U dzisiejszych kilkulatków coraz częściej diagnozuje się problemy ze wzrokiem. Kiedy okazuje się, że maluch musi nosić okulary, rodzice często obawiają się jak dziecko to przyjmie i czy się przyzwyczai. Bywa, że okulary są konieczne już u kilkumiesięcznych niemowląt. We wszystkich tych przypadkach z pomocą przyjdzie profesjonalny optyk. W Koszalinie powstał już nawet salon optyczny dedykowany wyłącznie najmłodszym.

 

O tym, że dziecko ma wadę wzroku rodzice często dowiadują się późno. Jednym z bardziej wyraźnych sygnałów są trudności w nauce czytania, pisania czy – w przypadku małych dzieci – pracy np. z kolorowanką. Bywa, że wcześniej nic nie wskazuje na to, że z oczami dziecka dzieje się coś niepokojącego. Rodzice nie zawsze wiedzą też na jakie objawy powinni zwrócić szczególną uwagę. – Powinniśmy jednak bacznie obserwować dzieci – przekonuje Beata Lewińska, właścicielka koszalińskiego salonu optycznego Optyk Kids. – Niepokoić powinniśmy się, kiedy małe dziecko przy oglądaniu książeczek i przedmiotów trzyma je w nienaturalnej odległości od oczu. Można też przyjrzeć się jak dziecko ogląda telewizję. Jeśli zwykle stara się znaleźć blisko telewizora, to również może świadczyć o istniejących problemach wzrokowych. Problemy z wyraźnym widzeniem na większą odległość to już niemal plaga. Okuliści winą za te sytuację obarczają nasz styl życia. Dzieci spędzają dużo czasu korzystając z telefonów, tabletów, komputera. Wszystko, na czym skupiają swój wzrok jest bardzo blisko, na wyciągniecie ręki. Oczy nie mają więc zbyt wielu okazji do obserwowania obiektów znacząco oddalonych, a co za tym idzie osiągnięcia stanu całkowitego rozluźnienia akomodacyjnego . Krótkowzroczność i nadwzroczność to oczywiście nie jedyny problem dziecięcych oczu. Rodziców niepokoi czasem zezujące niemowlę. Patologiczny zez to taki który utrzymuje się po szóstym miesiącu życia. Dopiero wówczas zauważony powinien być powodem wizyty u okulisty. A nawet musi, gdyż nieleczony może znacząco zaburzyć funkcjonowanie układu wzrokowego i skutkować poważnym upośledzeniem widzenia. Aby skontrolować wzrok dziecka wystarczy poprosić lekarza rodzinnego lub pediatrę o proste badanie. Może przeprowadzić je samodzielnie lub skierować dziecko do specjalisty. Okuliści dysponują obecnie bardzo zaawansowanymi metodami diagnostyki i problemy wzroku mogą wykryć u najmłodszych niemowląt. Jeśli wada jest duża, korekcję trzeba zacząć już na najwcześniejszym etapie. Dzięki temu dziecko ma szansę szybko widzieć tak dobrze, jak jego rówieśnicy i rozwijać się prawidłowo. Jednak kiedy lekarz przepisuje dziecku okulary, rodzice często obawiają się jak ich pociecha przyjmie tę zmianę i gdzie znaleźć fachową pomoc w doborze okularów dla malucha.

Salon Optyk Kids – nowy sklep działających w branży optycznej od ponad dwudziestu lat państwa Beaty i Krzysztofa Lewińskich – jest odpowiedzią na potrzeby dziecięcych oczu i niepokoje rodziców. W atmosferze zabawy, bez pośpiechu, dzieci mogą wybierać tu spośród bardzo bogatej oferty modeli okularów. Dla nich najważniejsze jest jak wyglądają w nowych okularach i czy noszenie ich będzie wygodne. Fachowcy czuwają z kolei nad tym, aby zrealizować wszystkie, nawet najbardziej skomplikowane zalecenia lekarzy.

– W przypadku dzieci często zdarzają się nietypowe, trudne zlecenia, jednak mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że radzimy sobie dobrze z realizacją każdej recepty – opowiada Beata Lewińska. – W ofercie mamy duży wybór oprawek w najróżniejszych kolorach, z postaciami ze znanych dzieciom bajek. Pod tym względem wydaje się, że w pełni zaspokajamy potrzeby małych klientów.

