Angkor był najpotężniejszym miastem przedindustrialnego świata. Żyjący w nim Khmerowie zaczynali jako zwyczajni rolnicy, a z czasem rozwinęli tak wysublimowane umiejętności architektoniczne, że wznieśli najbardziej spektakularne budowle na świecie. Do dziś są one świadectwem wielkiej cywilizacji i arcydziełami jeśli chodzi o kunszt budowlany.

Państwo Khmerów istniało od IX do XIV wieku i było wówczas najpotężniejszym imperium Azji południowo-wschodniej. Powierzchnią obejmowało dzisiejszą Kambodżę, część Tajlandii, Laos i Wietnam. Jego stolica – Angkor (inaczej Święte Miasto) była wówczas największym miastem świata, zamieszkiwanym przez niemal milion osób (dla porównania liczba mieszkańców Paryża w tamtym okresie wyniosła około 250 tysięcy).
Na obszarze 1000 KM KW. Ocalały ruiny miast, pałaców, świątyń, klasztorów i mostów. Angkor to dziś największy na świecie kompleks świątynny. Religijne budowle były nie tylko miejscem kultu bogów, ale także khmerskich królów. Miały świadczyć o ich władzy i potędze.

Rozkwit imperium

Błyskawiczny rozwój państwo zawdzięczało przede wszystkim surowcom naturalnym. Dostęp do rud żelaza napędzał wszystkie dziedziny życia Khmerów – od rolnictwa, przez budownictwo, po prowadzenie działań wojennych. Dzięki podbojom i armii sprawnie ściągającej podatki z podbitych krajów powstało imperium Khmerów, któremu w XIII wieku daniny płaciła cała południowo-wschodnia Azja.

Podstawą sukcesu cywilizacji była także woda, a dokładniej spływająca z gór rzeka oraz jezioro Tonle Sap nazywane „morzem w głębi lądu”. Khmerowie nie tylko stworzyli system nawadniający pola (woda wykopanymi kanałami docierała na duże odłegłości), ale także zbudowali sztuczne zbiorniki, dzięki którym magazynowali wodę w porze deszczowej i używali jej w porze suchej. Dzięki systemowi irygacyjnemu w okolicach Angkor ryż zbierano nawet cztery razy w roku (w pozostałej części Azji robiono to tylko raz).
Khmerowie mogli więc wejść na wyższy poziom cywilizacyjny, a przejawem tego była budowa wzbudzających zachwyt świątyń.

Najpiękniejsza świątynia świata

Najsłynniejszą budowlą Świętego Miasta jest XII-wieczny Angkor Wat, zbudowany na rozkaz Surjavarmana II – jednego z najpotężniejszych władców mocarstwa. Świątynia miała być manifestem potęgi i boskości władcy (Surjavarman II nie był prawowitym królem – tron przejął po stryjecznym dziadku, którego miał zamordować własnymi rękami), a po jego śmierci stać się mauzoleum króla. Budynek przez 30 lat wnosiło około 50 tysięcy robotników i 5 tysięcy rzemieślników.

W Królestwie Khmerów wyznawano w tamtym czasie hinduizm, dlatego świątynia początkowo poświęcona była bogu Wisznu. Najbardziej charakterystycznym elementem budowli jest pięć, niegdyś pozłacanych, wież w kształcie kwiatów lotosu. Symbolizują one mistyczną górę Meru – środek wszechświata i siedzibę boga Wisznu.
Dostępu do Angkor Wat bronią ozdobione przebogatą ornamentyką mury. Słynna galeria płaskorzeźb, ciągnąca się na długości ponad 900 metrów, obok scen z mitologii i eposów hinduskich Ramajany i Mahabharaty, przedstawia wydarzenia z życia króla. Dostrzec można Surjawarmana II siedzącego na tronie w otoczeniu kapłanów – to pierwszy portret władcy w historii sztuki Khmerów. Na płaskorzeźbie nie brakuje także bogów, żołnierzy i ich przywódców. Łącznie to niemal 20 tysięcy postaci, a każda z nich wyrzeźbiona jest z niezwykłą precyzją. Arkady i kolumny świątyni są także ozdobione rzędami rzeźb niebiańskich istot, boskich nimf oraz obwieszonych sznurami pereł, roztańczonych apsarek – boginek wody, symbolizujących ideał kobiecości.

Co ciekawe budowla nie ma fundamentów, a ziemia wokół Angkor Wat jest lekka i piaszczysta. Aby zabezpieczyć budowlę przed osiadaniem Khmerowie wybudowali szeroką na 200 metrów fosę. Znajdująca się w niej woda zlepia ziarenka piasku zmieniając podłoże w twardą masę. Zdaniem historyków, to właśnie takie rozwiązanie wpłynęło na sukces budowy i okazało się inżynieryjnym arcydziełem.

Złota era mocarstwa

W 40 lat po Angkor Wat powstało Angkor Thom. Miasto zbudowane zaledwie o kilometr na północ od pierwszego kompleksu na rozkaz króla Dżajawarmana VII stało się siedzibą władców i symbolem złotej ery imperium.

Wstępu do położonego na planie idealnego kwadratu miasta bronią mury otoczone fosą, a do wnętrza można się dostać przez jedną z pięciu bram warownych. Najpopularniejszą wśród turystów jest brama wschodnia ze względu na imponujący most, po bokach którego znajdują się dwa rzędy posągów – po lewej stronie półbogów, po prawej demonów. Przytrzymują one, tworzącego balustradę dziewięciogłowego węża Wasuki.

