Jedenaście litrów czystego spirytusu wypija rocznie statystyczny Polak. W przeliczeniu na „zwykłą” wódkę daje to mniej więcej 50 półlitrowych butelek. Wypijają Państwo co tydzień flaszkę wódki? Z pewnością nie. A jednak ktoś wyrabia tę fatalną „normę” za siebie i za innych – w tym za niemowlęta, zaprzysięgłych abstynentów i starców. I nie są to tylko pijaczkowie z osiedlowych skwerków. Szacuje się, że uzależnienie od alkoholu jest problemem ponad miliona Polek. I to temu, jak piją Polki, poświęcona jest najnowsza książka Magdy Omilianowicz.

 

Mistrzynie kamuflażuB1_FRONT„Otoczenie bywa dyskretne, często przymyka oczy, a czasami dowiaduje się o problemie, dopiero gdy wydarzy się tragedia. Wstawiona sędzina na rozprawie, pijana lekarka na dyżurze w szpitalu, celebrytka zatrzymana za jazdę „pod wpływem”, kobieta, która pozostawiła dziecko bez opieki, bo była na bani, a ono weszło na parapet na dziesiątym piętrze, noworodek, który urodził się z promilami, bo ciężarna matka była w alkoholowym ciągu. To coraz częstsze przypadki” – pisze autorka, znana koszalińska dziennikarka i pisarka.

Alkoholizm, w tym alkoholizm kobiet, to poważny problem społeczny i medyczny. Świadczą o tym dane, które wskazują na ponad milion uzależnionych Polek. Statystyki pokazują poza tym, że młode Polki do 25. roku życia piją tyle samo co mężczyźni! Średnia waha się od 9 do ponad 12 litrów czystego alkoholu na głowę w ciągu roku. Alkoholu nadużywa prawie jedna trzecia ciężarnych. Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych podaje, że w 2015 roku urodziło się w naszym kraju około 9000 dzieci z zaburzeniami rozwojowymi, powstałymi przez kontakt z alkoholem w okresie płodowym.

We wstępie do swej książki Magda Omilianowicz pisze: „Skąd ten temat? Dlaczego? Bo coraz więcej kobiet pije i piją coraz bardziej niebezpiecznie? A może dlatego, że w gronie moich znajomych i przyjaciół są ludzie, którzy zmierzyli się z tym problemem? Są wśród nich wygrani, którzy nie piją od lat, i przegrani, którzy wciąż walczą z nałogiem. Niektórzy już nie żyją. (…) Kiedyś pracowałam z piękną kobietą, która pozornie miała w życiu wszystko. Udane małżeństwo, dziecko, świetną pracę, w której była doceniana. Pije do dzisiaj. Mąż odszedł, posadę straciła i nie przypomina już dawnej siebie – zadbanej i kreatywnej. Widuję ją pod sklepami, czasem pod kościołem, gdzie żebrze o kilka złotych. I często je dostaje, bo jeździ teraz na wózku inwalidzkim; to porusza ludzi. Ze wszystkimi osobami, które na potrzeby książki zgodziły się ze mną porozmawiać, w różnych sytuacjach zetknął mnie los. Prywatnie albo zawodowo. To alkoholiczki na początku swojej drogi, ale też kobiety, które nie piją od ponad 20 lat. To Dorosłe Dzieci Alkoholików i partner kobiety pijącej. Zaufali mi i może dzięki temu łatwiej im było się otworzyć i opowiedzieć, jak alkoholowy nałóg wygląda naprawdę, dotykając często bardzo intymnych, prywatnych sfer. Opowiedzieli o tym bez ściemy, bez pudru, bez filtrów upiększających, choć często bardzo bolało. Każda z tych rozmów była bolesna – nie tylko dla nich, ale także dla mnie, bo i mnie ta choroba zabrała kogoś bliskiego.”

Właśnie dlatego warto po tę książkę sięgnąć. I rozejrzeć się wokół siebie, bo być może ktoś obok nas wysyła sygnały, których nie powinniśmy zignorować, a raczej pomóc mu nie wpaść w matnię, z której może się nie wydźwignąć. A kobiecie jest jeszcze trudniej niż mężczyźnie, zgodnie ze słowami Miki Dunin, które stały się mottem książki: „Alkoholik się nie liczy. Alkoholik jest obrzydliwy. Alkoholik jest godny pożałowania. Jest niechciany, niepożądany. A alkoholiczka jest kimś znacznie gorszym.”

 

Magda Omilianowicz: „Mistrzynie kamuflażu. Jak piją Polki”. Wydawnictwo Kobiece Łukasz Kierus, Białystok 2020