Nikt opracował dotąd optymalnej „diety płodności”, bowiem wpływ czynników żywieniowych na funkcje rozrodcze, mimo wielu starań, jest nadal mało poznany. Jednak określenie żywieniowych czynników ryzyka, a przede wszystkim realizacja jednego z najważniejszych elementów terapii, czyli normalizacja masy ciała i zmiany w stylu życia mogą istotnie zwiększyć szansę na urodzenie zdrowego dziecka.

 

mama104

 

Szacuje się, że w Polsce półtora 1,5 miliona par boryka się z niepłodnością i problemami z utrzymaniem ciąży. Niepłodność stała się chorobą cywilizacyjną. Diagnostyka i poszukiwanie jej przyczyn jest trudne, wiemy jednak, że przyczynia się do niej nadmierna masa ciała, niewłaściwy sposób żywienia, zaburzenia genetyczne, infekcje wirusowe, stres, brak ruchu i snu oraz związane z nimi zaburzenia metaboliczne. Nie bez znaczenia pozostaje odkładanie decyzji o ciąży. Zanim zaczniecie starać się o dziecko, dużo wcześniej zadbajcie o zdrowszy styl życia, by zwiększyć szanse na urodzenie zdrowego potomka.

W latach 80. XX w. David Barker, analizując wstecz wyniki wielu dużych badań prowadzonych w Anglii i Walii zauważył zależność między zwiększoną śmiertelnością okołoporodową na początku XX w. w badanym rejonie a epidemią chorób sercowo-naczyniowych, która wystąpiła 70 lat później.

Tym samym ukuł hipotezę, że dzieci urodzone z niską masą urodzeniową częściej chorują na choroby sercowo-naczyniowe, otyłość, cukrzycę typu 2 w wieku dorosłym. Opisał to zjawisko jako zależność między odżywianiem się kobiety w ciąży a jakością życia dziecka w przyszłości i nazwał „programowaniem żywieniowym”.
Znaczy to tyle, że stan zdrowia przyszłej mamy (jeszcze nie będącej w ciąży, a także wszystko to co dzieje się już po zapłodnieniu, w czasie ciąży i we wczesnych latach życia dziecka) determinuje jego zdrowie w przyszłości – jako już dorosłego człowieka.

Hipoteza ta została poparta wieloma późniejszymi dowodami i jest w dalszym ciągu przedmiotem badań prowadzonych przez instytuty badawcze. Jednymi z większych przedsięwzięć były projekty „EARLYNUTRITION” oraz „NUTRIMENTHE”, prowadzone przez ponad 5 lat w Europie, USA i Australii, których celem było zbadanie, w jaki sposób wczesne programowanie żywieniowe i czynniki stylu życia wpływają na wskaźniki otyłości, powiązane z nią zaburzenia oraz jak dieta kobiet ciężarnych i żywienie dzieci na wczesnych etapach rozwoju wpływa na powstawanie zaburzeń poznawczych i psychicznych w dorosłym życiu.

W okresie rozwoju płodu i małego dziecka występują bowiem okresy przełomowe, związane z podziałami komórek, a niedobór lub nadmiar pewnych składników pokarmowych w tych kluczowych momentach może „przeprogramować” metabolizm już na stałe.

Niemowlęta karmione mlekiem modyfikowanym zamiast mlekiem mamy są bardziej narażone na wystąpienie otyłości w wieku kilku lat. Jest to prawdopodobnie związane z większym spożyciem białka, które stymuluje hormon wzrostu, produkcję insuliny i inne czynniki sprzyjające rozwojowi komórek tłuszczowych.
Karmienie piersią daje ochronny efekt i zmniejsza ryzyko otyłości. Występująca przed ciążą otyłość matki, a także nadmierne przybieranie na wadze w czasie ciąży zwiększa ryzyko powikłań metabolicznych w czasie ciąży, nie tylko dla matki, lecz także dla dziecka. Z kolei dzieci urodzone z ciąż, podczas którym matki były niedożywione w pierwszym trymestrze, mają wyższą masę urodzeniową, a w późniejszym okresie życia wykazują większą skłonność do choroby niedokrwiennej serca, otyłości, zaburzeń lipidowych, choroby zakrzepowej czy zaburzeń psychicznych, np. schizofrenii czy postaw aspołecznych.

Dzieci kobiet poddanych w czasie ciąży przewlekłemu stresowi mają większą ilość komórek tłuszczowych, niższą liczbę komórek beta trzustki (odpowiedzialnych za produkcję insuliny) i większe ryzyko wystąpienia w życiu dorosłym otyłości i zespołu metabolicznego.

