Od początku października br. serwis firmy Bemo Motors w swoim koszalińskim oddziale świadczy pełny zakres usług. Wcześniej część napraw blacharskich i lakierniczych była wykonywała w Szczecinie lub Poznaniu, co wydłużało realizację zleceń. Od momentu uruchomienia nowoczesnej blacharni i lakierni w Koszalinie wszystko można zrobić na miejscu, co dla klientów oznacza oszczędność czasu i wygodę.

 

Andrzej Thiel, dyrektor serwisu Bemo Motors w Koszalinie

Andrzej Thiel, dyrektor serwisu Bemo Motors w Koszalinie

Andrzej Thiel, od 15 lat dyrektor koszalińskiego serwisu Bemo Motors, informuje: – Jesteśmy w stanie naprawić każde auto z szerokiego wachlarza marek oferowanych przez naszą grupę. Zespół pracowników serwisu blacharsko-lakierniczego to doświadczeni fachowcy, którzy mają do dyspozycji bardzo nowoczesny sprzęt.

W części zajmującej się naprawami blacharskimi zamontowana została specjalistyczna rampa naprawcza Benchrack z urządzeniem kontrolno-pomiarowym firmy Car-O-Liner umożliwiająca wykonanie profesjonalnych napraw nadwozi samochodów osobowych i dostawczych. Po zakończeniu napraw blacharskich samochód trafia do dwustanowiskowej strefy USI Fastech ESA 100, gdzie jest przygotowywany do lakierowania.

Serwis został wyposażony w wysoką jednostanowiskową kabinę lakierniczą Chronotech Dynamic firmy USI Italia i mieszalnik lakierów wodorozcieńczalnych marki Sikkens, który pozwala na przygotowanie pełnej gamy odcieni i kolorów lakierów.

Damian Iwiński, kierownik serwisu blacharsko-lakierniczego Bemo Motors w Koszalinie, dodaje: – Jesteśmy w stanie przygotować i położyć na przygotowanych wcześniej powierzchniach lakier identyczny jak pierwotny. Mieszalnik jest sterowany komputerowo dzięki temu bardzo precyzyjny. Dodatkowo wykorzystujemy spektrofotometr, czyli urządzenie pozwalające z dokładnością nieosiągalną dla ludzkiego oka porównać przygotowany do zastosowania lakier z pierwotnym. Odbywa się to w ten sposób, że pokrywamy próbnik przygotowaną mieszanką i skanujemy pomalowaną powierzchnię. Skanujemy również powierzchnię auta, które ma być pomalowane. Spektrofotometr wskazuje ewentualne różnice, co umożliwia skorygowanie składu lakieru. Jest to ważne, bo sam kod koloru lakieru podany w dokumentacji auta często okazuje się niewystarczający dla precyzyjnego dobrania mieszanki. Ten sam kolor od tego samego producenta farby na różnych powierzchniach zachowuje się nieco inaczej.

 

Damian Iwiński, kierownik serwisu blacharsko-lakierniczego

Damian Iwiński, kierownik serwisu blacharsko-lakierniczego

Zanim naprawione auto trafi z powrotem do właściciela, jest myte w nowej automatycznej myjni z demineralizowaną do tego celu wodą, co dodatkowo wzmacnia pozytywny efekt wizualny naprawy. Myjnia ma strefę mokrą i suchą, w której naprawione nadwozie jest suszone i poddane ostatecznemu polerowaniu.

Powstały na tyłach salonu FORD Bemo Motors obiekt blacharsko-lakierniczy zajmuje łącznie około 1000 metrów kwadratowych, z czego połowa to strefa robocza. Uwagę zwraca duża powierzchnia świetlików dachowych wpuszczających światło dzienne. W dni bezsłoneczne odpowiedni poziom doświetlenia zapewnia system lamp ledowych, energooszczędnych, a więc ekologicznych.

Jak podkreśla Andrzej Thiel, uruchomienie serwisu blacharsko-lakierniczego przyniosło korzyści i klientom, i firmie. Ci pierwsi mogą teraz liczyć na skrócenie czasu napraw, firma zaś oszczędza na kosztach transportu uszkodzonych, a później naprawionych aut: – To dla nas nowa jakość i komfort pracy, bo otrzymaliśmy do dyspozycji obiekt znakomicie wyposażony i przestronny. Na razie jego uruchomienie oznacza cztery nowe etaty, ale z całą pewnością w miarę upływu czas i wzrostu liczby napraw zespół będzie się rozwijał. Stawiamy na permanentne podnoszenie kwalifikacji, więc nasi klienci mogą mieć pewność, że ich auta trafiają w ręce bardzo dobrze wyszkolonych ludzi.