoterapii, czy pomocy farmakologicznej. Mamy też 10 pracowników socjalnych, doradcę zawodowego, szukamy dietetyka. Kryzys psychiczny to nie tylko zaburzenia w neuroprzekaźnikach, nie tylko mniejsza ilość serotoniny we krwi. Kryzysy biorą się z braku pracy, nadwagi, relacji międzyludzkich. Trzeba działać na wielu płaszczyznach. Centra zdrowia psychicznego uprawiają psychiatrię środowiskową. Patrzymy jednocześnie na wiele obszarów funkcjonowania człowieka. Jest to skuteczne i dlatego specjaliści chcą u nas pracować, bo widzą sens tego wysiłku. Warto podkreślić, że mimo pandemii nasz ośrodek nie zamknął się i był cały czas otwarty.

 

– Czego pandemia nauczyła nas wszystkich, jeśli chodzi o zdrowie?

– Przede wszystkim ujawniła ona kryzys polskiej służby zdrowia. Jednocześnie obnażyła złudzenie, że choroby zakaźne mamy pod kontrolą. Pokazała również, że nie ma zdrowia bez zdrowia psychicznego. Nikt nie może powiedzieć: „zdrowie psychiczne, dobra kondycja psychiczna, to nie moja sprawa”. Okazuje się, że ludzie, którzy uważali się za silnych i radzących sobie z każdym stresem, nagle ciężko przechodzą samotne święta, lockdown, kryzys gospodarczy. Silni dotychczas ludzie nagle nie radzą sobie ze swoim życiem. Zabrzmi to może prowokacyjnie, ale polska psychiatria dużo zyskała dzięki pandemii, bo oto do świadomości decydentów dotarła bolesna prawda, że zdrowie psychiczne Polaków nie jest wcale dobre i trzeba o nie lepiej zadbać.

Pandemia pokazała, że kryzysy mogą zdarzyć się każdemu. Nie wiem, na ile to się przełoży na odwagę korzystania z pomocy psychiatryczno-psychologicznej lub na zdolność mówienia o korzystaniu z tej pomocy. Myślę, że idzie to w dobrym kierunku. Wchodzimy w etap, który Stany Zjednoczone przeżyły w latach 60. i 70. XX wieku, kiedy wręcz modne stało się posiadanie psychoanalityka. Nie chodzi oczywiście o wywołanie mody, ale o przełamywanie tabu.

 

Zespół Środkowopomorskiego Centrum Zdrowia Psychicznego MEDiSON w Koszalinie

 


Dr Izabela Ciuńczyk jest lekarzem psychiatrą, psychoterapeutą, specjalistą terapii środowiskowej, dyrektorem Centrum Zdrowia Psychicznego MEDiSON w Koszalinie, prezesem Stowarzyszenia Centrów Zdrowia Psychicznego. W dwudziestej edycji konkursu „Sukces Roku w Ochronie Zdrowia – Liderzy Medycyny” otrzymała nagrodę dla najlepszego menadżera prywatnych placówek medycznych w Polsce w roku 2020. Organizatorem konkursu jest Wydawnictwo Medyczne Termedia oraz redakcje periodyków „Menedżera Zdrowia” i „Kuriera Medycznego”

 


Środkowopomorskie Centrum Zdrowia Psychicznego MEDiSON w Koszalinie. Jest to pierwsze i jedyne w Zachodniopomorskiem centrum zdrowia psychicznego. Realizuje trzyletni pilotażowy program psychiatrycznej opieki środowiskowej dla dorosłych mieszkańców miasta i powiatu koszalińskiego, którego celem jest zbudowanie systemu opieki psychiatrycznej opartego na opiece środowiskowej, a nie zamkniętym lecznictwie szpitalnym.

Ośrodek inicjuje pomoc w sytuacjach kryzysowych, ale również mieszkańcy sami zgłaszają się w momentach, gdy sobie nie radzą. Placówka organizuje obozy rehabilitacyjne, prowadzi środowiskowe domy samopomocy, terapeutyczne sesje rodzinne. Centrum jest prekursorem formuły asystentów zdrowienia.

 


Każdy dorosły mieszkaniec Koszalina i powiatu koszalińskiego bez wcześniejszego umawiania się może wejść do przychodni przy ulicy Zwycięstwa 119 lub ośrodka przy ulicy Sarzyńskiej 9 i po prostu powiedzieć, że potrzebuje pomocy. Poza tym pod numerem telefonu 94 712 55 55 działa całodobowa infolinia, gdzie po drugiej stronie czuwa psycholog, pielęgniarz lub terapeuta.