Tytułowy dylemat jest poważniejszy niż mogłoby się wydawać. Zwolennicy obu opcji zawzięcie bronią swojego stanowiska. Pada wiele argumentów. Kiedy przychodzi czas decyzji i trzeba samemu wybrać silnik – warto wiedzieć, jak nie dać się ponieść emocjom i zdecydować na podstawie racjonalnych przesłanek. Z prośbą o radę warto zwrócić się do fachowców. My zapytaliśmy Piotra Rowińskiego, właściciela koszalińskiej Auto Galerii.

 

autogaleria-6

Piotr Rowiński, właściciel Auto Galerii

Mogłoby się wydawać, że wybór rodzaju silnika to po prostu decyzja o jednej z możliwych przy kupnie samochodu opcji. Nic bardziej mylnego! Po pierwsze opinie w tej sprawie są niezwykle silnie spolaryzowane. Po drugie – jak się okazuje – na pytanie „diesel czy benzyna” nie ma po prostu jednoznacznej odpowiedzi. Pod uwagę trzeba wziąć przynajmniej kilka aspektów.

– To temat, który wzbudza ogromne kontrowersje, dzieli ludzi na równi z polityką i kwestiami światopoglądu – żartuje Piotr Rowiński. I zaraz dodaje: – Decyzja o kupnie samochodu, wybór marki i wszystkich dalszych parametrów to sytuacja, która wiąże się z dużymi emocjami. Wiele osób uważa się przy tym za specjalistów, każdy jest stuprocentowo przekonany o swoich racjach. Silnik to jeden z tematów najbardziej gorących sporów.

Według doświadczonych sprzedawców nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, który silnik jest lepszy. oprócz konkretnych parametrów, o których niemal bez końca można czytać w sieci, przy wyborze kierujemy się również modą i napotykamy na rady znajomych oraz członków rodziny. Doświadczeni sprzedawcy wiedzą jednak, że aby podjąć właściwą decyzję, trzeba przeanalizować kilka istotnych punktów i szczerze odpowiedzieć na proste pytania. Z pomocą przy przeprowadzaniu takiej analizy potrzeb przyjść mogą handlowcy z Auto Galerii. Ich wiedza pozwala prawidłowo zorientować się w gąszczu informacji.

 

ILE KILOMETRÓW PRZEJEDZIESZ?

– Najważniejsze pytanie brzmi: „ile kilometrów przejeżdżasz w ciągu roku?” – tłumaczy Piotr Rowiński. – Dlaczego właśnie to jest istotne? Samochody z silnikiem Diesla są tańsze w eksploatacji, zużywają mniej paliwa i jest ono nieco tańsze. Dopłacić trzeba jednak za sam silnik. Różnica w cenach nowych samochodów z silnikiem Diesla i benzynowym to od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych. Jeśli więc jeździmy niewiele, na przykład do 15-20 tysięcy kilometrów rocznie, to tylko pozornie zaoszczędzimy. Tak naprawdę nie zwróci się wówczas inwestycja w droższy silnik.

 

 

DSC_1701

NOWY CZY UŻYWANY?

Zdaniem specjalistów w silnik Diesla w nowym samochodzie warto zainwestować, kiedy pokonywane rocznie trasy sięgają ponad 20 tysięcy kilometrów. W portfelu zostanie wówczas więcej pieniędzy. Kupując używany samochód, można skusić się na silnik Diesla również jeśli planujemy przejeżdżać w ciągu roku mniej niż 15 tysięcy kilometrów. Za silnik Diesla w używanym samochodzie zapłacimy wciąż nieco więcej, ale różnice cen w obrębie poszczególnych roczników i przy porównywalnych przebiegach nie są już tak duże. Za to spalanie może być nawet o 50-60 procent mniejsze!

 

PROBLEMATYCZNY FILTR

Liczba kilometrów to jednak nie wszystko. Wybierając silnik, warto przewidzieć jaki będzie sposób korzystania z samochodu: jak długie odcinki będziemy regularnie pokonywać. Dlaczego to istotne?

– Diesel nie lubi krótkich tras – mówi Piotr Rowiński. – To silnik, który musi regularnie rozgrzewać się do wysokich temperatur i do nich został przystosowany. Jest to możliwe dopiero przy dłuższej jeździe. W silnikach Diesla montowane są filtry cząstek stałych (DPF), które przy regularnym przejeżdżaniu krótkich odcinków w rodzaju „dom – praca – sklep – dom” po prostu się zapychają. Resztki spalin nie dopalają się.

Klienci obawiają się problemów z filtrami DPF. To jeden z koronnych argumentów przeciwników diesla i źródło realnych problemów. Te ostatnie zaczynają się jednak od niewłaściwego dla tego rodzaju silnika sposobu użytkowania samochodu, co można przewidzieć poświęcając chwilę na refleksję przed wyborem auta.
Zwolenników ekologicznych rozwiązań przekona za to z pewnością fakt, że to właśnie dzięki nowoczesnym filtrom do atmosfery dostaje się mniej zanieczyszczeń.

 

EMOCJE CZY CHŁODNA KALKULACJA?

Kryteria podjęcia decyzji są jak widać dość precyzyjne. W opinii handlowców Polacy mimo wszystko chętnie kierują się sezonowymi modami. A silniki Diesla są nadal modne.

– Powtarzam zawsze, że tu nie ma miejsca na emocje i należy kierować się wyłącznie możliwościami domowego budżetu – tłumaczy Piotr Rowiński. – Dla chwili emocji nie warto narażać się na sytuację, w której staniemy się niewolnikami drogiego w eksploatacji samochodu. Łatwo dać się ponieść fantazji. To tak jak z kupnem telewizora – w sklepie kusi ten największy, ale w domu okazuje się, że nie da się oglądać telewizji, bo ekran jest zbyt duży i nie da się uzyskać odpowiedniej odległości od niego. Ja też mam jeden duży samochód, który pali nawet 14 litrów na „setkę”. Nie jeżdżę nim. Wybieram ten, który zużywa 6 litrów paliwa. To są wbrew pozorom ogromne koszty w skali roku. Proponuję to przeliczyć na miesiące i dni. Szkoda pieniędzy na chwilowe zachcianki.

Właściciel Auto Galerii ma dla swoich klientów jeszcze jedną ważną radę, bez względu na silnik jaki wybierają: – Wszystkim życzę, żeby sytuacja gospodarcza pozwoliła na swobodny wybór samochodu, a póki co – zwracajmy uwagę na to, gdzie tankujemy paliwo i wybierajmy dobre, renomowane stacje. Paliwo złej jakości jest jak jedzenie fast foodów. Niezależnie od tego jaki silnik wybierzemy, paliwo może go uszkodzić. A w sprawie dylematu „diesel czy benzyna?” powtórzę jeszcze raz: nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Zapraszam do Auto Galerii – z pewnością pomożemy dobrać najlepiej dopasowane rozwiązanie do Państwa potrzeb.

 

www.auto-galeria.com.pl Salon 608 888 188 Serwis 694 400 600 Myjnia 694 400 500

 

DSC_1411