Co jakiś czas potrzebujemy zmian. Sami im ulegamy. To co nas zachwyca, po kilku latach powszednieje i nuży. Czasem potrzebujemy pomocy fachowca – wnętrzarza, gdyż nam samym trudno zrozumieć, czego potrzebujemy i jak na nowo dopasować swój dom do siebie. Nasi dzisiejsi gospodarze mieszkają w Sianowie już od kilku  lat i właśnie dojrzeli do zmiany.

 

W ramach zmiany wejście ich domu zostało poszerzone i wzbogacone o boczne naświetla. Drzwi firmy Hoerman prezentują się znakomicie. Światło przez nie wpuszczane rozjaśnia hol. Efekt zwielokrotniają odbicia w  polerowanej posadzce, olbrzymim lustrze ściennym i błyszczących frontach szaf holu. Przestrzeń została utrzymana w jednorodnej, szarej tonacji. Płaszczyzny kuchennych szafek korespondują z kolorystyką holu i wejścia. Zaciera się granica między nimi. Przestrzeń jest spójna, przełamuje ją tylko blok szaf kuchennych lakierowanych na kolor bakłażanu.

P1230681

Szkło i światło

W holu i w salonie pojawiają się dekoracyjne, zadrukowane arkusze szkła mocowane we wnękach ścian. Niektóre z nich zostały dodatkowo podświetlone, dla wzmocnienia efektu przestrzenności zdjęcia – kompozycji barwnych plam. Ich wykonawcą jest firma Mati-Glass z Koszalina. Szkła zastosowane w toalecie utrzymano w tonacji złocistych brązów i beżu – to zdjęcie traw z perlącą się rosą, obok iskrzących się kryształków lampy, która przewrotnie przegląda się w lustrze.  Usytuowany centralnie w salonie filar, również obudowano szkłem i podświetlono, dzięki czemu wydaje się lekki i nie dzieli przestrzeni swoim cieniem.

P1230667

Trudno się nudzić

W salonie możemy wyróżnić trzy strefy: klubową z czerwono tapicerowaną kanapą i fotelami, jadalnię – z dużym stołem i tuzinem jasnych krzeseł i przestrzeń, która miała być salonem telewizyjnym, ale w fazie projektowania została przekształcona w salę kinową. Jasno szare wygodne fotele ustawiono amfiteatralnie, vis a vis srebrzysto-szarej ściany.  Nie od razu odczytujemy funkcję tej przestrzeni. Pod stropem odnajdujemy ukrytą belkę  elektrycznie opuszczanego ekranu i projektor. Poniżej stoi niska szafka ze sprzętem hi-fi, wzdłuż ściany o ciekawej fakturze. Gipsowe, wypukłe kształtki malowane srebrzystą poświatą spięto płaską, sztukateryjną ramą. Pośrodku umieszczono płaskorzeźbę, z której – niczym z okna – wyglądają trzy gracje. Ich wysmukłe twarze i rozwiane włosy oprószone są błękitnym pyłem. Płaskorzeźbę wykonała, na zamówienie, znakomita rzeźbiarka Katarzyna Nowak. Kosmiczna faktura i kolorystyka ściany nadają charakter wnętrzu. Pozaziemskość  tej przestrzeni podkreśla też doświetlenie w stropie, w formie szklanej piramidy.

P1230665

Czekamy na kelnera

Jadalnia to duży, ciemno błyszczący stół otoczony szeregiem na biało tapicerowanych krzeseł wykończonych czarną kiedrą (firma Kler – seria Alf uno). Wyglądają jak odświętni goście zasiadający do wykwintnej kolacji. Nad stołem zawieszono trzy bożonarodzeniowe lampy z kilkoma tuzinami srebrzystych bombek. Urody tej przestrzeni dodaje dekoracja z trzech płyt z półprzejrzystego onyksu o ciepłym, złocistym użyleniu. Podświetlony kamień, wieczorem, w asyście świec dodaje wnętrzu wyjątkowego blasku.

P1230616

Czerwień motywem przewodnim

W przestrzeni pomiędzy ustawiono czerwono tapicerowane meble. Z początku wydają się nie pasować, tak samo jak przeszklona witryna w holu przy kuchni. Z rozmowy z właścicielami dowiedziałam się, że to elementy dawnego wystroju domu. W nowej koncepcji odnalazły swoje miejsce, wymuszając wzbogacenie wnętrza o kilka zabawnych, czerwonych dodatków: mała szafka – kostka, nadruk na szkle z wielką czerwoną kulą, młynki do pieprzu i soli…

P1230625

Nowe potrzeby, nowe przestrzenie

Gospodarze, we współpracy z architektami państwu Kocieniewskimi przebudowali parter, dodając do niego salonik telewizyjny. Podczas pracy okazało się, że kolejny telewizor nie wniesie nic nowego, a sala kinowa z projektorem ucieszy wszystkich. Modernizacja objęła znaczną część domu – ogromnej przebudowie poddano prawie cały parter.

Pozostawienie nielicznych elementów starego wystroju spowodowane zostało przywiązaniem do nich jego właścicieli. Domu nie tworzy się od jednego podejścia. To proces, który trwa dziesiątki lat i może nigdy nie zostać zakończony. Całe życie tworzymy swoje miejsce z okruchów wspomnień, emocji, przywożonych pamiątek, wspólnych zakupów i zmian. Taki jest również ten dom.

P1230635

Szanujmy wspomnienia

Czerwone meble nie były takie od początku. Pierwotnie drewniana konstrukcja była częściowo wykończona tkaninową tapicerką. Architekci zaproponowali, aby zmienić „skórę” mebli. Uratowane, zyskały one nowe życie, gdy obleczono je czerwoną skórą „od stóp do głów”. Może zaskakują intensywnością barwy, ale należy je odbierać, mając na uwadze przywiązanie do nich ich właścicieli. To, że zadali sobie trud i dopasowali je do siebie na nowo. Wszak z niechęcią rozstajemy się z tym, co lubimy.

Z czasem, po kilku przeprowadzkach, zmianach mniej zwracamy uwagę na formę mebli, ich kolor i wzajemne dopasowanie. Istotne są emocje im towarzyszące, ciepło jakim emanują, sytuacje, ludzie którzy na nich zasiadali lub towarzyszyli ich powstawaniu, zakupowi. To od tych „drobiazgów” zależy czy dom jest przyjazny i czy pragniemy znaleźć się w nim ponownie.

P1230652

P1230694

P1230702