Na jednej ze ścian w Strefie 3L zaszczytne miejsce zajmuje lista sukcesów: stracone kilogramy, zyskane muskuły – powody do dumy dla stałych klubowiczów i zachęta dla osób rozpoczynających współpracę z klubem i systemem Milon. Nazywany jest treningiem XXI wieku i w pełni zasługuje na tę opinię. Uniwersalny, bo mogą z niego korzystać wszyscy, bez względu na wiek. Przyjazny dla osób nie mających doświadczenia ze sportem lub w kiepskiej kondycji. Innowacyjny, bo łączący wszechstronną wiedzę o anatomii człowieka z nowoczesną technologią. Pod każdym względem konkurencyjny wobec tradycyjnych siłowni. Czego chcieć więcej?

 

O zdrowie i dobrą kondycję warto dbać całe życie. „Warto” zmienia się w „trzeba”, gdy ciało sygnalizuje – czasem boleśnie – efekty długoletnich zaniedbań i zaniechań. Boli kręgosłup, stawy, mięśnie (niećwiczone) słabną. Mnóstwo osób do nowego, sportowego życia budzi się „po czterdziestce”, decydując się – często po raz pierwszy w ogóle – na regularną aktywność fizyczną. Lepiej późno niż wcale, a najlepiej na zawsze.

Aleksy Kobiałka fizjoterapeuta

Męska sprawa

Do Strefy 3L przede wszystkim trafiają panowie, którzy dorobili się nadwagi. Słusznie. „Mięsień piwny” to zabawne określenie tylko na poziomie słów – w rzeczywistości oznacza niechybne kłopoty zdrowotne od cukrzycy zaczynając, na zawale kończąc.

– Rzeczywiście, dziewięćdziesiąt procent naszych klubowiczów chce schudnąć – mówi Marcin Marczak, trener Strefy 3L. – Drugim najczęstszym celem treningowym jest poprawa kondycji, która z wiekiem spada, zwłaszcza gdy nie nie podejmujemy żadnego wysiłku fizycznego. Na trzecim miejscu jest wzmocnienie kręgosłupa, konsekwentnie obciążanego na przykład pracą siedzącą. Często wszystkie te problemy występują jednocześnie. Milon, na którym pracujemy, jest pod tym względem optymalny, bo niezależnie, jaki cel główny sobie wyznaczymy, system angażuje wszystkie mięśnie i w efekcie pracuje całe ciało.

Największą grupę wśród męskich klubowiczów stanowią panowie między 30 a 50 rokiem życia. – Często ci, którzy wcześniej korzystali z tradycyjnych siłowni – uzupełnia Marcin Marczak. – U nas cenią sobie przede wszystkim spersonalizowanie treningów i autentyczną opiekę trenerską, ale też wygodę i oszczędność czasu. Treningi są krótkie, konkretne i gwarantują efekty. Tym szybsze, im bardziej konsekwentnie stosujemy trzy zasady: zdrową dietę, ćwiczenia trzy razy w tygodniu i odpoczynek.

Marcin(1)Prosty, efektywny, bezpieczny

W największym skrócie Milon to system maszyn do treningu obwodowego, wykorzystującego krótkie interwały. Istotą obwodu jest połączenie dopełniających się rodzajów treningu: siłowego i wytrzymałościowego, rozłożonego na 12 urządzeń – sześć siłowych, na których ćwiczy się główne partie mięśniowe i sześć typu cardio, które pomagają zwiększyć wydolność mięśnia sercowego. Zgodnie z ruchem wskazówek zegara, na wskazanym urządzeniu ćwiczy się minutę; na cardio 4 minuty. Obwód powtarzany jest dwukrotnie. Cały trening zajmuje zaledwie 35 minut, ale każda wykorzystana jest w stu procentach. – Obowiązkowym aspektem i finałem treningu jest rozciąganie, które relaksuje mięśnie po intensywnej pracy, przyspiesza ich regenerację – podkreśla Aleksandra Zwolak, menadżer Strefy 3L. – Jako jedyni w Koszalinie do strechingu wykorzystujemy specjalistyczny system urządzeń FLOW, który niweluje ograniczenia w zakresach ruchomości stawów, wpływając jednocześnie m.in. na redukcję bólu pleców, barków, kolan.

Na efektywność treningu, aż o 30 procent wyższą niż w przypadku standardowej siłowni, składa się jego maksymalne zindywidualizowanie. Klubowicze na każdym etapie są pod opieką wysoko wykwalifikowanych specjalistów, którzy nie tylko ustalają unikalny plan, ale monitorują jego wykonanie, realizację i modyfikują go w oparciu o uzyskiwane wyniki i postępy. Każdy ćwiczący wyposażony jest w opaskę kompatybilną z systemem Milon Care, pozwalającą na skalibrowanie parametrów maszyn treningowych, by automatycznie dostosowywały się do wymiarów i ciężaru ćwiczącego, wymuszając konkretny, precyzyjnie dopasowany do niego ruch. Dzięki temu ćwiczenia wykonywane są poprawnie, z właściwym obciążeniem i w optymalnej ilości powtórzeń. Dodatkowo, klubowicze mogą zainstalować w telefonie aplikację Milon Me i śledzić swoje osiągnięcia na bieżąco.

 

Nie ma lekko, ale jest przyjemnie

Mogłoby się wydawać, że skoro ruch kontrolują maszyny, to ciało podejmuje połowiczny wysiłek, a trening jest zbyt lekki – te wątpliwości mogą mieć szczególnie panowie mający doświadczenia z siłowniami, gdzie wylewali siódme poty w ciągu długich sesji treningowych. Nic bardziej mylnego. W Strefie 3L czeka na nich porządna dawka ruchu, ale nie grozi przy tym przeciążenie ciała, nadwyrężenie mięśni ani kontuzja. Jednym słowem, trenują intensywnie, ale rozsądnie. – Wszystko zależy od tego, kto ćwiczy i co chce osiągnąć – mówi Marcin Marczak. – Inaczej ćwiczy senior, młody człowiek, inaczej osoba wysportowana, a jeszcze inaczej pan chcący rozbudować masę mięśniową. Możemy zaplanować trening lżejszy, ale też ciężki, wymagający. Zawsze będzie efektywny.

Trening Milon może być podstawową aktywnością fizyczną, ale fantastycznie sprawdza się także w roli „uzupełniającej”. Może wspomóc na przykład codziennie treningi biegaczy, pływaków czy amatorów jeżdżenia na rowerze, dając ciału solidną podstawę. Znakomite efekty przynosi stosowanie Milona po zakończonym procesie fizjoterapii lub równolegle z nim. Komfortowy gabinet mieści się obok sali treningowej Strefy 3L, więc z obu usług można tu skorzystać w jednym miejscu, a to znów – oszczędność czasu. Poza tym, co niezwykle cenne – fizjoterapeuta Strefy 3L doskonale zna podopiecznego, jego potrzeby, możliwości i ograniczenia, a to pozwala dobrać dla niego odpowiednie i – przede wszystkim – bezpieczne ćwiczenia.

– Wszystkich, którzy chcieliby wypróbować system Milon, zachęcamy do wejścia na naszą stronę internetową – mówi Aleksandra Zwolak. – Wystarczy zostawić swoje dane w zakładce „Wypróbuj trening”.

Tomek

Strefa 3L

ul. Jana Matejki 1, Koszalin
www.strefa3L.pl
kontakt@strefa3l.pl

Czynne w godzinach:
pon-pt: 8.00-22.00
sob: 9.00-14.00
#więcej niż trening