Peugeot należy do tych producentów aut, którzy już nie eksperymentują z „elektrykami”, tylko produkują je seryjnie. Po miejskim e-208 w palecie dostępnych modeli pojawił się crossover e-2008. Dla nas przetestował go pan Arkadiusz Witowski, prezes zarządu koszalińskiej firmy Bio-Energetyka.

 

Bio-Energetyka sp. z o.o. zajmuje się energią odnawialną, a konkretnie projektowaniem i wykonywaniem instalacji dla odnawialnych źródeł energii (biogazowych, fotowoltaicznych, wiatrowych). Jej specjalnością jest również energooszczędne budownictwo mieszkaniowe: – Budujemy domy energetycznie zbilansowane, ale to nie to samo co domy pasywne! – zastrzega od razu Arkadiusz Witowski. Szerzej o firmie i jej osiągnięciach napiszemy we wrześniowym wydaniu „Prestiżu”. Tutaj skupimy się na tym, jakie wrażenie na naszym rozmówcy zrobiła jazda Peugeotem e-2008.

Od razu zaznaczamy, że nie był to pierwszy kontakt pana Arkadiusza z samochodem napędzanym elektrycznie. Bio-Energetyka, jak na ekologiczną firmę przystało, kupiła parę miesięcy temu Peugeota e-208, którym na co dzień posługuje się handlowiec.

Arkadiusz Witowski na pytanie o pierwsze wrażenia z przejażdżki „elektrykiem” bez wahania odpowiada: – Cudowne! To niesamowita przyjemność. Samochód jest cichy, zwinny, dynamicznie przyspiesza, bo do dyspozycji cały czas mamy wysoki moment obrotowy. Jazda nim to czysta przyjemność, szczególnie po mieście. Jedzie się płynnie, bo nie ma biegów, a więc również związanych z ich zmianą drgań. Na początku można zwątpić, czy auto na pewno jest włączone, tak cicha jest praca silnika. Siedząc za kierownicą, czuję się, jak bym jechał po szynach, bo w mieście auto porusza się genialnie. Na mnie duże wrażenie robi to, że hamować można silnikiem, nie używając hamulca, przez co odzyskujemy energię. Po prostu odwraca się proces: bateria gromadzi odzyskiwaną energię, a silnik elektryczny pracuje jako prądnica. Umiejętnie wykorzystując to zjawisko i jeżdżąc bez szaleństw, można wydłużyć dostępny zasięg samochodu. Jadąc w długą trasę trzeba by precyzyjnie rozpisać sobie przerwy na doładowanie baterii. Ale i to z czasem przestanie być kłopotem, bo sieć stacji dokujących szybko rośnie – podkreśla prezes Witowski.

 

 

Auto używane w firmie Bio-Energetyka doładowuje pracownik, który jeździ nim na co dzień. Ładowanie trwa od siedmiu do dziewięciu godzin i jest to według Arkadiusza Witowskiego optymalne rozwiązanie. – Trzeba tylko pamiętać o systematyczności – mówi. – Z tym, że doładowywanie nie jest konieczne każdego dnia, bo 320 km do dyspozycji na jazdę po mieście to sporo i pewnie niejednej osobie mogłoby starczyć na tydzień. Jeśli samochód jest zasilany z instalacji domowej, a dom ma na dachu ogniwa fotowoltaiczne, mamy energię za darmo, czyli de facto jeździmy bezkosztowo. W całym rozrachunku pozostają tylko wydatki na przeglądy techniczne i ubezpieczenie. Fotowoltaika tak szybko się rozwija, że staje się opcją dostępną dla każdego, a więc każdy może również oszczędzać na elektrycznym napędzie samochodu.

Układ napędowy modelu Peugeot e-2008 dostarcza moc 136 koni mechanicznych. Używając trybu jazdy „Eco” mamy do dyspozycji 82 KM, w trybie „Normal” – 109 KM, a dopiero tryb „Sport” sprawia, że e-2008 przyspiesza siłą wszystkich 136 koni. Oczywiście, kosztem zasięgu. Na co dzień tryb pierwszy lub drugi w zupełności wystarczają, gwarantując jazdę płynną i dynamiczną. Taki styl jazdy pozytywnie wpływa na ilość zużywanej energii i pozwala przejechać większy dystans na jednym ładowaniu baterii.