W geograficznym, a za razem duchowym centrum Angkor Thom znajduje się główna świątynia – Bayon. Jej styl znacząco różni się od tego w Angkor Wat. 54 wieże ozdobione są 216 charakterystycznymi, olbrzymimi ludzkimi twarzami o łagodnych rysach i enigmatycznych półuśmiechach. Według jednych kamienne twarze to oblicze Boddhisatwy, która w tradycji buddyjskiej oznacza istotę oświeconą. Inna teoria głosi, że to ziemskie wcielenie Buddy w postaci króla Dżajawarmana VII, który był wyznawcą buddyzmu.

Podobnie jak w Angkor Wat, tak i w Bayon, ściany wokół świątyni wypełniają zajmujące pół kilometra płaskorzeźby. Przedstawiono na nich 300 scen z udziałem tysięcy drobiazgowo wyrzeźbionych postaci. Widzimy między innymi przygotowania do biesiady oznaczające czas pokoju. Sceny ujawniają jednak także ciemną przeszłość – walkę Dżajawarmana VII o władzę, do której doszedł na drodze wojny domowej.

W korzeniach drzew

W Angkor znajdują się także dwie świątynie poświęcone rodzicom Dżajawarmana VII. Pierwszą z nich jest Prie Khan wybudowana w 1191 roku w hołdzie dla ojca króla. Stanowiła ona centrum religijne i finansowe miasta. Zajmująca 56 ha budowla łączyła rolę świątyni i uniwersytetu buddyjskiego, a jej utrzymaniem zajmowało się ponad 360 tysięcy ludzi! Wyryta w murze inskrypcja wskazuje, że ściany wyścielały złote panele, których wartość przekraczałaby dziś 3 mld dolarów. Po dawnym bogactwie nie zostało jednak śladu. Dziś ograbione ze złota ściany budowli pochłaniają drzewa.

Drugą świątynią – tym razem zadedykowaną matce Dżajawarmana VII – jest Ta Prohm. Jej sława ustępuje jedynie sławie Angkor Wat. Malownicze połączenie korzeni drzew porastających świątynne ruiny powoduje, że jest jedną z najczęściej odwiedzanych atrakcji całego kompleksu. Choć nie bez znaczenia jest też fakt, że w świątyni kręcono film „Lara Croft: Tomb Raider”.

Wewnątrz Ta Prohm znajduje się niewielkie pomieszczenie, w którym umieszczony był grób matki króla. Każda z czterech ścian pokryta była diamentami, które miały rozświetlać grobowiec, gdy wpadało do niego światło. Z biegiem czasu diamenty zostały jednak wyłupane, a w ich miejscu zostały tylko dziury.

Inskrypcja na odnalezionej w świątyni steli mówi, że mieszkało w niej 18 arcykapłanów, 2740 celebrujących kapłanów, ponad 2 tysiące asystentów oraz 61 niebiańskich tancerek. W zamkniętym skarbcu świątyni przechowywano natomiast tony srebra, tysiące pereł, diamentów i innych drogocennych kamieni.

Upadek imperium

Choć za panowania króla Dżajawarmana VII nastąpił wielki rozwój architektury, sztuki i nauki, to świetność imperium trwała zaledwie cztery wieki. Po latach gwałtownego rozkwitu nastąpił równie gwałtowny upadek. Świątynie pochłaniające coraz większą ilość pieniędzy i długotrwałe wojny z sąsiednimi krajami wyczerpały zasoby ekonomiczne państwa.

W 1218 roku Dżajawarman VII zmarł, a państwo stopniowo słabło.
Niszczeć zaczął m.in. system zarządzania zasobami wody. Zbiorniki zamieniały się w bagno, a następnie wysychały. Bieg zmieniło także koryto rzeki, przez co rolnicy nie mogli zasilać wodą pól. W efekcie w państwie zaczęło brakować żywności, a mieszkańcy nie mieli siły bronić się przed agresją sąsiednich władców.

W 1413 roku wojska syjamskiego królestwa Ayutthaya (obecnie Tajlandia) zajęły państwo Khmerów, Angkor został zniszczony, a wszystkie kosztowności rozgrabione. Król wraz z ocalałymi poddanymi wycofał się na wschód, gdzie założył nową stolicę państwa w Phnom Penh. Nie minęło wiele czasu, a Angkor zaczęła pochłaniać dżungla.

Ponowne odkrycie

Po czterystu latach od upadku imperium khmerskiego, tajemnicę Angkoru odkrył francuski podróżnik Henri Mohout. W 1860 roku badacz przypadkiem natknął się na wspaniałe ruiny zagubione w środku dżungli i oddał je ponownie światu.

Największy wkład w odrestaurowanie Angkoru wniosła francuska Szkoła Dalekiego Wschodu. Instytut przyczynił się do uporządkowania świątyń i zahamowania procesu niszczenia zabytków.

Prace badawcze i konserwatorskie prowadzone są do dziś. Od 1992 roku kompleks Angkor znajduje się na Światowej Liście Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Każdego roku odwiedza go ponad dwa miliony ludzi. Mieszkańcy pobliskich wiosek wciąż przychodzą do świątyń, gdzie odprawiają rytualne obrzędy oddając cześć bóstwom.

 

Autor: Ewelina Żuberek