Czy ktoś jeszcze pamięta, jak 20 lat temu polscy kierowcy odnosili się do marki Hyundai albo Kia? Tak jak obecnie do SsangYong – z dystansem. Kolejne udane modele wyjeżdżające z fabryk tego najmniejszego koreańskiego producenta samochodów zmieniają to nastawienie. Po bardzo udanym Rextonie i udanym debiucie nowego Tivoli przyszedł czas na Korando czwartej generacji, które miało swą koszalińską premierę w salonie firmy Bodex w listopadzie br.

 

Testowane przez nas auto moglibyśmy zrecenzować jednym słowem: „znakomite”. SsangYong Korando to komfortowy samochód w rozsądnej cenie, który z pewnością znajdzie wielu zwolenników. Popatrzyliśmy na niego z perspektywy osoby, która ceni sobie wygodę, komfort prowadzenia, bezpieczeństwo. Nowe Korando spełnia wszystkie te kryteria.

Najpierw słów kilka o prowadzeniu. Nikt chyba nie lubi aut, których trzeba się „uczyć”. Tutaj mamy do czynienia z samochodem bardzo intuicyjnym, którym nie wymaga by się długo do niego przyzwyczajać. Wystarczy dosłownie parę przejechanych kilometrów i czujemy się, jakbyśmy prowadzili samochód znany nam od zawsze.

Świetne wspomaganie kierownicy powoduje, że auto natychmiast reaguje na jej nawet niewielkie ruchy. Jest w prowadzeniu bardzo precyzyjne, można się w nim czuć w pełni pewnie. Dopracowane zawieszenie dobrze radzi sobie z tłumieniem nierówności nawierzchni. Kierowcy, którzy lubią od czasu do czasu poczuć odrobinę sportowych wrażeń nie będą zawiedzeni, bo konstruktorzy nie przesadzili z miękkością układu jezdnego.

Za SsangYongiem ciągnie się opinia producenta wykorzystującego gotowe podzespoły innych marek, zwłaszcza Mercedesa. To już przeszłość. Rzeczywiście poprzednie generacje modeli oferowanych przez firmę odwoływały się do rozwiązań zapożyczonych, ale było to w okresie przejściowym, kiedy SsangYong z wyrobu pojazdów wojskowych przestawiał się na cywilne.

Dowodem na samodzielność i i wysokie kompetencje inżynierów firmy był już wspomniany na wstępie Rexton. Kornado to potwierdza, bo jest całkowicie nową, od początku zaprojektowaną, nowoczesną konstrukcją. Warto podkreślić również, że w strukturze samochodu zastosowano 74 proc. stali o wysokiej wytrzymałości. W teście zderzeniowym NCAP 2019 nowy Korando otrzymał 5 gwiazdek.

Obecna, czwarta odsłona auta jest większa od poprzednika. Jest ono teraz dłuższe o 40 mm, szersze również o 40 mm oraz ma o 25 mm większy rozstaw osi. To wystarczyło, żeby we wnętrzu rozbiło się wystarczająco dużo miejsca zarówno z przodu, jak i na tylnej kanapie. Nawet jeśli wysoki kierowca odsunie swój fotel mocno do tyłu, siedzący za nim pasażer nadal na miejsce na wygodne ułożenie nóg. Również nad głowami jest dużo przestrzeni, co ma znaczenie dla poczucia komfortu. Fotele, zaprojektowane z dbałością o najmniejsze szczegóły, są wygodne i komfortowe z dobrym trzymaniem bocznym.

Nowy Korando otrzymał dwa nowe silniki: benzynowy GDI-T o pojemności 1.5L z turbodoładowaniem o mocy 163 KM i maksymalnym momentem obrotowym 280 Nm/1.500-4.000 rpm) oraz turbodoładowany silnik Diesla 1.6 e-XDI dysponujący mocą 136 KM i maksymalnym momentem obrotowym do 324 Nm. Opcjonalnie dostępne są sześciobiegowa automatyczna skrzynia biegów oraz napęd 4WD w każdej wersji wyposażenia oraz silnikowej. Wybór automatycznej skrzyni biegów łączy się z opcjami inteligentnego tempomatu adaptacyjnego oraz elektrycznym hamulcem postojowym z funkcją AutoHold.