Samochód na bieżąco dostarcza kierowcy mnóstwo użytecznych informacji. Dzięki temu w porę zorientuje się on, że czas na podładowanie baterii albo jazdę z większym stopniem rekuperacji (odzyskiwania energii). Nabranie nawyku hamowania za pomocą silnika nie zajmuje dużo czasu.

Elektryczne 2008 waży o 350 kilogramów więcej od spalinowego (1548 kg). Dodatkowy ciężar, wynikający z faktu korzystania z baterii, umieszczono nisko, więc e-2008 miło się prowadzi. Nie lubi się przechylać, jeździ stabilnie. Arkadiusz Witowski relacjonuje: – Zawieszenie jest dość sztywne, a samochód robi wrażenie dobrze zbalansowanego. Jak już wspomniałem, jest też znakomicie wyciszony. Jego silnik pracuje niemal niezauważalnie, a szum opon i powietrza słyszymy dopiero przy większej prędkości.

Wersja elektryczna Peugeot 2008 zewnętrznie nie różni się niczym od tradycyjnej. Projektanci nie ulegli pokusie udziwniania sylwetki dla podkreślenia, że oto mamy do czynienia z czymś specjalnym. Auto jest kolejnym (po modelach 3008, 508, 5008, 208) przedstawicielem najnowszej generacji Peugeotów, które z marszu lokują się wśród najładniejszych aut dostępnych obecnie na rynku.

 

 

Po szczegóły związane z zaprezentowanym modelem zapraszamy do Autoryzowanego Salonu Peugeot Mojsiuk Motor w Starych Bielicach k/Koszalina, ul. Koszalińska 89 lub pod nr tel.: 94 71 00 445

www.mojsiuk.pl
www.facebook.com/PeugeotMojsiuk

 


 

Elektryczny Peugeot 2008 GT EV 136 KM

Silnik – Synchroniczny z magnesem trwałym
Moc maksymalna (kW/KM) – 100/136
Maksymalny moment obrotowy (Nm) – 260
Skrzynia biegów – bezstopniowa automatyczna
Ogumienie – 215/65 R16 H lub 215/55 R18 H
Prędkość maksymalna (km/h) – 150
Zasięg WLTP/NEDC (km) – 320/450
Pojemność akumulatora lit.-jon. (kWh) – 50
Wymiary dł./szer./wys. (m) – 4,30/1,81/1,53
Rozstaw osi (m) – 2,6
Pojemność bagażnika (l) – 431
Masa własna (kg) – 1548

 


 

ŁADOWANIE BATERII SAMOCHODOWEJ

1. Ładowanie samochodu elektrycznego w domu lub w firmie możliwe jest na dwa sposoby: korzystając ze standardowego gniazda (ładowarka 3,3kW, 8A) lub szybciej – w gnieździe Green’up® (ładowarka 3.3kW, 14A).

2. Jeżeli zależy Ci na znacznym skróceniu czasu ładowania, możesz skorzystać z ładowarki Wallbox w domu lub miejscu pracy (ładowarka 6,6kW, 32A). Może ona zostać umieszczona na ścianie lub na słupie w przypadku, gdy chcemy korzystać z niej na zewnątrz. Uzyskujemy większą moc ładowania, co z kolei skraca czas całej operacji (pełne naładowanie baterii skraca się z ośmiu godzin do pięciu).

3. Analogicznie do sieci stacji paliw obsługujących pojazdy spalinowe rozwija się publiczna sieć ładowania pojazdów elektrycznych. W celu skrócenia czasu ładowania istnieje możliwość skorzystania z punktów szybkiego ładowania, z którymi nasze samochody są kompatybilne. W takim miejscu naładowanie baterii w 80 procentach odbywa się w ciągu 30 minut.