Podgorska_Prokurator_2020Małgorzata Ronc (w rozmowie z Joanną Podgórską): „Prokurator: Kobieta, która się nie bała”

Drugie wydanie opowieści o pracy prokuratorki z niedużego miasta, której – wśród setek drobnych – przypadło również poprowadzić kilka głośnych w kraju spraw. Podkreślenie, że bohaterka książki pracowała w 70-tysięcznym Piotrkowie Trybunalskim a nie np. w Warszawie jest tu istotne, bo zachowanie niezależności w takim środowisku jest szczególnie trudne i okupowane poważnym osobistym kosztem. Małgorzata Ronc udowodniła swój twardy charakter i kręgosłup moralny, kiedy wbrew rozmaitym naciskom rzetelnie finalizowała śledztwa – nawet kiedy chodziło o skorumpowaną a mocno ustosunkowaną ordynatorkę oddziału dziecięcego miejscowego szpitala i inne postacie z lokalnego świecznika. Charakter i odwaga to jedno; dociekliwość i przenikliwość to drugie. Dzięki tym cechom Małgorzata Ronc rozsupłała parę tajemnic w sprawach zbrodni najcięższego kalibru. Wystarczy tu wspomnieć ujęcie mordercy czterech chłopców – Mariusza Trynkiewicza czy sprawę zabójstwa dwóch przyjaciółek, których śmierci z pozoru nie miały z sobą nic wspólnego.
Książkę czyta się z zapartym tchem. Aż trudno uwierzyć, że dotąd nikt nie pokusił się o nakręcenie filmu na jej podstawie. Scenariusz napisało samo życie.

 

 

Schmitt_Kobieta_w_lustrze_2020_3DEric-Emannuel Schmitt: „Kobieta w lustrze”

Rzecz o kobietach, które nie identyfikują się z obrazem, jaki w lustrze pokazuje im społeczeństwo i narzuca konwenans. Kolejne wydanie znakomitej opowieści o poszukiwaniu własnej tożsamości. Choć zmieniają się czasy i otoczenie, każda z bohaterek dąży do odnalezienia siebie i dotarcia do istoty swego życia. Pod tym względem książka wciąż pozostaje aktualna, zwłaszcza w momencie kiedy nieprzewidywalna pandemia koronawirusa zmusza nas wszystkich do przewartościowania spojrzenia na swoją egzystencję.

Eric-Emannuel Schmitt jest jednym z najbardziej poczytnych francuskich pisarzy. Jego książki zostały przetłumaczone na 40 języków, a sztuki teatralne wystawiane są w teatrach w 50 krajach świata. W twórczości Schmitta często powracają najważniejsze tematy egzystencjalne: sens istnienia, miłość, tęsknota, pragnienie . Autor pisze o tym, co trudne, ale jednocześnie dzieli się z czytelnikami swą pogodą ducha i daje nadzieję.

 

 

Witkowicz-Matolicz_Oswoic_raka_3DgrzbAdrianna Sobol, Agnieszka Witkowicz-Matolicz: „Oswoić raka”

Nie potrafimy rozmawiać o raku, bo nikt nie powiedział nam, jak to robić. Zamiatamy temat pod dywan. Słysząc diagnozę swoją, kogoś bliskiego czy koleżanki z pracy nie wiemy, jak się zachować. Co mówić? Udawać, że nic się nie dzieje czy zapewniać, że „wszystko będzie dobrze”?

Rak to wciąż temat tabu. A przecież niemal każdy z nas zna kogoś chorego. Może sami zmagamy się z nowotworem. Potrzebujemy przewodnika, który pomoże nam zrozumieć siebie lub drugiego człowieka. Nic nie daje takiej nadziei jak poznanie historii ludzi, którzy mają podobne doświadczenia i po prostu żyją. Nic tak nie pomaga, jak poukładanie emocji i uświadomienie sobie, że w tym trudnym czasie nie jesteśmy sami. Co się dzieje w głowie pacjenta onkologicznego? Jak się zachować, gdy spotykamy kogoś chorego na raka? Czy terapie alternatywne mogą wyleczyć raka? Jak przetrwać leczenie? Czy jest życie po chorobie? Czy rak może przynieść coś dobrego? Ta książka to nie tylko inspirujące historie ludzi. To także przewodnik po leczeniu i emocjach, które mu towarzyszą. Oswaja raka, pomaga skupić się na życiu.

 

 

Rusinek_Wihajster_3DMichał Rusinek: „Wihajster, czyli przewodnik po słowach pożyczonych”

Słowa bywają nieposłuszne. Trudno ich upilnować, czasem mają szemraną przeszłość. Przekraczają granice, a nawet zmieniają znaczenie! Michał Rusinek, niestrudzony tropiciel tajemnic polskiego słowotwórstwa, wytrawny językoznawca, pokazuje pełen tajemnic i przygód świat słów zapożyczonych. Bada, skąd uciekły, śledzi, jaką drogę przeszły, demaskuje ich dziwne pochodzenie, aż wreszcie – odkrywa, skąd w ogóle wzięły się w polskich słownikach. Śledztwo rozpoczyna od pewnego wihajstra, czyli tak naprawdę czego? Detektyw Rusinek wyjaśnia: „Wihajster to taki przedmiot, którego nazwy akurat zapomnieliśmy. Mruczymy wtedy pod nosem: „Jak on się nazywa?”. Nasi sąsiedzi zza zachodniej granicy też czasami zapominają słów i wtedy mruczą to samo po niemiecku: „Wie heißt er?”. I właśnie to niemieckie pytanie język polski sobie pożyczył, połączył wszystkie trzy składające się na nie słowa i zrobił z nich jedno: „wihajster”.

Ta urocza książka o językowych zapożyczeniach to doskonała rozrywka dla dorosłych, a dla młodzieży – okazja do poznawania polszczyzny w sposób daleki od szkolnej sztampy.