Maciej i Lukrecja Buczkowie przyzwyczaili już sympatyków prowadzonej przez siebie restauracji Toscana do tego, że nie tylko serwują smaczne jedzenie, ale w bonusie dostarczają wiedzy o kulinarnych tradycjach Italii. Sami zaś regularnie jeżdżą do Włoch w poszukiwaniu inspiracji u źródeł – u kucharzy zawodowych, ale również we włoskich domach. Tym razem jednak zaprosili eksperta do siebie i urządzili pokaz gotowania na żywo, w którym goście uczestniczyli w przygotowaniu dań na równi z gospodarzami.

Warsztaty kulinarne „Smaki Kalabrii” poprowadziła energiczna Dominika Friedrich, autorka bloga „Kalabria bocznymi drogami”. Spotkanie z Dominiką to obok dużej dawki wiedzy i praktycznej nauki gotowania, ciekawe rozmowy na temat życia w południowych Włoszech.

Kalabria to kraina wzgórz, pięknych bajkowych plaż i przepysznego jedzenia. Miejscowa kuchnia jest prosta, wywodzi się z kuchni ludzi biednych, ale skrywa w sobie niepowtarzalne smaki i dania, pachnące wiatrem sirocco, pełne wygrzanych na słońcu owoców, warzyw oraz ziół.

Oprócz warunków klimatycznych ogromny wpływ na kulinaria tej części Włoskiego Buta miała bogata historia. Przez Kalabrię przechodzili m.in. Arabowie, Francuzi, Germanie. Dzięki temu kalabryjska kuchnia jest bogata i różnorodna. Jej ducha najlepiej oddaje ostry, pikantny smak, który mieszkańcy Kalabrii po prostu kochają. Niekwestionowanym symbolem tego regionu są czerwone peperoncini, które można spotkać wszędzie – rosnące przy domach, suszące się na słońcu na ulicznych straganach i w pamiątkarskich sklepach. Robi się z nich m.in. pasty do bruschetty, sosy do makaronów, a nawet lody, dżemy i marmolady. Innym charakterystycznym dla Kalabrii warzywem jest czerwona cebula z Tropei, którą wyróżnia ciekawy słodki smak i która ląduje w sałatkach, makaronach i pizzy lub jest serwowana sama z pomidorem i oliwą. Wytwarza się z niej również cebulową konfiturę.

Królem regionu jest jednak bakłażan. Może być zapiekany, podawany z pomidorami, a także jako melanzane alla parmigiana. Kalabria jest także producentem oliwek i oliwy z oliwek. Wyrabia się tutaj nawet likier z oliwek! Jak w większości południowych regionów, wśród owoców królują tutaj cytrusy. Mamy więc bergamotkę, która rośnie tylko w Kalabrii (przypomina cytrynę, obecna jest w herbacie Earl Grey, w olejkach i alkoholach; była składnikiem pierwszej na świecie wody kolońskiej). Mamy cytryny cedrowe i cedraty, inaczej zwane cytronami, które rosną na wybrzeżu cedrowym (składnik likierów, wyrobów cukierniczych – jako np. skórka kandyzowana i kosmetyków). Mamy kumkwat, finger lemon (tzw. kawior cytrynowy), mapo (krzyżówka grejfruta i klementynki) i wiele innych cytrusów. Będąc w Kalabrii koniecznie trzeba spróbować pomarańczy i mandarynek (kalabryjskie tzw. klementynki należą do najlepszych na świecie), winogron, melonów, arbuzów i fig zarówno świeżych jak i suszonych.

W Kalabrii, oblanej z trzech stron morzem, nie brakuje również owoców morza (kalmary, krewetki, mule i wszelkiego rodzaju małże, ostrygi) i ryb (dorsze, sardynki, mieczniki, tuńczyki).

Region słynie z produkcji różnego rodzaju kiełbas na bazie mięsa wieprzowego oraz sera caciocavallo (kształtem przypomina sakiewkę). Oprócz win (Ciro, Savutto, Melissa, Donnici, Sant’Anna, Greco di Gerace), popularny jest produkowany z tutejszych cytryn likier Limoncello i likier z korzenia Lukrecji.

Kalabria to również prawdziwy raj dla miłośników słodyczy, ciastek i deserów (m.in. słodkie, miodowe ciasteczka, desery z kandyzowanymi skórkami cytrusów, lody tartufo z Pizzo Calabro są znane na całym świecie.
Prowadząca warsztaty Dominika Friedrich mieszka od ponad 27 lat w Kalabrii. Jest inżynierem budownictwa (projektuje wnętrza), z zamiłowania gotuje, jest autorką bloga, przewodników po Sycylii i Kalabrii, korespondentką portalu www.polacywewloszech.com. Jak podkreśla, Włochy to jej miejsce na ziemi. Nie wyobraża sobie powrotu do Polski na stałe, bo zabrakłoby jej trzech rzeczy: błękitu nieba, blasku słońca i uśmiechniętych ludzi.