Jest absolwentką Prywatnej Ogólnokształcącej Szkoły Sztuk Pięknych we Włocławku i kierunku Wzornictwo na Politechnice Koszalińskiej, obecnie wykładowcą w Katedrze Wzornictwa Wydziału Inżynierii Mechanicznej Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy. Właśnie otrzymała nagrodę Polskiej Akademii Mody „Kreator Mody Roku”. Sara Betkier projektowaniem strojów zajmuje się od czasów studenckich i jak widać, robi to z coraz większym powodzeniem.

 

Sara Betkier 1Nagroda „Kreator Mody Roku” jest przyznawana projektantom ubioru Prêt-à-porter oraz Ready to Wear (dosłownie: ubrania gotowe do noszenia) za szczególne osiągnięcia i dorobek projektowy. W danym roku kalendarzowym może ją zdobyć tylko jedna osoba.

Sara Betkier tworzy markę sygnowaną własnym nazwiskiem z autorskimi projektami ubiorów dla kobiet. Za sobą ma liczne pokazy, wystawy oraz nagrody w konkursach krajowych i zagranicznych. W 2016 roku za kolekcję „Black” została doceniona przez Polską Akademię Mody statuetką „Nadzieja Polskiej Mody”, w 2017 roku przyznano jej tytuł „Osobowość Roku” w kategorii biznes. Ma na swoim koncie również udział w konkursach modowych: OFF Fashion, Srebrna Pętelka, Habitus Baltija, The Amber Avant-Garde oraz w II edycji programu telewizyjnego Project Runway.

W Koszalinie pozostawiła po sobie dobre wspomnienia. To ona była duszą studenckich pokazów mody, z którymi młodzi projektanci wychodzili poza mury uczelni.

Obecnie jest nauczycielem akademickim i – jak mówi – znajduje w tej roli dużą satysfakcję. Toruńskim „Nowościom” tak o tym mówiła tuż po odebraniu nagrody „Kreator Mody Roku”: – Uwielbiam pracę ze studentami. Młodzi ludzie mają mnóstwo nieszablonowych pomysłów i świetną energię. My, wykładowcy, trochę już starsi, bardziej zachowawczy, bo obarczeni świadomością konsekwencji podejmowanych decyzji, która hamuje niekiedy naszą kreatywność, możemy się dzięki spojrzeniu tych młodych osób, dzięki ich odwadze, otworzyć na to, co proponują, a co na pierwszy rzut oka wydaje się nierealne. W zamian oferujemy swoje doświadczenie. Te siły świetnie się uzupełniają i w takiej branży jak projektowanie czy wzornictwo są sobie nawzajem bardzo potrzebne. Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma złych pomysłów, są tylko źle poprowadzone projekty. Staram się nie gasić zapału do pracy moich studentów, nawet jeśli któryś z pomysłów wygląda początkowo na niedorzeczny. Sama zaraz po studiach zajęłam się rozwojem własnej pracowni w Koszalinie. Praca na uczelni to dla mnie ważna ścieżka rozwoju. Gdybym przed laty skupiła się wyłącznie na rozwoju pracowni, być może bym się pogubiła, robiąc cały czas to samo. Praca na uczelni wymaga ode mnie ciągłego doskonalenia się, uczenia nowych rzeczy, inwestowania w siebie, zdobywania wiedzy, a to dla mnie bardzo ważne. Fakt, że łączę wiedzę teoretyczną z doświadczeniem praktycznym jest cenny dla moich studentów. Sama miałam wiele zajęć z teoretykami, a do tego, jak tę książkową wiedzę wykorzystać w pracy, musiałam dochodzić sama. Dzięki temu, że tworzę własną markę, jestem bardziej wiarygodna dla studentów, mogę dzielić się doświadczeniami, radzić im, jak pracować z klientem, uczyć ich na swoich błędach. Obecnie prowadzę na UTP Pracownię technicznych aspektów modelowania, prototypowanie oraz nowo otwartą Pracownie ubioru, więc mam studentom wiele do przekazania.