Już 9 marca br. w Filharmonii Koszalińskiej wystąpi ze swoim zespołem Dominic Miller, gitarzysta, najbliższy współpracownik Stinga. Poprosiliśmy artystę o krótką rozmowę.

 

Dominic Miller

Joanna Kubacka: – w jakich okolicznościach spotkałeś Stinga?

Dominic Miller: – Zostałem w pewnym sensie „złowiony” na to spotkanie. Wiedzieli o mnie, więc poleciałem do Nowego Jorku, gdzie odbyliśmy jam session i w ten sposób otrzymałem pracę. Nawet po 30 latach jeszcze nie mogę w to uwierzyć i codziennie czuję, że wygrałem los na loterii.

– W jednym z wywiadów powiedziałeś, że najpiękniejszą kobietą na świecie, Twoim zdaniem, była Kleopatra. Utwór Stinga, który do niej się odnosi to „ I Burn for You” ( „Płonę do Ciebie”) Stinga. Czy wciąż tak uważasz?

– Naprawdę tak powiedziałem? Czy mogę zmienić zdanie? Najpiękniejszą kobietą na świecie jest moja żona i płonę do niej.

– Mieszkasz na południu Francji, Sting w Toskanii. Czy często odwiedzacie się poza pracą?

– Obecnie mieszkam w Paryżu, ale wciąż, kiedy tylko mogę, jeżdżę na południe Francji. Sting i ja, tak naprawdę, prywatnie nie spędzamy ze sobą czasu, za to muzycznie jesteśmy bardzo blisko.

– Urodziłeś się w Argentynie, studiowałeś w USA I Wielkiej Brytanii, posiadasz brytyjski paszport a mieszkasz we Francji. Z którym krajem jesteś najbardziej związany?

– To zależy kto pozostał w rozgrywkach pucharowych… Wspieram cztery drużyny. Drużyna kobieca USA zdobyła Puchar Świata, więc jestem szczęśliwy z tego powodu.

– Byłeś już kiedyś w Polsce?

– Wiele razy. Uwielbiam polskie klimaty. Mam tu wielu przyjaciół.

– Twoja najnowsza płyta „Absinthe”, którą teraz promujesz, została zainspirowana malarstwem impresjonistycznym. Czy to kierunek, który cenisz najbardziej?

– Przeważnie inspiruje mnie kolor i kontrast kolorystyczny w sztuce, muzyce, wszędzie. To jest to, co przykuwa moją uwagę.

– Masz pomysły na następne płyty?

– Absolutnie nie. Cieszę się, mając przed sobą puste płótno. Teraz jestem skoncentrowany na graniu koncertów z zespołami Stinga i swoim.

Specjalne podziękowania dla pana Jacka Dziembaja za pomoc.

Dominic Miller - afisz