Współczesne okulary dla dzieci, oprócz atrakcyjnego wyglądu, muszą mieć jeszcze kilka innych cech. Podstawą są trwałość, bezpieczeństwo i komfort. Okulary produkuje się więc z elastycznych, bardzo wytrzymałych materiałów. Upadki, uderzenia, wyginanie nie są im straszne. Dzięki temu nawet najbardziej ruchliwe dziecko ma szansę korzystać ze swoich okularów przez długi czas. W salonie Optyk Kids można też zaopatrzyć się w sznureczki, gumki i łańcuszki dopinane do okularów. Pomogą uchronić okulary przed upadkiem na ziemię. Wprawdzie jeśli okulary są dobrze dopasowane – nie powinny spadać, jednak każdy, kto widział dzieci szalejące na placu zabaw wie, że w tym przypadku nie obowiązują raczej „dorosłe” normy.

– Wykorzystujemy też gumowe oprawki, których zauszniki można odpiąć, przypinając w ich miejsce specjalną gumkę, stanowiącą uzupełnienie oprawy – mówi Beata Lewińska. – To bardzo wygodne rozwiązanie zwłaszcza w przypadku najmłodszych dzieci.

K5__2284

Bogata oferta wzorów i kolorów oraz fachowa realizacja recept nie są jednak argumentami, które przekonają dziecko, które po raz pierwszy wybiera się do salonu optycznego i nigdy wcześniej nie nosiło okularów. Podobnie jak z mierzeniem butów czy wizytami u dentysty – również u optyka pojawia się dziecięcy opór i lęk.

– Reakcje podczas pierwszej wizyty w naszym salonie są bardzo różne – przyznaje Beata Lewińska. – Niektórym dzieciom od razu bardzo się u nas podoba i chętnie mierzą oprawki, dużo opowiadają i wcale się nie boją. Ale są też maluchy trochę przestraszone i pełne obaw. Zawsze staramy się poświęcić im tyle czasu ile trzeba, nie poganiać, pozwolić oswoić się z nowym miejscem i sytuacją. Bardzo lubię pracować z dziećmi. Nawet te wystraszone zwykle udaje się przekonać, wybierają sobie oprawki które im się podobają, a kiedy już przekonają się, że w okularach naprawdę widzą lepiej – najczęściej opór znika. I już kilkulatki potrafią traktować okulary jak swoją ulubioną ozdobę.

K5__2266

Salon optyczny państwa Lewińskich ma też doświadczenie w realizacji skrajnie trudnych zaleceń lekarzy. Najmłodsze i najmniejsze dziecko, dla którego przygotowywali okulary było kilkumiesięcznym wcześniakiem.

– Takie maleństwa bardzo często są obciążone wadami wzroku – wyjaśnia Beata Lewińska. – Dobranie okularów dla niemowlaka ważącego około trzech kilogramów to prawdziwe wyzwanie. Tak małe dzieci nie mają jeszcze w pełni wykształconego noska, rozmiar okularów jest ekstremalnie mały. To są naprawdę trudne zadania, ale potrafimy sobie z nimi poradzić.

Warto wiedzieć, że u dzieci nie zaleca się stosowania soczewek kontaktowych (z pominięciem wskazać terapeutycznych). Teoretycznie nie ma przeciwwskazań, jednak noszenie soczewek wymaga już pewnej odpowiedzialności i systematyczności – trzeba pamiętać o ich regularnym zdejmowaniu i odpowiedniej pielęgnacji. Jeśli nie przestrzega się zasad, łatwo o uszkodzenie rogówki lub stan zapalny. Poza tym okulary dla dzieci są refundowane przez NFZ. Salon Optyk Kids ma z Narodowym Funduszem Zdrowia odpowiednią umowę. W ten sposób można zmniejszyć koszt oprawek i szkieł.

– Małych klientów salonów optycznych przybywa – mówi Beata Lewińska. – A nam zależy na tym, żeby konieczność skorygowania wzroku okazała się dla nich mimo wszystko przyjemnym doświadczeniem.