Jeremy Dronfield: „O chłopcu, który poszedł za tatą do Auschwitz”Chłopiec

Tę historię napisało życie, mimo że trudno w to uwierzyć. Ojciec i syn, Gustav i Fritz Kleinmanowie, podczas II wojny światowej przetrwali pięć obozów koncentracyjnych. Ojciec ich wspólne przejścia opisał w sekretnym dzienniku, na podstawie którego powstała książka „O chłopcu, który poszedł za tatą do Auschwitz”. To historia poruszająca niczym „Tatuażysta z Auschwitz” i „Chłopiec w pasiastej piżamie”, opowiedziana z niezwykłą wrażliwością prawdziwa historia podróży w głąb piekła nazistowskich obozów, heroicznej walki o przetrwanie i niewiarygodnego ocalenia. Książka trafiła na pierwsze miejsce zestawienia bestsellerów „Sunday Times”, a w samej Wielkiej Brytanii sprzedała się w nakładzie ponad 100 tysięcy egzemplarzy.

 

 

StrupkiPaulina Jóźwik: „Strupki”

Debiut, który wzbudza emocje. „Strupki“ to opowiedziana ciepłym szeptem powieść o godzeniu się z życiem, o pamięci i rodzinnym domu, którego głos pozostaje w nas na zawsze.
Hanna Maj żyła po cichu, a jej życie skończyło się na długo przed śmiercią. Choroba sprawiła, że przestała rozpoznawać żyjących, za to coraz częściej odwiedzali ją zmarli. Pola wraca do rodzinnego domu dzień przed pogrzebem babki. Chce odzyskać wspomnienia, które straciła Hanna. Wchodzi w pamięć jak w pokutę. Co stało się z bratem babki, który pewnego dnia zniknął? Skąd w siostrze Hanny tyle złości i goryczy? Czy Pola zdoła odkryć to, o czym wszyscy w rodzinie milczą?

„Czy można pozostać sobą, gdy ktoś bliski straci pamięć i zapomni, kim jesteśmy? To pytanie było impulsem do napisania tej historii. Kiedy pisałam tę książkę, żegnałam się z dzieciństwem. Tytułowe strupki są dla mnie więc osobistymi pamiątkami po stracie. Snucie opowieści pozwoliło mi zapełnić pustkę. Dowiedziałam się, że pisać to pamiętać, a opowiadanie, pozwala człowiekowi na moment wrócić do samego siebie” – wspomina pracę nad książką autorka.

„Debiut Pauliny Jóźwik znalazłam w naszej poczcie literackiej i przeczytałam tego samego wieczora. Bo trudno oderwać się od tej prozy – uważnej, delikatnej i trafiającej w serce” – mówi Agata Pieniążek, redaktor inicjujący w wydawnictwie Znak Literanova, wydawca serii Proza.pl.

 

Holownia_Teraz-albo-nigdy_popr_3DgrzbSzymon Hołownia: „Teraz albo nigdy”

Zapowiedź startu znanego dziennikarza Szymona Hołowni w przyszłorocznych wyborach prezydenckich wzbudziła skrajne komentarze. Niektórzy przypominają, że podobne zapowiedzi już się kiedyś pojawiły, a potencjalnym kandydatem na kandydata prezydenckiego był wówczas inny dziennikarz – Tomasz Lis. Wszystko skończyło się na zapowiedziach i … książce napisanej przez Lisa.

W przypadku Hołowni może być jednak inaczej. Szefem jego kampanii wyborczej będzie Michał Kobosko, niegdysiejszy naczelny polskiej edycji „Newsweeka”, przez niemal 10 lat związany z amerykańskim thin tankiem Atlantic Council. Według zapowiedzi samego kandydata na prezydenta finansowanie ma pochodzić z akcji crowdfundingowej, czyli dobrowolnych datków jego ewentualnych zwolenników. Zanim ruszy machina wyborcza, zachęcamy do zapoznania się z książką, która odkrywa, co naprawdę Szymon Hołownia myśli o życiu, Polsce, polityce i Kościele. Książka miała premierę 16 grudnia 2019 r.

„Gdybym miał się pokusić o samoocenę, powiedziałbym pewnie, że jestem genetyczną krzyżówką realisty z optymistą. Gołym okiem widzę, że jest źle. To nie znaczy jednak, że jest beznadziejnie. A skąd! Co zrobić, żeby było dobrze? Co najmniej tyle czasu, ile poświęcamy na walkę ze złem, poświęcić na wspieranie dobra. Ile pomyj wylewamy na złych polityków, tyle miodu wylać na polityków (czy kandydatów) dobrych. Ile psioczenia na niemądrych hierarchów, tyle lajków (na różne sposoby wyrażanych) dla tych, którzy robią rzeczy dobre. Ile energii wydanej na krytykowanie wstrętnych mediów, tyle wspierania tych uczciwych i mądrych.”

„Teraz albo nigdy” to wybór najciekawszych i ciągle aktualnych tekstów Szymona Hołowni publikowanych na łamach „Tygodnika Powszechnego” w latach 2017–2019.