Matczyne niedobory kwasu foliowego i cynku mogą ograniczyć wzrost przyszłego dziecka, podobnie jak niedobór magnezu, żelaza witamin z grupy A czy B, a także stymulować pojawienie się nadciśnienia tętniczego, uszkodzenia nerek i insulinooporności.

Niekorzystnym dla dziecka, z punktu widzenia jego przyszłego zdrowia jest przyjście na świat drogą cesarskiego cięcia, które odbiera mu szansę na pozyskanie od mamy probiotycznych szczepów bakterii, co może skutkować mniej korzystnym składem flory bakteryjnej w przewodzie pokarmowym dziecka, narażeniem na wysoki poziom cząsteczek prozapalnych związanych z zabiegiem, podatnością na infekcje, alergie i większą tendencją do otyłości.
Rozwój neuropsychiczny dzieci zależy od regularnego spożywania ryb, kwasu foliowego i jodu przez ciężarne. Częstsze jedzenie ryb przez kobiety w ciąży (>300 g/tydzień) wiąże się z lepszymi wynikami ich dzieci w wieku kilku lat. Udowodniono także ogromne znaczenie długołańcuchowych, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych dla ilorazu inteligencji (IQ) dzieci.

Otyłość jest jednym z najpoważniejszych czynników ryzyka niepłodności i powikłań ciążowych. Wywiera negatywny wpływ na naturalne poczęcie, ciążę i w dłuższym okresie na stan zdrowia matki i dziecka. Zwiększa odsetek wad wrodzonych, powikłań ciążowych, przedwczesnego porodu lub poronienia oraz ryzyko wystąpienia choroby metabolicznej w późniejszym życiu dziecka.

U mężczyzn otyłość zaburza proces tworzenia plemników, a jakość ich nasienia jest gorsza. Otyłość często jest związana z występowaniem podwyższonego poziomu insuliny we krwi i przewlekłym stanem zapalnym ograniczającym płodność.

Kobiety otyłe, poddające się procedurze wspomaganego rozrodu mają o połowę mniejszą szansę na urodzenie zdrowego potomstwa. Otyłość przyszłej mamy znacząco wydłuża czas potrzebny do zajścia w ciążę (im wyższe BMI, tym więcej starań i czasu potrzeba).

W dalszym ciągu nie znamy powodów częstego współwystępowania niepłodności z chorobami autoimmunologicznymi (np. celiakią, Hashimoto), a ich nawet skuteczne leczenie nie zawsze koreluje ze zwiększeniem płodności, co świadczy raczej o istnieniu uogólnionego procesu autoimmunologicznego, a nie prowadzącej do bezpłodności dysfunkcji narządów. Interwencja dietetyczna zmierzająca do redukcji masy ciała w okresie przedkoncepcyjnym wyraźnie zwiększa szansę na zajście w niepowikłaną ciążę (szczególnie w przypadku kobiet z PCOS), poprawia libido i zwiększa aktywność seksualną. Ćwiczenia fizyczne o umiarkowanej intensywności u kobiet otyłych zwiększają częstość owulacji.

Zgodnie z wiedzą naukową, do tej pory nie opracowano jednej optymalnej „diety płodności”, bowiem wpływ czynników żywieniowych na wszystkie funkcje rozrodcze, mimo wielu starań, jest nadal mało poznany. Wyniki badań bywają sprzeczne, jednak określenie żywieniowych czynników ryzyka, a przede wszystkim realizacja jednego z najważniejszych elementów terapii, czyli normalizacja masy ciała, wprowadzenie prostych zaleceń i zmian w stylu życia może istotnie zwiększyć szansę na pojawienie się na świecie zdrowego, wymarzonego dziecka.

 

Rekomendacje dla przyszłych mam:

1. Prawidłowa masa ciała przed zajściem w ciążę zapewni Twojemu dziecku najlepszą szansę na zdrowe życie w przyszłości. Pomyśl o tym, zanim zajdziesz w ciążę.
2. Myśl o dwojgu, ale nie jedz za dwoje.
3. Karm dziecko piersią, sama stosując odpowiednio zbilansowane żywienie.
4. Nie podawaj dziecku mleka krowiego w 1. roku życia.
5. Unikaj żywności przetworzonej, bogatej w tłuszcze „trans”.
6. Zamiast dużej ilości mięsa spożywaj ryby (także tłuste), produkty zbożowe o niskim indeksie glikemicznym, produkty roślinne bogate w wartościowe białko, a także zdrowsze tłuszcze roślinne.
7. Jedz różnokolorowe warzywa.
8. Unikaj spożywania cukrów prostych.
9. Suplementuj kwas foliowy, jod i witaminę D zgodnie z zaleceniem lekarza.
10. Rzuć palenie, unikaj alkoholu.
11. Ruszaj się i relaksuj.