Mercedes GLB to zupełna nowość w gamie aut marki. Teoretycznie jego miejsce jest pomiędzy najmniejszym crossoverem GLA a SUV-em klasy C. Jednak kiedy porównamy wymiary zewnętrzne aut, to wychodzi, że mierzący 463,5 cm GLB jest tylko o 2,5 cm krótszy od GLC, a w dodatku może nim podróżować siedem osób, natomiast w GLC tylko pięć. Ale zostawmy kategorie i klasyfikacje, bo najważniejsze jest zdanie kierowców, którzy poznali już Mercedesa GLB. Dla nas – w ramach cyklu konsumenckiego „W szpilkach za kierownicą” – auto to przetestowała pani Teresa Żurowska, prawniczka prowadząca w Koszalinie kancelarię radcy prawnego a jednocześnie prezes znanej w mieście charytatywnej Fundacji Pokoloruj Świat. Test samochodu wykonała w pełni kompleksowo, ponieważ uczestniczyła w nim cała najbliższa rodzina pani Teresy.

 

Kiedy w umówionym dniu pani Teresa Żurowska wybrała się do firmy Mercedes-Benz Mojsiuk, nic nie wiedziała o samochodzie, do którego wsiądzie. Nie wiedziała nawet, jakiego będzie koloru. Czysty przypadek sprawił (a widać to na naszych fotografiach), że założyła tego dnia buty w kolorze idealnie pasującym do lakieru, a był to perłowy ciemnoniebieski. Uznała to za dobry znak: – Pomyślałam, że ten samochód będzie do mnie pasował we wszystkim – mówi pół żartem pół serio.

Oddajmy głos pani Teresie, która swoje wrażenia z testu relacjonuje w następujący sposób: – Miałam pewną obawę, czy zdołam się szybko przyzwyczaić do samochodu, w który wsiądę jako kierowca po raz pierwszy. I tu spotkała mnie kolejna miła niespodzianka. Mimo że w aucie znajduje się mnóstwo elektroniki, wszystko jest tak intuicyjne, że wyjeżdżając z firmowego parkingu Mercedes-Benz Mojsiuk czułam się, jakbym znała GLB od dawna. Nawet to, że automatyczną skrzynię biegów obsługuje się tutaj inaczej niż w przypadku znanych mi aut, nie sprawiło mi najmniejszego kłopotu. Warto wiedzieć, że w Mercedesie GLB dźwignia zmiany przełożeń jest niewielka i umieszczona przy kierownicy.

Ogromne wrażenie zrobiła na mnie płynność jazdy i przyspieszenie. Miałam odczucie, że auto płynie. To odczucie swobody i lekkości od razu pozwoliło mi nabrać zaufania do samochodu. Idealnie reagował on na każde dodanie albo zmniejszenie gazu. W kabinie było bardzo cicho, ale lekki odgłos pracy silnika cały czas było słychać. Ja to lubię, bo pozwala mi to lepiej wczuć się w auto.

To co na pewno należy pochwalić, to wysoka pozycja siedzenia za kierownicą. Siedzi się wygodnie, widoczność jest doskonała, bo żaden słupek albo inny element nie przeszkadza w najmniejszym stopniu. W znanych mi porównywalnych samochodach, których marki pominę, wcale to nie jest oczywiste, a czasami słupki karoserii wręcz utrudniają obserwację otoczenia. Również widoczność do tyłu jest bez zarzutu. Fotel kierowcy daje się łatwo dostosować do sylwetki danej osoby. Tutaj również wszystko odbyło się na zasadzie intuicyjnej, sprawnie i szybko.

Ten samochód na ulicy na pewno zwraca na siebie uwagę, bo jest po prostu ładny, co nie znaczy, że inne Mercedesy źle wyglądają. Ale GLB jest wyjątkowo zgrabny. Ma klasyczne, nieco kanciaste kształty, wydaje się bardzo silny, jak „terenówka”. To chyba kwestia idealnych proporcji i masywnego przodu.

Wnętrze samochodu jest również atrakcyjne i przestronne. Siedzący mają dużo miejsca nad głową oraz wokół siebie. Można również rozłożyć dwa dodatkowe miejsca z tyłu i wtedy podróżować może nawet siedem osób. Oczywiście wtedy zmniejsza się bagażnik, ale miejsca i tak pozostaje sporo. To rozwiązanie na pewno spodoba się rodzicom, którzy mają trójkę i więcej dzieci, bo w tym samochodzie można zainstalować aż cztery foteliki dziecięce.

Muszę powiedzieć kilka słów o wszechstronności. Świetnie się czułam prowadząc to auto w mieście. Mimo że nie jest małe, nie miałam żadnych kłopotów, na przykład z parkowaniem. Podobnie świetne odczucia pozostały mi z jazdy poza miastem. Nie będę wchodzić w szczegóły, ale sprawdziłam, jak auto się rozpędza i zachowuje przy wyższej prędkości. Czysta przyjemność z jazdy! Ale również dobrze można czuć się w nim, kiedy zjedziemy z szosy i spróbujemy gorszych dróg. Mercedes GLB jest wysoko zawieszony, a więc bez lęku da się nim jechać nawet dziurawą polną drogą.

Zupełnie na koniec jeszcze jedna uwaga. Nie jestem znawcą motoryzacji i jej niuansów, ale ogólne wyobrażenie o klasach i cenach aut posiadam. Kiedy dowiedziałam się, ile wynosi cena wersji podstawowej Mercedesa GLB byłam bardzo zaskoczona. Oczywiście pozytywnie. Wiadomo, że dobierając rozmaite opcje wyposażenia powodujemy, że cena się zmienia. Ale nie ulega wątpliwości, że to piękne, przestronne, wszechstronne i komfortowe auto można mieć za naprawdę rozsądne pieniądze.”

 

 


MERCEDES-BENZ GLB 200
Pojemność skokowa silnika – 1332 cm3
Moc silnika – 163 KM (120 kW)
Prędkość obrotowa silnika – 5500 obr./min
Prędkość maksymalna – 207 km/h
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h – 9,1 s
Skrzynia biegów – automatyczna
Rodzaj paliwa – olej napędowy
Średnie zużycie paliwa – od 5,9 do 6,2 l/100km
Norma emisji – Euro 6d ISC-FCM
Średni emisja CO2 – od 134 do 141 g/km
Rozstaw osi – 2829 mm
Dopuszczalna masa całkowita – 2085 kg
Masa własna pojazdu – 1555 kg
Lakier – niebieski galaxy metalik

 

Zapraszamy do Autoryzowanego Salonu
Mercedes-Benz Mojsiuk w Starych Bielicach
k/Koszalina, ul. Koszalińska 89
lub pod nr telefonu: 94/34 77 372

www.mojsiuk.mercedes-benz.pl
Szukaj nas na Facebooku: Mercedes-Benz Mojsiuk
Szukaj nas na Instagramie: mercedesbenz_mojsiuk