My wypróbowaliśmy automat z silnikiem dieslowskim. Jak się okazało, 136 koni mechanicznych wystarcza, by kierowca miał poczucie jazdy autem dynamicznym. Warta podkreślenia jest bardzo płynna praca skrzyni biegów. Piszemy o tym, bo ta cecha wcale nie jest czymś powszechnym; zdarzało się nam testować samochody klasy premium, w których zmiana przełożenia w pewnych sytuacjach dawała się nieprzyjemnie zaznaczać.

W wersji standardowej Korando wyposażony jest w felgi aluminiowe 17″. W bogatszych wersjach dostępne są aluminiowe felgi o rozmiarze 18″ i 19″ oraz reflektory LED. Jeśli chodzi o wnętrze samochodu, kierowca opcjonalnie ma do swojej dyspozycji nowy zestaw wskaźników nazwany przez producenta Blaze Cockpit. Jest to 10,25″ cyfrowy zestaw wskaźników LCD HD, który można dostosować do swoich potrzeb, włączając w to wyświetlanie nawigacji. Centralna konsola może być wyposażona w 8″ wyświetlacz Smart Audio, który obsługuje m.in. łączność z urządzeniami mobilnymi poprzez aplikacje Android Auto oraz Apple CarPlay lub 9″ wyświetlacz dodatkowo obsługujący nawigację TomTom. Ponadto nastrój we wnętrzu samochodu można dostosować za pomocą dodatkowego oświetlenia Mood Light.

Nowy Korando w podstawowej wersji ma automatyczną dwustrefową klimatyzację, wspomniane aluminiowe felgi, 7 poduszek powietrznych (w tym kolanową poduszkę dla kierowcy) oraz zestaw systemów trakcyjnych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo o nazwie Deep Control. Zestaw ten zawiera m.in. system autonomicznego hamowania awaryjnego (AEBS), asystenta jazdy w pasie ruchu (LKAS), asystenta zmiany pasa ruchu (LCA), automatyczne przełączanie świateł mijania/drogowe (HBA), system ostrzegania o pojazdach w martwym polu lusterek bocznych (BSD), system rozpoznawania znaków drogowych (TSR), asystent zmęczenia kierowcy (DAA), aktywny system ochrony przed dachowaniem (ARP), system kontroli zjazdu ze wzniesienia (HDC), asystent ruszania na wzniesieniu (HSA), alert o niebezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu (SDA) oraz alert sprawnego ruszania (FVSA).

Stylistyka zewnętrzna Korando nawiązuje do muskularnych linii zastosowanych w całej gamie samochodów SsangYong’a. Na pierwszy rzut oka widać, że jest szerszy od poprzednika. Ma naprawdę nowoczesny, dynamiczny i elegancki wygląd.

I na koniec o cenach. Zaczynają się one od 79 900 zł w wersji benzynowej i 92 490 w dieslowskiej. Nie oznacza to jednak, że za te pieniądze otrzymamy „golca”. Wymienione wcześniej elementy wyposażenia powodują, że już w postaci wyjściowej SsangYong Korando czwartej generacji to SUV, który w klasie kompaktowych crossoverów staje się groźnym konkurentem dla bardziej popularnych marek (ich produkty w porównywalnym standardzie są znacznie droższe). Oczywiście można poprzestać na wersji podstawowej i być zadowolonym, ale można również dopłacić i mieć auto jeszcze bogatsze. Producent daje klientowi duże pole wyboru, bo aż pięć pakietów wyposażeniowych.

 

 


Korando Sapphire 1.6 E-XDI 136 KM – dane techniczne

Paliwo – olej napędowy
Pojemność silnika – 1597 cm3
Moc maksymalna – 100 kW/ 136 KM przy 4000 obr./min
Maks moment obrotowy – 324 Nm przy 1500-2500 obr./min
Prędkość maksymalna – 181 km/h
Skrzynia biegów – automatyczna 6-biegowa
Napęd – na cztery koła (4WD)
Zbiornik paliwa – 47 litrów
Zużycie paliwa (średnie) – 6,1 litra/100km
Poziom emisji CO2 – 178 g/km
Długość – 4450 mm
Szerokość – 1870 mm
Wysokość – 1620 mm
Rozstaw osi – 2675 mm
Masa własna – 1605 kg
Masa dopuszczalna – 2250 kg

 

KONTAKT: Bodex, Autoryzowany dealer SsangYong – KOSZALIN, ulica Bohaterów Warszawy 28; telefon 502 407 268