Trudno dokładnie policzyć, ilu kibiców przewinęło się przez widownię w Sportowej Dolinie podczas turnieju Trio Basket 2015. Można przyjąć, że łącznie było to kilka tysięcy osób. Impreza trwała ponad 10 godzin, a zakończył ją koncert muzyki hiphopowej.Rekordowo dużo było w  tym roku startujących drużyn, bo aż 41 (tylko jednak żeńska). Chociaż w  koszykówce ulicznej mecze są krótkie (grano do 11 punktów; trafny rzut to 1 pkt, rzut „za trzy” daje 2 pkt), to jednak rozegranie turnieju musiało zająć kilka godzin. elementami dodatkowymi były konkursy wsadów i rzutów za trzy punkty. A tuż przed finałem – pokaz żonglerki piłkami koszykarskimi w  wykonaniu Mieszka włodarczyka, ponoć jedynego człowieka na świecie umiejącego zapanować nad pięcioma piłkami jednocześnie. Po raz czwarty sponsorem głównym turnieju był Firmus Group, czyli norweski deweloper budujący w Mielnie ekskluzywne apartamentowce. Prezes zarządu FG, Stein Christian Knutsen, otrzymał z tej okazji podziękowania, pamiątkowy puchar i rzęsiste oklaski publiczności. Rzeczywiście, bez jego pomocy turniej nie doszedłby do skutku, gdyż jest inicjatywą spontaniczną, przygotowywaną przez grono zapaleńców a nie przez jakiś klub sportowy czy instytucję miejską. Na hit tegorocznej edycji Trio Basket zapowiadał się udział drużyny byłych zawodników AZS Koszalin w składzie: Andrzej Karaś, Paweł Kowalczuk i Aleksander Kudriawcew. Ale to nie ona została zwycięzcą turnieju. wygrała, zgarniając 1 000 zł nagrody, drużyna o wysublimowanej nazwie Ślady Zębów na Kaszance, przed teamem Lucek & Synowie.