Gdyby pokusić się o ranking najbardziej znanych i lubianych koszalińskich marek, „Kaliszczak” znalazłby się z pewnością na samym szczycie listy. Działająca od 42 lat rodzinna firma to obecnie piekarnia wraz z zakładem cukierniczym (przy ulicy Słowiańskiej) oraz 11 sklepów rozsianych po całym mieście. Produkuje pieczywo chlebowe, wyroby cukiernicze i lody. Wszystko według tradycyjnych receptur i metod. Wśród oferowanych słodkości szczególne miejsce zajmują torty przygotowywane na indywidualne zamówienia.

 

tort-6934W lutym br. miną 42 lata od powstania firmy. Janusz Kaliszczak, założyciel, przekazał ją 10 lat temu synom – Tomaszowi i Waldemarowi. Wcześniej bracia przeszli kolejne stopnie wtajemniczenia, pracując po kolei na wszystkich możliwych stanowiskach. – Jak w każdej porządnej firmie – śmieje się pan Waldemar. – Nadal jesteśmy rzemieślnikami. Naszemu chlebowi kształt wciąż nadają ludzkie ręce, nie poszliśmy w produkcję maszynową.

 

Tym bardziej tradycyjnie przygotowywane są ciasta. – Torty to wśród nich najbardziej wysublimowana oferta, od półkilogramowych po „olbrzymy” – relacjonuje Waldemar Kaliszczak. – Zdarzyło się nam wykonać ponad stukilogramowy na imprezę firmową Nordglassu i sześćdziesięciokilogramowy dla Firmusa na otwarcie pierwszego apartamentowca Dune (w najdrobniejszych szczegółach wyglądał jak ten budynek).
Jak mówi pan Waldemar, klienci zamawiający torty przychodzą z różnymi wyobrażeniami: – Gdzieś coś podpatrzyli, coś się im spodobało – czy to w Internecie, czy w telewizji. My chętnie podejmujemy wyzwania. Jak się uda spełnić takie wyjątkowe oczekiwania, to jest powód do dumy na długo. Mamy w zespole bardzo zdolnych i twórczych cukierników. Dzięki nim idziemy z duchem czasu i nadążamy za trendami, zachowując z tradycji wszystko co najlepsze. Podstawowe wzory, smaki i dekoracje trwają od lat. Takie torty można kupić na co dzień. Przy specjalnych zamówieniach naprawdę trzeba zdrowo pogłówkować.

Jakie torty, jeżeli chodzi o smak, są najchętniej zamawiane na wesela? – Najczęściej z bitą śmietaną. To „bezpieczne”, bo zawsze w gronie gości weselnych znajdzie się ktoś, kto nie lubi czekolady lub truskawki albo uczulony jest na orzechy. Bita śmietana jest najczęściej stosowana i jeśli nawet ludzie nie lubią tortów, to po spróbowaniu zmieniają zdanie. Mamy to szczęście, że nie musimy transportować tortów gdzieś daleko. Używamy prawdziwej bitej śmietany, podróż nie służy takim delikatnym wyrobom. Wszystko odbywa się na terenie Koszalina. To są małe odległości i przewiezienie tortu nie jest wyzwaniem. Staramy się dostarczać torty weselne nie później niż o godzinie 22. Bita śmietana nie lubi wysokiej temperatury; od nas tort wyjeżdża przygotowany, dobrze schłodzony w temperaturze 5-7 stopni. Na imprezy firmowe dowoziliśmy torty z opcją krojenia.

A co najczęściej pojawia się wśród zamówień, jeśli chodzi o kształty i ozdoby? – Nie mamy ograniczeń. Dysponujemy dużym wyborem stelaży, więc tworzymy słodkie konstrukcje o rozmaitej wysokości i kształtach. Robimy torty w stylu angielskim, czyli pokryte masą cukrową, wykończone na gładko, najczęściej białe. Wprowadzamy torty z kwiatkami jadalnymi i to się bardzo podoba. Robimy tradycyjne torty, prostokątne, piętrowe. Im większe wyzwanie, tym większa nasza satysfakcja, kiedy klient jest zadowolony – kwituje Waldemar Kaliszczak.

 

Skontaktuj się z nami
kontakt@kaliszczak.com.pl
tel.: +48 539 975 628

www.kaliszczak.com.pl